21 pytań do Sebastiana Kulis, autora „Roślinnych Porad”

Okładki kalendarza

Sebastian Kulis to 24-latek z Gdańska. Jego pasją są wszelkiego rodzaju rośliny. Od kilku lat z dużym powodzeniem prowadzi internetowy roślinny zielnik – Roślinne Porady.

Strona oraz Instagram prowadzone przez Sebastiana Kulisa zawierają najważniejsze posegregowane informacje dotyczące uprawy, kwiatów, warzyw i wielu innych. W każdym poście można znaleźć minimalistyczne zdjęcia. Pod każdym z nich znajdziemy informacje o kwitnieniu, właściwościach zdrowotnych, wskazówki oraz miejsce, gdzie można je znaleźć. Niejednokrotnie zamieszcza także ciekawostki, prawdy ludowe czy przepisy kulinarne dotyczące danej rośliny.

Fascynacja domowym ogrodem przerodziła się w pracę. Obecnie Sebastian Kulis ma na swoim koncie wydaną książkę oraz kalendarze – sezonowniki. Ponadto młody gdańszczanin przeprowadzi także wiele warsztatów, na których dzieli się wiedzą i opowiada o swojej pasji.

Imię i nazwisko:

Sebastian Kulis

Miesiąc urodzenia:

Styczeń

Przyroda to dla mnie:

To część mnie, właściwie to część każdego z nas. Wydaje mi się, że dzięki niej bardziej rozumiem siebie. W pewnym sensie wszystko, co pochodzi z przyrody, jest częścią mnie. To jest super. Wydaje mi się, że tak naprawdę pomału odkrywam, czym jest przyroda. Zawsze patrzyłem na nią w trochę inny sposób. Zawsze była obok mnie, ale teraz odkryłem, że przyroda jest zarówno dookoła, jak i w środku nas. Nie jestem jeszcze jednak w stanie dokładnie powiedzieć co czuję, ale to się powoli rozwija.

Natchnienie, żeby coś posiać, pojawia się gdy:

Kiedy czuję zapach ziemi w marcu, pierwsze ciepłe słońce, kiedy mogę rozpiąć kurtkę, słyszę pierwsze ptaki i wtedy czuję taki zew do działania.

Przyroda ma dla mnie kolor:

Przyroda jest super, ponieważ jest tam wszystko, co tylko zechcemy. Każdy z nas może sobie znaleźć coś, co będzie mu pasowało, w każdym kolorze, kształcie, wielkości. Wydaje mi się więc, że przyroda ma kolor tęczy, ponieważ reprezentuje wszystko.

Do tworzenia ogródka inspiruje mnie:

W ogródku czuję się świetnie. Sam w sobie jest dla mnie inspiracją. Wiem, że ziemia nie należy do człowieka, ale powiedzmy, że to miejsce jest pod moją opieką, więc chcę, żeby wszystkie stworzenia, które tam przychodzą, były jak najbardziej szczęśliwe. Uprawiając warzywa czy kwiaty, myślę o tym, kto będzie mógł z tego skorzystać, może ptaki może owady. Jest to tworzenie małego szczęśliwego świata.

Ogródek planuję wcześniej/spontanicznie:

Oczywiście, że planuję. Trzeba to zaplanować. Staram się to planować jak wycieczkę. Powiedzmy, że wiem, jakie punkty mniej więcej chcę zobaczyć, ale jak, kiedy, jakie dróżki, to zostawiam dla siebie. Niestety planowanie jest potrzebne, ponieważ niektóre rośliny nie mogą rosnąć w tym samym miejscu po sobie. Muszę wiedzieć czego, ile powinienem posiać, żeby nie mieć np. 200 kg pomidorów i pół kilo ogórków. Planuję w grudniu, styczniu, lutym. Podczas tych miesięcy nie mam nic do robienia w ogrodzie, więc wtedy mogę spokojnie rozpisać sobie to wszystko, zrobić jakieś szkice, plany i takie tam.

Poprzez działania w mediach chcę przekazać:

Chciałabym pokazać, że uprawianie roślin jest naprawdę łatwe. Mamy to zakorzenione we krwi od dawien dawna. To tak, jak jazda na rowerze. Zrobisz to dwa razy i już umiesz. Ludzie siali, uprawiali i utrzymywali się z roślin praktycznie od zawsze. Kiedy człowiek porzucił tryb koczowniczy, zaczął uprawę, więc każdy kiedyś to umiał. Pomyślmy więc, jak teraz czujemy się inteligentni i rozwinięci wiedząc te wszystkie te rzeczy, których uczymy się na co dzień. Dlaczego więc mielibyśmy nie umieć robić tak prostych rzeczy, jak uprawa roślin. To naprawdę udaje się każdemu. Wracając do Twojego pytania, po co piszę te książki i robię te rzeczy? To właśnie po to, żeby pokazać, że uprawa nie jest wcale taka trudna. Chcę też pokazać, że musimy złapać odpowiednią roślinkę, nasiono czy odpowiednie narzędzie, żeby zacząć. Bywa tak, że ktoś nie ma w ogóle pojęcia o uprawie i rzuca się np. na pomidory, które są dosyć trudne w uprawie. Nic mu nie wychodzi i potem stwierdza, że nie umie tego robić. Ja chciałbym powiedzieć ej chwila moment, to jest tak, jak np. z prawem jazdy, którego nie masz, a chcesz już jeździć tirem. Ale poczekaj, powoli, naucz się początku i zobaczysz, że dasz radę.

Internet to dla mnie:

Źródło pracy. Na początku moja praca głównie opierała się na internecie, a teraz więcej robię w rzeczywistym świecie. Jest to dosyć paradoksalne, ponieważ zazwyczaj dzieje się na odwrót. Internet jest też dla mnie źródłem promowania informacji na temat roślin i zarzucania ludziom zajawki na rośliny.

Główną cechą mojej osobowości jest:

Chaotyczne podejście do życia.

5 piosenek z mojej playlisty:

  • Gwen McCrae – Keep The Fire Burning
  • Flight Facilities – Crave You
  • Florence & The Machine – Third Eye
  • Crystal Fighters – Yellow Sun
  • Major Lazer – Watch Out For This

Nie wyobrażam sobie życie bez:

Przyjaciół i jedzenia.

Morze czy las:

Las.

Epoka, do której należę:

Chciałbym romantyzm, bo brzmi tak super, ale z drugiej strony powiedziałbym, że właśnie epoka ludzi zbieraczy, którzy chodzili i musieli zbierać swoje nasiona i rośliny. Epoka ludzi pierwotnych pozbawiona tych wszystkich rzeczy, które mamy teraz. Chciałbym przez chwilę tak pożyć.

Film i/lub książka, które wywarły na Tobie wrażenie:

Film – Ziarno: nieznana historia. Opowiada o tym, jak mało jemy warzyw i że często to, co jedliśmy 100 lat temu to jakieś 5-7% tegoo, co jemy teraz. Kiedy pójdziemy do Żabki czy Biedronki i pójdziemy do tych samych sklepów w całej Polsce, to widzimy tego samego bakłażana, banana czy pomidora. One niczym się od siebie nie różnią. Kiedyś poszłaś na targ we Wrzeszczu, Przymorzu i w Głównym i wszędzie były inne odmiany tych samych warzyw. Każdy uprawiał co innego, miał inne odmiany, inne warzywa i mogłaś cały czas zjadać coś innego, poznawać nowe smaki, itd.

Książka – Pokot, w przeciwieństwie do filmu.

Moda jest dla mnie ważna/nie ważna, ponieważ…

Nie podchodzę do tego jakoś specjalnie poważnie, ale wiem, że trzeba się dobrze ubrać. Modę traktuję jako strój. Wiem, że na swoje wykłady nie mogę przyjść w stroju, w którym idę do ogródka. Prawdopodobnie byłoby to autentyczne, ale muszę mieć szacunek do ludzi. Z drugiej strony jestem młody, mogę się tym bawić.

Moje pasje to:

Roślinki 🙂 Uwielbiam też gotować.

Cisza to dla mnie:

Spoko, lubię ciszę. Odnajduję się w niej, nie jest dla mnie problemem.

Słowa, których nadużywam:

Jakby.

W przyrodzie nie lubię:

Brutalności. Ogólnie chciałbym, żeby ludzie cały czas brali przykład z natury. Coś w stylu: patrzcie na nią i bierzcie z niej przykład, bo robi super rzeczy, ale niestety natura czasami jest bardzo brutalna. Nie lubię też jej humorów w stylu wahań pogody.

Moje motto to:

Wrzucić na luz, wychillować i nie zapieprzać cały czas, tylko skupić się na fajnych rzeczach, nie przejmować się głupotami za bardzo i fajnie sobie żyć.

Zapraszamy do zapoznania się z Instagramem oraz stroną Roślinne Porady.

Tekst: Kasia Tilda Frąckowiak

Komentarze
21 pytań do Sebastiana Kulis, autora „Roślinnych Porad”
Oceń artykuł