Szybkie testy na Covid-19 – przyszłość imprez?

Światełkiem w tunelu dla wydarzeń kulturalnych okazały się szybkie, 15 minutowe testy na Covid-19. Dostępne są też inne rozwiązania.

Testy na Covid Festiwal Event

Wyobraźcie sobie sytuację, w której przyjeżdżacie na swój ulubiony festiwal. Podekscytowani idziecie pod bramkę, aby skasować kupiony bilet. Przy wejściu witają was ubrani w kombinezony medycy. Pobierają szybki wymaz z nosa. Testy na Covid-19 po 15 minutach pozwalają dowiedzieć się, czy wasz wstęp jest w ogóle możliwy. To wstępny scenariusz kolejnego odcinka Black Mirror? Nie, tak właśnie może wyglądać przyszłość organizacji imprez.

W świecie, gdzie wszystko uzależnione jest od reżimu sanitarnego, zamknięte branże cały czas kombinują jak wznowić działalność i tym samym nie narażać ludzi na niebezpieczeństwo. Światełkiem w tunelu dla festiwali okazały się szybkie, 15 minutowe testy na Covid-19. To rozwiązanie dla firm eventowych pozwoli nie tylko wrócić nam do szaleństw jakie pamiętamy z Ery Festiwali. Widać w tym szansę przywrócenia miejsc pracy dla muzyków, promotorów, DJ’ów, performerów, artystów, oświetleniowców, nagłośnieniowców, scenografów, menadżerów i mnóstwa innych osób biorących udział przy tworzeniu eventów. Nie zapominajmy, że istnieją jeszcze inne drogi wyjścia z sytuacji, ale po kolei.

W skrócie:

  • Na festiwalu w Hiszpanii odbył się imprezowy eksperyment;
  • W Anglii pojawiła się pierwsza firma oferująca usługi covido-eventowe;
  • Na przeszkodzie w korzystaniu z oferty staje logistyka i cena;
  • Inne pomysły organizatorów na festiwale to m.in. kule do zorbingu, skafandry i specjalne platformy;
  • Testowany jest także nowy system wentylacji.

Hiszpania przeprowadza eksperyment

W Barcelonie pod koniec 2020 roku organizatorzy hiszpańskiej Primavery postanowili na moment przearanżować swój popularny festiwal. Sygnowany ich brandem PRIMA-CoV to bardziej badanie niż koncert. Wśród występujących nie było super gwiazd światowej sławy, a lokalni DJ’e. To co dla nas jest najbardziej interesujące w tym wydarzeniu – miało ono charakter nie tylko rozrywkowy, ale też eksperymentalny.

1047 osób (z wcześniejszym potwierdzonym negatywnym testem na Covid) zostało podzielonych na dwie grupy. Każdy przed wejściem musiał wykonać dodatkowy, 15 minutowy test na koronawirusa. Podczas czekania na wynik poproszono ich o brak zachowania dystansu społecznego. Losowo wybrana połowa została wpuszczona na Salę Apolo (miejsce gdzie odbywał się festiwal, pojemność 1600 osób). Mogli oni w spokoju słuchać grających tam DJ’ów, tańczyć i korzystać z baru. Uczestnicy zabawy byli upoważnieni do zdejmowania maseczek tylko w trakcie picia. Druga połowa została oddelegowana do domu jako grupa kontrolna. To wszystko miało na celu sprawdzenie, czy goście wydarzenia mimo testu mogli się zarazić.

Znamy wyniki tego badania i wyglądają one obiecująco. Podczas festiwalu, spośród wpuszczonych na Salę Apolo nikt na ponad 500 osób nie został zarażony, a w grupie kontrolnej 2 na 496 ludzi dostało wynik pozytywny. Załoga stojąca za sukcesem wykorzystania testów do braku 2-metrowego dystansu nie była jedyną, która przetarła szlaki.

Komercyjne testy na Covid-19

Na podobny pomysł wpadła angielska agencja eventowa Swallow Events. W odróżnieniu od teamu Primavery, ogłosili oni dostępność swoich usług dla wszystkich organizatorów imprez. Wszystko przez podpisanie umowy z firmą Roche. Jak można przeczytać na stronie swallowevents.com:

“Swallow Events jest pierwszą firmą, która oferuje pełną usługę szybkiego badania przesiewowego w celu wykrycia Covid-19 organizatorom w Wielkiej Brytanii i na całym świecie. Zdecydowaliśmy się współpracować wyłącznie z Roche i jesteśmy w stanie zaoferować zatwierdzone przez CE i zgodne z wytycznymi MHRA, szybkie 15-minutowe testy. Będą one przeprowadzane przez zatwierdzonych pracowników służby zdrowia. Umożliwia to spotkania na dużą skalę, które mają odbywać się w bezpiecznym środowisku. Alternatywnie oferujemy opcję dostawy i wysyłamy testy na cały świat.”

Roche to szwajcarska korporacja medyczna produkująca m.in. szybkie testy na wykrywanie antygenu SARS-CoV-2. Ich czułość na poziomie 96,5% i szybkie wskazanie rezultatów brzmią zadowalająco. Przy dodatkowych punktach z oferty Swallow Events, m.in. marketingu, dostarczeniu cateringu, całej infrastruktury i transportu na wskazane miejsce, propozycja wygląda kompletnie.

Zobacz też: Ciuchy w klimacie techno

Ciuchy techno. Gilty

Problemy logistyczne

Istnieje jednak wiele przeszkód, aby skorzystać z oferty angielskiej firmy, przynajmniej u nas. Postawmy się w roli organizatora. Po pierwsze – kwarantanna po przyjeździe zza granicy. Do tego obowiązujące kwestie prawne. Na pewno musimy wziąć pod uwagę całą logistykę. Zrobienie festiwalu obok adresu siedziby Swallow Events ma jeszcze jakiś sens. Co jednak, gdy chcemy taki event zrobić na przykład w Warszawie? Przecież tutaj catering jest na miejscu. Marketing? Conajmniej setki świetnych firm. Infrastruktura? Następne kilkaset przedsiębiorstw wynajmujących festiwalowy sprzęt sceniczny. Oczywiście dobrze mieć wszystko w jednym pakiecie, ale nie zapominajmy, że tutaj chodzi o funty, czyli walutę znacznie silniejszą niż nasza. Dochodzimy tutaj do bolącej kwestii – ceny.

Cena za szybkie testy Covid-19

Cennik za połączone usługi tej firmy nie jest znany. Znane są za to ceny testów, których wysyłkę oferuje. Zobaczmy. Pakiet 25 sztuk bez kosztów wysyłki to cena 390 funtów. Przy obecnym średnim kursie na dzień dzisiejszy (1 funt = 5 złotych) otrzymujemy wynik 1950 złotych. W polskich sklepach medycznych cena za te same testy jest o połowę niższa i wynosi około 1000 złotych. Nawet gdy weźmiemy pod uwagę większe pakiety to i tak wychodzą horrendalne kwoty. Pamiętajcie, że wszystko odbija się na stawce biletów. Jedyny plus całej oferty jest taki, że agencja posiada zatwierdzonych pracowników służby zdrowia. Patrząc na ich dostępność u nas – może być z tym ciężko.

Do czego zmierzam? Ten artykuł nie ma zachęcić organizatorów festiwali do korzystania z usług pierwszej covido-eventowej firmy, a jedynie dać drogowskaz i pomysły w szukaniu bezpiecznych środków do ruszenia z miejsca. I na dzień dzisiejszy (oprócz egzekwowania restrykcyjnych przepisów) dla wielu to właśnie cena jest przeszkodą w wykorzystaniu tego pomysłu na większą skalę. Nie każdy chce też wspierać producentów farmaceutycznych. Czy można rozstrzygnąć to inaczej?

Inne rozwiązania organizacji imprez w czasie pandemii

Na początku pierwszego lockdownu branża eventowa prześcigała się w idei jak przyszykować bezpieczny festiwal. Niestety, wszystkie metody pozostały bardziej w ramach ciekawostek niż jako docelowe rozwiązanie problemu.

Na przykład w Niemczech zdecydowano się zrobić wydarzenie, gdzie cała publiczność zasiadała we własnych samochodach:

W czerwcu 2020 roku podczas występu zespołu The Flaming Lips fani słuchali muzyki w środku ogromnych, przezroczystych kul, przeznaczonych do zorbingu:

Firma Production Club postawiła na produkcję specjalnych kombinezonów, chroniących przed wirusem:

Natomiast w angielskim Newcastle radni powzięli pomysł na zbudowanie całego obiektu ze specjalnymi platformami, dzięki którym ludzie mogą w bezpieczny i odpowiedzialny sposób oglądać koncerty na żywo:

Wszystkie te rozwiązania łączyło jedno – uczestniczenie w tego typu wydarzeniach było dalekie od szeroko rozumianego komfortu.

Wentylacja zabija wirusa

Wróćmy więc ponownie do Wielkiej Brytanii. Zostawmy na chwilę festiwale i ograniczmy się do mniejszych imprez. Legendarny londyński klub The 100 zapowiedział wznowienie działalności przy pomocy nowego systemu wentylacji opracowanego w Anglii. Firma The Pathogen Reduction System mająca w swoim kręgu inżynierów, ekspertów medycznych oraz naukowców, opatentowała wykorzystanie wysokoczęstotliwościowego światła UVC połączonego z popularnym środkiem antywirusowym. 99,99% patogenów (łącznie z koronawirusem) istniejących w powietrzu znika po przejściu przez ich nawiewy. Obserwacje działania nowej wentylacji mają odbywać się właśnie w The 100 Club. To program w fazie testów, ale kto wie czy nowy produkt nie podbije rynku gastronomicznego na całym świecie. To z pewnością tańsza solucja dla małych i średnich lokali niż wspomniane szybkie testy na Covid.

A może kod QR?

Załóżmy jeszcze ostatnią, hipotetyczną sytuację. Wybiegnijmy w przyszłość i uznajmy, że jesteśmy już po tzw. “narodowym programie szczepień”. Wzorem niektórych linii lotniczych pierwszym biletem wstępu może okazać się otrzymany kod QR, potwierdzający szczepienie. Bramkarz przed wpuszczeniem nas na imprezę zeskanuje QR (wydrukowany albo widniejący w aplikacji na smartfonie), który zaświadczy o naszej odporności. Co jednak z ludźmi, którzy nie chcą się szczepić?

Tutaj niestety ciężko znaleźć złoty środek. Jedno z możliwych rozwiązań to połączenie kodów QR i szybkich testów dla osób nieszczepionych. Tutaj ma miejsce segregacja ludzi na lepszych i gorszych. Wszyscy wiemy jaki finał ma brak równouprawnienia – historia nauczyła nas tego nie raz. Walka, przemoc, jeszcze większy podział i tak rozdartego społeczeństwa. To wyjście wygląda więc na najbardziej fatalne ze wszystkich.

Na koniec warto wspomnieć o tym, iż patrzenie w przyszłość ma charakter spekulacyjny. Przy tak dynamicznych zmianach nie jest możliwe uznanie chociaż jednego z wymienionych sposobów za pewnik. Najlepszą receptą wydaje się być pozytywne myślenie, że wszystko po jakimś czasie wróci do normalności i będziemy mogli imprezować na festiwalach jak za starych, dobrych czasów.

Tak wyglądał świat, gdy festiwale były czymś normalnym: HIRO x AUDIORIVER 2017: emocje, muzyka

HIRO x AUDIORIVER 2017: emocje, muzyka

Zobacz też: Co daje nam muzyka?

Co daje nam muzyka? Lepszy seks, mniej stresu i pozytywne emocje

Tekst: Konrad Bałajewicz

Fot. pixabay.com/pexels

Źródła: primaverasound.com, swallowevents.com, roche.com, praxisdienst.pl, production.club, virginmoneyunityarena.com, youtube.com, pathogen-reduction.com

Komentarze

Zapisz się do Newslettera