Krótkometrażowy film od Billie Eilish

Piosenkarak Billie Eilish na pomarańczowym tle

Amerykańska piosenkarka Billie Eilish opublikowała pierwszy film krótkometrażowy swojego autorstwa. Miał on stanowić prolog do wszystkich koncertów z trasy Where Do We Go? World Tour. Niestety, z powodu obecnego kryzysu, odbył się tylko pierwszy z  zaplanowanych koncertów. Dlatego też NOT MY RESPONSIBILITY trafiło na YouTube. 

Laureatka pięciu nagród Grammy już nieraz występowała w roli reżysera. Od początku swojej nadzwyczaj dynamicznie rozwijającej się kariery, była odpowiedzialna za powstanie kilku ze swoich najważniejszych teledysków. Między innymi te nakręcone do kawałków Six feet under, Bored a w tym roku do utworu Everything I Wanted.

Billie Eilish znana jest z troski o problemy społeczne, szczególnie te związane z kryzysem ekologicznym. Tym razem, w postaci filmu krótkometrażowego, podjęła temat oceny społecznej ciała i krytyki z jaką na co dzień spotyka się młoda artystka.  

Billie wyłania się z ciemności, oświetlona pojedynczym światłem. Rozpoczyna swoją wypowiedź od słów Czy mnie znasz? Czy naprawdę mnie znasz? Ściągając wierzchnie warstwy ubrania kontynuuje bardzo intymną i z początku osobistą wypowiedź. Mówi: Widzę jak patrzycie. Zawsze. I nic co robię nie pozostaje niezauważone. Zanim zanurza się w ciemnej i gęstej cieczy jej słowa nabierają bardziej uniwersalnego wydźwięku. Dokonujemy oceny ludzi na podstawie rozmiaru, który noszą. Decydujemy kim są i jaka jest ich wartość. Krótkometrażowy film Billie Eilish bardzo szybko przeradzają się w manifest dotyczący problemu body shaming, o wyjątkowo mocnym przekazie. Prawdopodobnie jego największą zaletą jest szczerość i otwartość artystki, w połączeniu z przejrzystą formą. W rezultacie otrzymujemy kolejny, bardzo ciekawy głos w debacie nad tak istotną kwestią.

Billie Eilish nie przestaje nas zaskakiwać, choć nie tylko nowymi utworami i kolejnymi sukcesami. Zaskakuje również sposób w jaki wykorzystuje swoją sławę i idący za nią rozgłos, by czynić zmianę na lepsze.

 

Tekst: Wiktor Knowski

 

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera