Czy Dawid Podsiadło, Michał Szpak i Nergal sprawią, że kościoły opustoszeją?

Dawid Podsiadło apostazja

Dawid Podsiadło wypowiedział się ostatnio na temat planowanego dokonania aktu apostazji, co po raz kolejny podkręciło atmosferę niechęci wobec Kościoła. To nie pierwszy muzyk otwarcie odcinający się i krytykujący tę instytucję. Michał Szpak czy Nergal od dawna krytykują Kościół.

Po wypowiedzi Dawida pojawiło się wiele komentarzy zarówno osób popierających jego decyzję jak i twardogłowych wyznawców wiary ochoczo wykopujących go z grona wiernych nie przebierając przy tym w słowach. Jedno jest pewne, każda decyzja o apostazji pogarsza i tak już nieciekawą sytuację Kościoła, a jeżeli apostatą zostaje kolejny artysta, to instytucja ta ma się czego obawiać.

Dawid Podsiadło i jego akt apostazji

Dawid Podsiadło wypowiedział się ostatnio na temat hipokryzji Kościoła, jego zepsucia oraz planów dotyczących opuszczenia przez niego szeregów tej instytucji. Oddaje to stan nomen omen ducha coraz większej części społeczeństwa. Widać to w ożywionej dyskusji w social mediach, która na nowo uruchamia wiernych i niewiernych. Jeszcze kilka lat temu na akt apostazji decydowało się w Polsce kilkaset osób rocznie, (poniżej 500 osób rocznie) i było o tym cicho. Dzisiaj media i internauci szeroko komentują deklarację Dawida. W komentarzach pojawia się zrozumienie nie tylko przeciwników Kościoła, ale także jego zwolenników, co świadczy o poważnym kryzysie instytucji. Kościół w Polsce uważany jest w coraz szerszych kręgach za instytucję archaiczną i przede wszystkim skompromitowaną.

Unurzanie Kościoła w polityce, forsowanie katolickiego stylu życia, hipokryzja i rozpasanie kleru okraszone skandalami z pedofilią w tle nie daje się już zamieść pod dywan. W obronie Dawida stanął Ksiądz Grzegorz Kramer. Skomentował sytuację w następujący sposób:

Mnie to smuci, bo zawsze jak ktoś odchodzi, znaczy to, że nie znalazł we wspólnocie, którą tworzę, wystarczająco miłości, by zostać. Wkurza mnie to, że potrafimy, jako wspólnota, powiedzieć na taki fakt: „dobrze, że odchodzi”, „Kościół sobie poradzi bez niego”, „Kościół przetrwał 2000 lat, to też przetrwa”

Michał Szpak wierzy w Boga, ale krytykuje Kościół

Michał Szpak nie boi się wyrażać swoich odczuć w dosadny i często kontrowersyjny sposób. Szczerość na scenie i poza nią sprawia, że odbieramy go jako szczerego twórcę i człowieka. Michał często staje w obronie społeczności LGBTQ+, a jego wypowiedzi na temat Kościoła nie pozostawiają złudzeń co do jego stosunku do tej instytucji. Dał temu wyraz w wywiadzie dla „NaTemat.pl”. Powiedział, że wierzy w „Boga jako stwórcę wszechświata i Boga jako energię”. „Wierzę też w anioły” – dodał. Nie pozostawił jednak suchej nitki na Kościele porównując go do radykalnego islamu, a agresję najzagorzalszych katolików komentując: „Moim zdaniem to przypomina chorobę psychiczną”.

Michał Szpak
fotograf: Piotr Bieniecki / www.fototeo.pl

Nergal od lat naświetla hipokryzję Kościoła

Adam Darski „Nergal”, wokalista zespołu Behemoth jest znany nie tylko ze swojej działalności na scenie metalowej. Od wielu lat otwarcie krytykuje Kościół katolicki. W wywiadach podkreśla konieczność rozdziału Kościoła od państwa i czyni to w sposób dosadny, na który nie odważy się nikt z polityków twierdząc na przykład, że „państwo robi laskę klechom”.  Jako jeden z pierwszych o ile nie pierwszy wskazał, że wierzy, że polski Kościół podzieli los irlandzkiego. W wywiadzie dla magazynu „Teraz Rock”, Nergal powiedział:

Nergal
Photo: Andreas Lawen, Fotandi, CC BY-SA 4.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0>, Wikimedia Commons

Moim marzeniem jest obudzić się pewnego dnia w irlandzkiej wersji Polski, z wyraźnym oddzieleniem kościoła od państwa. Bez tego nie ma mowy o ewolucji. Będziemy grzęźli w tym bagnie, a populiści będą używać kościoła jako karty przetargowej. Ale jeszcze kilka lat, a ten elektorat wymrze. Nie to, że im życzę śmierci, ale taka jest kolej rzeczy, prawda?

Nergal zauważa to, że tolerancja dla Kościoła jest coraz mniejsza wśród przedstawicieli młodszych pokoleń. Czy ten koniec tolerancji zmusi Kościół do zmian? A może go zmarginalizuje jak to się stało w całej zachodniej Europie?

Czy w Polsce nastąpi zdecydowany odwrót od Kościoła Katolickiego?

Kłujące w oczy zepsucie i hipokryzja Kościoła są coraz bardziej widoczne i coraz odważniej komentowane. Trzeba „ślepej wiary” w tę instytucję, by nie dostrzegać jej stanu. Na szczęście w Polsce liczba „wierzących ślepo” maleje. Wiele wskazuje na to, że pójdziemy drogą Irlandii. Być może laicyzacja społeczeństwa i sekularyzacja w wersji przyspieszonej spowoduje, że Kościół stanie się ubogi, jak stwierdził Papierz Franciszek. Być może to ostatni moment na odejście od ociekającej złotem obłudy, którego jednak hierarchowie nie dostrzegają, zapewne z korzyścią dla szczerych wyznawców oraz osób spoza Kościoła, ale nie dla ich samych.

Apostazja – powody i konsekwencje

Motywacje ludzi decydujących się na akt apostazji są różne, ale najczęściej wymieniają patologie Kościoła takiej jak: ukrywanie pedofilii i nadużyć seksualnych, niechęć do środowiska LGBT+,  wpływ na politykę i narzucanie stylu życia oraz totalne rozpasanie kleru. Wywiad z apostatą znajdziecie poniżej.

Jakie konsekwencje niesie za sobą dokonanie apostazji? Są to głównie aspekty religijne – brak pogrzebu kościelnego, zakaz pełnienia takich ról jak chrzestny czy świadek małżeństwa, niezgoda na ślub kanoniczny (ślub mieszany pozostaje dozwolony), ekskomunika. Portal apostazja.info informuje także o skutkach społecznych, takich jak niezrozumienie ze strony rodziny. Jeśli chodzi o stronę prawną, Kościół powinien przestać przetwarzać część danych osobowych.

Zobacz też:

10 pytań do osoby, która dokonała apostazji

 

 

Komentarze
Rate this post