Nowy Znachor nadchodzi. Internauci pytają: po co?

znachor

Historia profesora Wilczura porusza serca Polaków od czterdziestu lat. Przy okazji dowolnych świąt możemy liczyć na co najmniej kilka seansów filmu Znachor w polskiej telewizji. Stwierdzenie, że to nasze dobro narodowe, nie odbiega znacząco od prawdy.

Netflix wykazał się ogromną odwagą, zapowiadając remake tego dzieła. Albo szaleństwem.

Czy to profesor Wilczur?

Zapowiedzi głoszą jasno: w drugiej połowie tego roku w serwisie Netflix doczekamy się nowej wersji filmu Znachor. Reżyserem jest Michał Gazda, którego polscy widzowie zdążyli już trochę poznać. Ma na koncie takie produkcje, jak Usta usta, Wataha czy Belle Epoque. W rolę profesora Wilczura wcieli się Leszek Lichota, zaś jego córkę zagra Maria Kowalska.

Super oferta NIKE

JD Sports wchodzi do Polski i kusi ofertami na produkty NIKE. Link w artykule.

znachor kadr
fot. Netflix

Od momentu zapowiedzi media mówią o odważnym kroku ze strony Netflixa. Wydaje się, że twórcy filmu doskonale zdają sobie z tego sprawę. Producentka nowego Znachora, Magdalena Szwedkowicz, wypowiedziała się na ten temat następująco:

Jestem bardzo wdzięczna, że mogliśmy podjąć się nakręcenia adaptacji powieści Znachor. To olbrzymia inwestycja i Netflix po raz kolejny pokazał, że promuje polską kulturę, a także wierzy i wspiera rodzimych twórców. Partnerzy po stronie Netflix obdarzyli nas ogromnym zaufaniem, wyposażyli w odpowiednie środki oraz stworzyli takie środowisko twórcze, w którym realizacja tego projektu stała się możliwa.

Kontrowersje wokół nowego Znachora

Nie wszyscy są jednak tak optymistycznie nastawieni do zapowiedzi. Można to wywnioskować po licznych postach w mediach społecznościowych, artykułach czy komentarzach. Na ten temat wypowiedział się między innymi bloger PigOut:

znachor

Post ma na tę chwilę niemal 3 tysiące reakcji, w dużej mierze pozytywnych.

Czego oczekujemy od Znachora?

Komentujący mają rację, traktując film Znachor jako jeden z najważniejszych filmów w historii polskiej kinematografii. Prawdopodobnie na palcach jednej ręki drwala-pierdoły można policzyć dorosłych Polaków, którzy ani razu nie zapoznali się z przejmującą historią profesora Wilczura.

znachor
fot. Netflix

Netflix podchodzi do projektu bardzo ambicjonalnie. Twórcy doskonale zdają sobie sprawę z tego, jak odważny, żeby nie powiedzieć szalony, jest to pomysł. I ja na przykład Netflixowi ufam, bo już nie raz pokazał, że potrafi tworzyć świetne polskie produkcje. Niestety, nawet jeśli film okaże się bardzo dobry, to podejrzewam, że nie przekona znacznej większości osób darzących Znachora sentymentem.

Jak będzie w praktyce? Zobaczymy. Znachor ukaże się w drugiej połowie tego roku w 190 krajach.

Zobacz także: Czy Polacy umieją robić reality shows?

Love Never Lies. Czy Polacy umieją robić reality shows?

Rate this post

Lubisz nas? Obserwuj HIRO na Google News