Birdy z muzyką dla marzycieli na albumie „Portraits”

Birdy z muzyką dla marzycieli na albumie „Portraits”
źródło zdjęcia: https://store.warnermusic.com/en/warner-music-store/atlantic-records/birdy/

Dziś, 18 sierpnia 2023 roku, ukazał się piąty album studyjny Birdy. Czym zaskakują piosenki zawarte na „Portraits” i jakie portrety przedstawiają?

Zaskakująca zmiana stylistyki

Nową, muzycznie i wizualnie, erę Birdy rozpoczęła 3 marca 2023 roku singlem „Raincatchers”. To utwór, którego po artystce nikt się nie spodziewał! Aranżacja zachwyca bogactwem instrumentów, a intro pełne smyczków przenosi do innego świata. Tekst opowiada o: „Utracie swojego wewnętrznego dziecka i znalezieniu go ponownie.” I takie jest właśnie „Raincatchers” – pełne dziecięcej radości, ekscytujące, nostalgiczne, marzycielskie i iskrzące magią.

Tworząc piosenkę Birdy inspirowała się muzyką Kate Bush. Według informacji w creditsach „Raincatchers” to interpolacja „Cloudbusting”.

Utwór dopełnia kreatywnie zrealizowany teledysk, który ukazuje relację między Birdy i jej młodszą wersją. To zdecydowanie najlepszy klip w dorobku artystki, w którym scenografia, kostiumy jak i fabuła robią ogromne wrażenia. Jest przepiękny oraz wzruszający. Birdy, niczym Alicja albo Szalony Kapelusznik, zabiera widza w swoją własną Krainę Czarów i wysyła do niego wiadomość, aby pielęgnować relację ze swoim wewnętrznym dzieckiem.

„Raincatchers” zapowiedziało nie tylko zmianę stylu muzycznego Birdy, ale i nowy rozdział w jej dyskografii, czyli płytę zatytułowaną „Portraits”.

31 marca 2023 Birdy zaprezentowała alternatywne wersje „Raincatchers”. Okazały się być tak samo niezwykłe jak oryginalna. Poza przyśpieszoną wersją, która została przygotowana wyłącznie dla użytkowników TikToka, której słuchanie bardziej rozśmiesza niż sprawia przyjemność. Aż szkoda, że EPka nie ukazała się w wersji fizycznej! Biorąc pod uwagę jak cudowna wizualnie jest era „Portraits” z pewnością byłaby pięknie wydana.

Birdy łamie i podbija serca

Birdy z muzyką dla marzycieli na albumie „Portraits”
Okładka „Heartbreaker”

Drugą zapowiedzią albumu „Portraits” był singiel pod tytułem „Heartbreaker”. Muzycznie, atmosfera piosenki odrobinę przywodzi na myśl „Keeping Your Head Up” z trzeciej płyty artystki, czyli „Beautiful Lies”, oraz kawałek nagrany z duetem SIGMA – „Find Me”. Z synth-popową melodią kontrastuje tekst opowiadającej historię dziewczyny, która boi się złamanego serca, a tymczasem sama okazuje się „łamaczką” serc.

Teledysk w bardzo fantazyjny sposób ilustruje opowieść zawartą w tekście. Bardzo oddziałuje na emocje. Oglądając klip warto zwrócić uwagę na zdjęcia oraz plakat w pokoju filmowej Birdy, które były inspiracją dla scenariusza, piosenki i w pewnym stopniu wpłynęły na twórczość artystki.

Powrót do początków w „Your Arms”

Trzecią zapowiedzią nowego albumu była ballada utrzymana w stylistyce pierwszych albumów Birdy. „Your Arms” to wywołująca łzy kompozycja wypełniona dźwiękami pianina oraz wiolonczeli.

Na koncertach przed premierą „Portraits”, Birdy zapowiadała utwór następująco: „Jeśli kogoś straciłeś/łaś, ta piosenka jest dla Ciebie.”

Kolejne zaskoczenie, czyli „Paradise Calling”

Birdy z muzyką dla marzycieli na albumie „Portraits”
Okładka „Paradise Calling”

Na krótko przed premierą albumu, 12 lipca 2023, Birdy zaprezentowała ostatni zwiastun całości w formie singla „Paradise Calling”, który okazał się dyskotekowym kawałkiem zalewającym słuchacza falą migoczących syntezatorów i mocnym głosem artystki! Jest niczym zaproszenie do wzięcia udziału w przygodzie, która czeka na fanów Brytyjki na nowej płycie.

„Paradise Calling” opowiada o pogoni za marzeniem, które zawsze jest poza zasięgiem.

Piosence towarzyszy magiczny teledysk pełen księżycowego światła i baśniowej atmosfery.

Jak słucha się nowej Birdy?

Piąty studyjny album Birdy to jak zanurzenie się w nieznane. „Portraits” składa się z jedenastu utworów zupełnie nie podobnych do wszystkiego, co Birdy nagrała wcześniej. To płyta, która jest jak marzenie, przygoda przedstawiające różne strony artystki – jej piosenkowe portrety.

Płyta nosi tytuł „Portraits”, ponieważ uchwyciłam różne momenty w życiu i zbadałam, jak się z nimi czułam przez ostatni rok i jak zmieniły się moje uczucia. Wiele z nich dotyczy relacji, a niektóre to ja malująca obrazy z perspektywy innych ludzi i pisząca poprzez nie. Często pisałam o rzeczach, zanim mi się one przydarzyły, co brzmi naprawdę czarownico i dziwnie. Nie wiem, czy to ja piszę i sytuacja się manifestuje, bo to ja napisałam, czy jakoś podświadomie wiem, co się wydarzy.

Na „Portraits” Birdy eksperymentuje i nie daje się zaszufladkować. Dokonała szokującej zmiany brzmienia – teatralne, rozbudowane oraz przestrzenne kompozycje pełne syntezatorów i instrumentów perkusyjnych okazały dla młodej artystki idealnym kierunkiem muzycznym. Mimo tak duże dawki electro-popu na „Portaits” są też delikatniejsze i bardziej melancholijne momenty dla osób, które wolą Birdy z pierwszych dwóch albumów.

Do najlepszych kawałków na nowym krążku Birdy należą: „Paradise Calling”, „Raincatchers”, „Ruins I”, „I Wish I Was A Shooting Star” i „Tears Don’t Fall”. Są najbardziej wyraziste, pobudzające wyobraźnię słuchacza, zachęcające do tańca oraz wywołujące najwięcej emocji w czasie słuchania.

Całości słucha się bardzo wyjątkowo, jednak mam wrażenie, że najbardziej zaskakujące utwory zostały wybrane na single i po pierwszym zapoznaniu się z „Portraits” jako całością nie ma stuprocentowego „efektu wow”, ale wciąż jest to fantastyczna płyta i zdecydowanie jedna z najlepszych po „Young Heart” w dyskografii artystki.

Zachęcam do posłuchania każdego, kogo ciekawi nowe oblicze Birdy. Najlepiej podczas obserwowania gwiazd lub w czasie odpływania do magicznego świata marzeń.

Tekst: Matylda Motyl

Zobacz też: Lor z piosenkami po polsku na albumie „Panny Młode”

Lor z piosenkami po polsku na albumie „Panny Młode”

5/5 - (4 votes)

Lubisz nas? Obserwuj HIRO na Google News