Dora Rosłońska, pisarka, dziennikarka oraz scenarzystka telewizyjna. Jest autorką popularnej książki Przebudzenie Lisicy.
Dla wielu kobiet, które przeczytały jej książki Przebudzenie Lisicy i Kto spełnia marzenia w lesie, jest przykładem, że wiara w siebie, odnalezienie w sobie pokładów własnej mocy i potencjału to najprostsza droga prowadząca do momentu, kiedy będą mogły spełniać swoje marzenia.
Jej styl literacki, ciepły i przystępny prowadzi czytelników w świat nierzeczywisty, powiązany z baśniami i wierzeniami szamanów, szeptuch i mądrości dawnych plemion. Jednak w nowoczesny, świeży sposób łączy te światy z prawdą o świecie i człowieku.
Jej książka Przebudzenie Lisicy wydawnictwa New Space porównywana jest do Biegnącej z wilkami Clarissy Pinkoli Estés dzięki zawartym w nich prawdom i wykorzystaniu symboliki Zwierząt Mocy. Łączy dzisiejszy współczesny świat z pierwotną mądrością przyrody.
Imię i nazwisko:
HIRO Technologia. Porównanie Sonos ACE i AirPods Max.
Dora Rosłońska
Miesiąc urodzenia:
Marzec
Pisanie to dla mnie:
Wyrażanie siebie, dzielenie się swoim wewnętrznym światem i opinią o świecie zewnętrznym. Piszę, bo ten typ kreacji wypływa ze mnie naturalnie. A kreacja, czyli tworzenie nowych rzeczy, nowych światów w wyobraźni I rzeczywistości jest podstawową potrzebą człowieka. Reymont napisał, że Rzeczywistość utkana jest z tej samej przędzy, co i marzenia. Marzyłam od dziecka, by pisać. Marzenie stało się rzeczywistością.
Kiedy chcę coś napisać, udaję się (w jakie miejsce?):
Miejsce nie jest dla mnie ważne. Istotny jest dla mnie moment, gdy do głowy przychodzą odpowiednie słowa, metafora czy historia. Zdarzało mi się spisywać myśli, stojąc za barem w pracy. Do pisania miałam tylko rachunki z kasy. Dom, kawiarnia, las, nawet basen, gdzie czekam na dzieci, gdy mają trening – wszędzie dobrze się pisze. Istotne jest czy ma się coś wartościowego do napisania.
Moja twórczość ma kolor:
Jest mocno bajkowa, zanurzona w lesie i naturze. Pachnie wilczą sierścią i ma kolor ognistego lisiego ogona. Pojawia się też tam błękit oceanu i biel mew.
Do tworzenia inspiruje mnie:
Sztuka innych ludzi. Na przykład moja druga książka Kto spełnia marzenia w lesie powstała dzięki plakatowi Ani Kucharskiej z Forest Design. Kupiłam plakat do pokoju dzieci. Gdy zawiesiłam go na ścianie, dosłownie weszłam w niego wyobraźnią. Historia opowiedziała się sama. Wystarczyło ją spisać. Gotową bajkę wysłałam do Anny, a ona domalowała ilustracje do wszystkich jej rozdziałów. Tak powstała książka Kto spełnia marzenia w lesie.
Inspiruje mnie też moje życie i doświadczenia oraz inni ludzie, ich opowieści. Na ich podstawie napisałam Przebudzenie Lisicy. Uświadomienie sobie własnej kobiecości dzięki Zwierzętom Mocy. Często w moich książkach pojawiają się postaci realne, przebrane tylko w baśniowe kostiumy. Wiele z magicznych wydarzeń moje życia znajduje miejsce w książkach. To chyba najlepsze dla nich miejsce, by je zapamiętać, docenić i puścić w świat.
Mój styl pisania określiłabym:
Klimatem odpowiada Biegnącej z wilkami Clarissy Pinkoli Estes. Jest dość magiczny, ale trzyma się mocno ziemi. Piszę w prosty sposób, bo ważny jest dla mnie przekaz, który ma być klarowny dla czytelnika i pomóc mu żyć lepiej. Jednak historie czy sprawy, które poruszam, mogą być dla wielu niecodzienne.
Chciałbym współpracować z:
Z każdym, kto czuje i działa sercem, jest prawdziwy w tym, co robi i kim jest. Takie osoby mocno inspirują.
Swoją twórczością chcę przekazać:
Swoją twórczością wzywam ludzi, by wzięli ster życia w swoje ręce. By nie czekali, aż coś się stanie samo. Bo tak to nie działa. Przekonuję ludzi do tego, że wszystkie moce i potencjał mają w sobie, że wiele potrafią, tylko muszą uwierzyć w siebie. Odrzucić strach i uzależnienia od ludzi czy substancji i zacząć tworzyć każdy dzień samemu. To my jesteśmy kreatorami swojej rzeczywistości. W każdej chwili możemy zmienić swój los. Wystarczy decyzja, że tego chcemy. W każdej książce podkreślam, że szczere poznanie i wyrażanie na zewnątrz swoich prawdziwych potrzeb to niezbędna baza do życia. Bo wtedy wiesz, czego chcesz i wiesz, w którą stronę podążać. Uświadamiam też czytelnikom liczne programy w naszych głowach, które hamują nasz potencjał jak np. niewiara w siebie, ciągłe pretensje do świata czy poczucie winy.
Internet to dla mnie:
Kolejne narzędzie do wyrażania siebie i kontaktowania się z tymi, których kocham.
Główną cechą mojej osobowości artystycznej jest:
Staram się być prawdziwa, taka, jaka jestem. Nie przebierać się i nie wchodzić w żadną rolę, której ktoś ode mnie oczekuje.
5 piosenek z mojej playlisty to:
Szum oceanu, cisza w lesie, śmiech przyjaciół, bicie serca, wycie wilków i śpiew wielorybów.
Nie wyobrażam sobie życia bez:
Natury, sztuki, moich dzieci.
Morze czy las:
Mieszkam nad morzem i czuję, że jest to moje miejsce.
Epoka, do której należę:
Ta najwcześniejsza, gdy nie było cywilizacji. Gdy Ziemia była dziewicza, a człowiek czuł się jej częścią, kontaktował się z przyrodą – zwierzętami, roślinami – sercem i intuicją. Epoka szamanów, pierwotnych plemion połączonych mocno z Ziemią i Przyrodą.
Film/i lub książką, które wywarły na mnie wrażenie ostatnio:
Gołębiarki Alice Hoffman, Vaiana – bajka dla dzieci
Moda jest dla mnie ważna/nie ważna, ponieważ:
Staram się ubierać nowocześnie i wygodnie. Moda nie ma wpływu na mój styl ubierania. Skorzystałam z doświadczenia przyjaciółki – stylistki i wiem teraz jakie fasony i kolory są dla mnie dobre, a jakie nie. Te zasady stosuję przy wyborze ubrań. Moda i trendy mogą być kolejnym programem narzuconym Tobie, ale mogą być też inspiracją dla Ciebie. Pytanie, jak ją traktujesz: czy jesteś jej ślepo posłuszny, czy może jest narzędziem, które służy Ci do wyrażenia ubiorem siebie.
Moje pasje:
Kontakt z ludźmi, zwierzętami, roślinami. Pisanie i czytanie, kręgi kobiet. Odkrywanie coraz to nowych aspektów życia. Kiedyś uwielbiałam odkrywać nowe smaki i robić drinki. Innym razem, byłam szczęśliwa, pisząc scenariusze do telewizji. Teraz kocham zgłębiać dzika naturę czy robić szamańskie ceremonie. Te pasje zmieniają się i z pewnością pojawią się nowe. Grunt, że jestem zorientowana na spełnianie swoich marzeń.
Nie zastanawiam się nad:
Polityką, wyścigiem szczurów, udowodnieniem komuś mojej racji.
Cisza to dla mnie:
Powrót do siebie.
Przed pokazaniem komuś pierwszych efektów swojej twórczości, boję się, że:
Dlaczego mam się bać? Moja twórczość to ja i chcę ją pokazać światu. Mam wiele do przekazania innym z tego, co sama doświadczyłam, nauczyłam się, doznałam. Znajdą się osoby, którym to będzie odpowiadać. Znajdą się też hejterzy. Ale to ich sposób odbierania świata. Ja swój świat i swoje pisanie lubię.
Słowa, których nadużywam:
Jesteś kreatorem swojego życia, od ciebie wszystko zależy.
W literaturze nie lubię:
Smutku i strachu, ciężkich energii.
Moje motto to:
Cieszyć się każdą chwilą, doceniać własne życie I eksplorować je pozytywnie.
Tekst: Kasia Tilda Frąckowiak