SZUM & FYKES “Take” to duża dawka mocnego klubowego brzmienia i melodyjnych wokali.

dwaj muzycy na czarnym tle

Znam tych jegomości i wiedziałem czego się po nich spodziewać. Po premierze materiału “Berave” w listopadzie zeszłego roku duet SZUM & FYKES wydał drugą EPkę zatytułowaną “Take” (wyd. Pooping Dog Records). Wydanie cyfrowe zawiera utwory: Silhouette, Take, American Whoop, Axis Z i nie pozwoli nikomu stać spokojnie. Polecam. Sprawdźcie ich i wbijajcie na imprezy z ich muzyką jak tylko skończy się cyrk korona. 

Artyści zapowiadali, że “Take” nie pozwoli słuchaczom na nudę i dotrzymali słowa. To jest muzyka wymykająca się modom i konwenansom. Słuchając materiału przychodzą mi na myśl najlepsze wzorce muzyki łączącej taneczny vibe, melodyjny wokal i jednoczeście konkretne ciężkie klubowe brzmienia Tiga czy Azari & III. Nie zapominajmy, że ten beat wyszedł spod palców człowieka, którego doskonale znają bywalcy najlepszych kontrkulturowych imprez całej Polski i występów w radiowej Czwórce, czyli Mariusza Szuplewskiego vel. Radical Dancefloor Killers (RDKillers). Śpiewa Krzysztof Fajks, multiutalentowany człowiek, który tutaj zdradza swoje umiejętności odnalezienia się w wymagającym dla wokalisty środowisku muzyki klubowej.

Utwory różnią się od siebie, ale wszystkie są utrzymane w tanecznej, nieco mrocznej  konwencji tworząc spójną całość.
 SZUM & FYKES stawiają na wzbogacenie muzyki przekazem wizualnym. W marcu światło dzienne ujrzał teledysk do utworu Bladewalk (mojego ulubionego na tym wydawnictwie), który można obejrzeć na profilu Youtube zespołu.
 Sprawdźcie ich na Spotify lub Youtube.

Facebook: Szum & Fykes

Tekst: Krzysztof Grabań

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera