Paryż Made in China

Tianducheng Chińczycy zbudowali sobie swój Paryż
Fot By MNXANL - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=69672754
Wszechobecna metka „Made in China” już nikogo nie dziwi. W Chinach produkują podróbki iPhone’ów, samochodów, a teraz nawet i miast. Jeżeli mieszkasz tam i nie masz kasy na lot do Francji, nie jest to problemem – selfie z wieżą Eifla możesz teraz zrobić w jednej z dzielnic miasta Tianducheng.

W 2007 roku postanowiono rozpocząć tam budowę kopii centrum Paryża z własną wieżą Eiffla, tu która mierzy 108 metrów (trzy razy mniej niż oryginał). Po długich latach pracy, kampania Zhejiang Guangsha Co. Ltd., wyspecjalizowana na budowie i sprzedaży mieszkań, przedstawiła swój gotowy projekt. Dzielnica w europejskim stylu zawiera kopie wieży Eiffla, Łuku Triumfalnego i Wersalu, w planach są jeszcze szkoła i szpital. Dzielnicę zamieszkuje około dziesięciu tysięcy mieszkańców, ale te francuskie domy stoją prawie puste, bo ceny na apartamenty są zbyt wysokie – nawet noc w hotelu będzie kosztowała ponad osiemdziesiąt dolarów. Zdjęcia chińskiego Paryża krążą w internecie i przypominają bardziej dekoracje do filmu niż miasto, w którym można zamieszkać . A młodzi ludzie przyjeżdżają tam tylko po to, żeby zrobić zdjęcia ślubne.

Jak dzisiaj wygląda chiński Paryż?

Cały problem polega na tym, że z jednego boku miasto wygląda dobrze, ale od razu za wieżą Eiffla piękny spacer kończy się w polu, gdzie pracują farmerzy. No i gdzie jest moja kawa oraz croissant? Inwestorzy mieli nadzieję, że taki projekt przyciągnie do siebie nie tylko mieszkańców, ale też turystów. Niestety, ten scenariusz nie spełnił.

Prawie jednocześnie z Paryżem, w Chinach zostało zbudowane austriackie miasto Hallsztatt i angielskie Thames Town.

tekst | Krystyna Makowiecka

Tianducheng – „Paryż” pod Hangzhou: najważniejsze fakty

  • Gdzie to jest? Tianducheng (oficjalnie Guangsha Tianducheng) to osiedle w dzielnicy Linping miasta Hangzhou, prowincja Zhejiang. Zaprojektowane „na modłę” Paryża (bulwary w stylu Haussmanna, place, fontanny). źródło
  • Kiedy zaczęto? Budowę rozpoczęto ok. 2007 r. w czasach boomu deweloperskiego. źródło
  • Wieża Eiffla „1:3”. Replika ma ok. 108 m (ok. 1/3 wysokości oryginału) i jest centralnym punktem dzielnicy. źródło, The Guardian
  • Ludność: od „ghost city” do tysięcy mieszkańców. W pierwszych latach miejsce uchodziło za miasto-widmo; później populacja rosła (m.in. po uruchomieniu stacji metra obsługującej Tianducheng). źródło, stacja Huangheshan (d. Tianducheng)

„Duplitecture” — kopiowanie Zachodu czy marketing nieruchomości?

Tianducheng to część szerszego zjawiska chińskich replik („duplitecture”): Thames Town pod Szanghajem (angielska stylizacja), czy Hallstatt — kopia austriackiego miasteczka. To miks aspiracji mieszkaniowych, marketingu i estetyki „Zachodu” w chińskiej rzeczywistości. The Guardian, recenzja „Ghost Cities of China”

Czy to działa jako miasto?

Wczesne relacje nazywały Tianducheng „scenografią bez życia”, popularną głównie wśród par robiących sesje ślubne. Z biegiem czasu pojawiła się jednak codzienna tkanka: mieszkańcy, usługi, połączenia komunikacyjne. Otwarta w 2022 r. stacja metra Huangheshan (na linii 3) obsługuje społeczność Tianducheng. źródło, Hangzhou Metro Line 3, National Geographic

Skala i symbole

108-metrowa wieża to ikona marketingowa całego założenia. Obok niej znajdziesz stylizowane place, łuki triumfalne i klasycyzujące elewacje. To nie „Paryż”, tylko paryskość jako estetyka — atrakcyjna wizualnie, ale nie zawsze przekładająca się na miejski puls. The Guardian, lista replik

Jak dojechać / praktycznie

  • Metro: Huangheshan (黄鹤山), linia 3 Hangzhou Metro — pieszo do wieży i głównych placów. źródło
  • Odległość z centrum Hangzhou: ok. 25–30 km (warianty dojazdu komunikacją — patrz przewodniki komunikacyjne). Rome2Rio

Czy to zemsta Chin za stulecie upokorzeń czy proza rynku?

Spekulacja, że kopiowanie Zachodu to „zemsta” za XIX-wieczne upokorzenia (wojny opiumowe, praktyczny rozbiór Chin), bywa publicystycznie kusząca — ale Państwo Środka nie cacka się z Europą w kwestii własności intelektualnej. Trzeba skopiować auto, lub smartfon? Nie ma sprawy, ale Paryż to naprawdę ambitne dzieło. Odczytanie polityczne zostawmy felietonistom — urbanistycznie to bardziej case: czy kopiowanie formy tworzy też działającą treść miasta? Raczej nie. analizy, reportaż

Aktualizacja i opracowanie faktograficzne: redakcja HIRO (2025)

 


Lubisz nas? Obserwuj HIRO na Google News