Amber Heard trafi do więzienia?

Amber Heard i Johnny Depp

Czy Amber Heard trafi do więzienia? Kwas między Amber Heard i Johnny’m Deppem nadal trwa i nie zanosi się na to, żeby miał się zakończyć. Aktorce grozi do 4 lat więzienia za krzywoprzysięstwo, a dowodami w sprawie są nagrania z policyjnych kamer. 

Konflikt między Johnny’m Deppem a Amber Heard zasługuje na własną stronę na Wikipedii i film oparty na faktach, chociaż początki ich związku zapowiadały się wspaniale. Para aktorów poznała się na planie filmu Dziennik zakrapiany rumem (2011), adaptacji powieści Huntera S. Thompsona, z którym Johnny przez wiele lat się przyjaźnił. Amber Heard była wtedy młodziutką, olśniewająco piękną kobietą i mało znaną aktorką. Po 4 latach związku wzięli ślub. Depp rzucił dla niej wieloletnią partnerkę Vanessę Paradis, z którą ma dwójkę dzieci, a Heard rzuciła dla niego… też swoją partnerkę, córkę byłego premiera Francji.

Amber Heard trafi do więzienia?

Sielanka nie potrwała długo, po 15 miesiącach małżeństwa Heard oskarżyła Deppa o pobicie i złożyła pozew o rozwód. W ramach rekompensaty chciała wtedy przejąć penthouse aktora w Los Angeles, samochód marki Range Rover i połowę majątku aktora (szacowany na 400 mln dolarów). Ostatecznie dostała zaledwie 7 milionów. Heard zapewniała, że całą kwotę przeznaczy na cele charytatywne (na fundację American Civil Liberties Union i szpital dziecięcy w Los Angeles), co zresztą przyczyniło się do jej wygranej w sądzie. Kiedy Depp nazywał ją “gold digger” i oskarżał o to, że była z nim tylko dla pieniędzy, sędzia oświadczył, że gdyby to było prawdą, aktorka nie miałaby zamiaru przeznaczać pieniędzy na cele charytatywne. To słuszna uwaga, szkoda tylko, że Amber Heard ostatecznie pieniądze zatrzymała dla siebie. Jedna z organizacji, którą aktorka zadeklarowała się wspomóc, wyjawiła, że nie otrzymała od niej żadnej wpłaty.

Amber Heard pobita okładka People
Czy Amber Heard trafi do więzienia?

Czy jeśli sąd orzeknie, że skłamała na temat przeznaczenia pieniędzy na cele charytatywne, Amber Heard trafi do więzienia? Co więcej, grożą jej też konsekwencje prawne z powodu krzywoprzysięstwa. Kiedy w 2016 roku aktorka dwukrotnie wezwała policję z powodu Johnny’ego Deppa, twierdziła, że ten zdemolował apartament i uderzył ją telefonem. Okazuje się, że na nagraniach z policyjnych kamer mieszkanie bynajmniej nie było zdemolowane. Za krzywoprzysięstwo grozi jej do 4 lat więzienia, a były mąż będzie mógł pozwać ją o odszkodowanie. Warto wspomnieć, że kariera Deppa mocno ucierpiała na całym konflikcie, aktor stracił kontrakty, role i właściwie został wpisany na czarną listę Hollywood.

Czy to Johnny Depp był ofiarą przemocy domowej?

Jak powszechnie wiadomo, ofiarom przemocy domowej niestety bardzo często się nie wierzy, a wręcz się je obwinia. 2016 rok, kiedy Amber Heard oskarżyła Johnny’ego Deppa o przemoc był rokiem rosnącej popularności ruchu #metoo, który miał pokazać, jak wiele jest ofiar przemocy seksualnej, psychicznej i fizycznej i że często głównym powodem, dla którego ofiara nigdzie tego nie zgłasza, jest uprzywilejowana pozycja sprawcy. Bo jeśli sprawcą był ktoś znany i wpływowy, to inni ludzie i tak nie zechcą mu się przeciwstawić. Ludzie mają tendencje do stawania w obronie utalentowanych osób, które darzą sympatią w obliczu oskarżenia ich o niemoralne czyny. Michael Jackson, Woody Allen, Marylin Manson, Shia LaBeouf to tylko kilka przykładów. W oczach ich fanów żadne dowody nie mają znaczenia.

Zobacz też: Tainted Love: Marylin Manson oskarżony o przemoc

Z tego powodu fakt, że po stronie Amber Heard stanęło wtedy tak wiele osób, pomimo sławy Deppa, jest wspaniałe. Wydawałoby się, że jako społeczeństwo wychodzimy z jaskini  i stajemy po stronie ofiar, nawet jeśli sprawcą jest ktoś znany, lubiany i bogaty zamiast mówić “On na pewno nie mógł tego zrobić, bo jest takim dobrym aktorem”…

Niestety, akurat w tej sprawie jest też druga strona medalu. Amber Heard sama była oskarżona o pobicie przez poprzednią partnerkę Tasya van Ree. Nagrania ujawnione w trakcie rozpraw sądowych między aktorami są dowodami na to, że to Amber Heard stosowała przemoc wobec Johnny’ego Deppa. Do tego dochodzą podejrzenia o krzywoprzysięstwo. Tymczasem to właśnie Johnny dostał wsparcie od byłych partnerek i córki: Winony Ryder, Vanessy Paradis i Lily-Rose Depp, które chciały zeznawać w jego obronie. Wszystkie twierdzą, że Depp nigdy nie był wobec nich agresywny i nie dopuścił się żadnej formy przemocy.

Autor: Kamila Szalas

Komentarze

Zapisz się do Newslettera