Uber chciał wykrywać kto jest pijany. Ale jak?

smartfon uber

Uber niejednemu z nas uratował życie, gdy po nocy zakrapianej alkoholem marzyliśmy o powrocie do domu. Amerykański oddział Ubera testował już w 2018 roku nową funkcję, która miała umożliwić wykrycie potencjalnie nietrzeźwych pasażerów.

Jak Uber chciał wykryć kto jest pijany?

System miał się opierać na rozpoznawaniu sposobu, w jaki użytkownik Ubera trzyma telefon, a także zbadać to, w jaki sposób idzie – a jak wiemy, po alkoholu koordynacja ruchowa potrafi nie być najmocniejszą stroną.

Projekt w Urzędzie Patentowym

Jak zostało zapisane w Amerykańskim Urzędzie Patentowym, aplikacja ma korzystać z systemu, który będzie się uczył i przewidywał zachowania pasażerów. Brzmi nieco… creepy?

Czy chcieli uniknąć pijanych pasażerów?

Wbrew pozorom nie chodziło tu o eliminację pijanych pasażerów, a raczej o świadomość kierowcy, z kim spędzi najbliższe kilka minut, zanim dotrą do punktu docelowego podróży. Program ma również pozwolić na ewentualną zamianę kierowcy lub wybrania konkretnego na podstawie przewidywania dotyczącego pasażera.

Myślicie, że to dobry pomysł, czy wydaje Wam się, że prywatność użytkownika zostanie narusza, a nasze życie zacznie przypominać serial Black Mirror?


Lubisz nas? Obserwuj HIRO na Google News