Piercing nosa – rodzaje, ból, gojenie i pielęgnacja

Kobieta z kolczykiem w nosie
Kobieta z kolczykiem w nosie

Piercing to jedna z najstarszych metod ozdabiania ciała. Był znany już w czasach cywilizacji Majów i Azteków. Miłowali się w nim egipscy władcy. Jednak nawet tak drobny zabieg jak przekłucie nosa wymaga profesjonalnego podejścia, zarówno od Ciebie, jak i ze strony specjalisty, który wykona zabieg. Dlatego przybliżamy metody i typy piercingu nosa, podpowiadamy jak się przygotować do zabiegu oraz jak dbać o ciało po jego wykonaniu.

Naszym rozmówcą jest Andrzej Gagz, współzałożyciel, manager i piercer w łódzkim studio tatuażu SIGIL Tattoo, jednym z pierwszej dziesiątki najstarszych studiów tatuażu w Polsce, działającym od blisko dwudziestu ośmiu lat. Omówimy najważniejsze zagadnienia związane z piercingiem nosa.

Sigil studio tatuażu i piercingu Łódź

Przygotowanie do zabiegu piercingu nosa

Jak doradza Andrzej Gagz, najpierw zrób research. Upewnij się, że salon do którego się wybierasz, spełnia Twoje wymagania. Skorzystaj z poleceń znajomych lub opinii na temat danego studia. Jeśli nie jesteś czegoś pewny/a, zadzwoń do wybranego przez siebie salonu i zadaj pytania, które Cię nurtują. W dobrym salonie na pewno Twoje wątpliwości zostaną potraktowane poważnie. Warto zaznaczyć, że nie zawsze oferta zaoszczędzenia kilkudziesięciu złotych okaże się korzystna. Nie warto ryzykować nieprofesjonalnie wykonanego zabiegu.

Kolejną rzeczą, nad którą trzeba się zastanowić, jest wybór samego miejsca, w którym chcemy mieć założony kolczyk. Zastanów się, czy wybrana lokalizacja nie będzie przeszkadzać na co dzień, na przykład czy okulary lub maska nie będą zahaczać o kolczyk w okolicy high nostril.

Neon przed wejściem do salonu tatuażu i piercingu

Nostril, czyli najpopularniejszy piercing nosa

Nostril to przekłucie płatka nosa i zdecydowanie najczęściej wybierany rodzaj piercingu nosa. Najczęściej zakładany jest prostym kolczykiem z kuleczką, dyskiem lub kryształkiem, kółkiem lub podkową (niepełny ring zakończony dwoma kuleczkami). Ozdabia jedną stronę nosa, wybór strony jest kwestią wyłącznie estetyczną. Przekłuwa się miękką chrząstkę, w związku z czym trzeba się spodziewać chwilowej opuchlizny.

Pierwszy kolczyk, który się zakłada, jest kolczykiem tymczasowym. Jest nieco dłuższy od docelowego kolczyka. Dlaczego? Podczas wstępnych faz gojenia się tkanka może napuchnąć, a jeśli kolczyk byłby zbyt krótki, przekłute miejsce nie tylko nie będzie dobrze się goić, ale i w sytuacji zaognionego stanu zapalnego wyjęcie go będzie znacznie bardziej problematyczne. Dodatkowo taki kolczyk zwiększa dostęp powietrza do gojącej się rany, co wpływa korzystnie na proces gojenia. Po paru miesiącach zakłada się już kolczyk docelowy, który z pewnością będzie prezentował się efektowniej na nosie. Kolczyki do nosa występują w standardzie w grubościach od 0,8 do 1,6 mm.

twarz kobiety zasłonięta szybą kasku
Fot. Loren Cutler Unsplash

Septum, czyli piercing przegrody nosowej

Septum to przekłucie umieszczone w przegrodzie nosowej, drugi najpopularniejszy wybór obok nostrilu. Jego efekt zależy od budowy przegrody, jeśli jest ona nierówna, istnieje ryzyko, że kolczyk nie będzie układał się symetrycznie, może się przekrzywiać lub przesuwać. Przekłucie wykonuje się specjalistycznymi narzędziami, a sam kolczyk zakładany jest najczęściej w formie kółka, podkowy lub banana, co daje możliwość swobodnego schowania go pod nosem, gdy nie chcemy, żeby był widoczny.

To przekłucie chrząstki, więc trzeba się liczyć z większym dyskomfortem niż przy nostrilu. Gojenie septum trwa dłużej i wymaga większej cierpliwości niż w przypadku płatka nosa.

Rzadziej wykonywane przekłucia nosa

Oprócz nostrilu i septum istnieje kilka mniej popularnych wariantów piercingu nosa, które warto znać, choć w praktyce zdarzają się znacznie rzadziej.

High nostril to wysokie przekłucie płatka nosa, umieszczone nieco wyżej niż klasyczny nostril. Stosuje się do niego kolczyki kuleczki lub diamenty, kolczyk w formie kółka mógłby odstawać.

Rhino to wertykalny kolczyk mieszczący się na samym czubku nosa, igła przechodzi przez niego pionowo. Jedno z rzadszych i bardziej wymagających przekłuć.

Septril to jedno z najrzadszych przekłuć, umieszczone na środku nosa, między dziurkami. Najpierw przekłuwa się przegrodę nosową, a dopiero w już wygojonym kanale umieszcza się kolczyk typu labret, wymaga to więc sporo cierpliwości.

Mantis zakłada się analogicznie do rhino, ale przekłucie odbywa się horyzontalnie.

Nasalang to rodzina mantisa, umieszczona nieco wyżej, w okolicach wysokiego nostrilla, z kolczykiem ułożonym horyzontalnie i symetrycznie po obu stronach.

Bridge to jeden z najbardziej ryzykownych piercingów. Znajduje się u zwieńczenia nosa, bardzo blisko granicy przebiegu splotów nerwowych. W skrajnym przypadku uszkodzenie nerwu może spowodować częściowy paraliż twarzy, dlatego nie wszyscy piercerzy podejmują się wykonywania tego przekłucia. Ryzyko jest bardzo małe, ale istnieje.

Czas gojenia poszczególnych przekłuć nosa różni się w zależności od miejsca i indywidualnych predyspozycji, ale zazwyczaj mieści się w przedziale 2–6 miesięcy. Bridge goi się zwykle najdłużej ze względu na silne ukrwienie tej okolicy.

Przeciwwskazania dla piercingu nosa

Piercing nosa to zabieg o niskiej klasyfikacji ryzyka, jednak istnieje parę przeciwwskazań, które trzeba wziąć pod uwagę, decydując się na przekłucie nosa. Może nim być alergia na nikiel lub inne składniki materiałów wykorzystywanych w kolczykach, krzywa przegroda nosowa, a także skóra skłonna do bliznowaceń. W takiej sytuacji gojenie się ran zachodzi znacznie wolniej i istnieje zwiększone ryzyko pozostania nieestetycznych blizn na skórze. Przeciwwskazaniem jest również ciąża oraz aktywna infekcja lub stan zapalny skóry w okolicy zabiegu.

Metody piercingu nosa

Najbardziej popularna metoda przekłuwania to pistolet. Trzeba jednak zaznaczyć, że profesjonalni piercerzy nie używają pistoletów. Dlaczego? Biżuteria do takiego systemu często jest znacznie niższej jakości, kolczyki często zaopatrzone są w zaciski i motylkowe zapięcia, a w dodatku zdarza się, że są za krótkie. Ostre ranty motylkowego zapięcia mogą kaleczyć istniejącą już ranę, a jeśli kolczyk jest za ciasny, może to prowadzić do zwiększonej opuchlizny.

Piercerzy korzystają najczęściej z metody przekłuwania igłą iniekcyjną lub wenflonem. Drugi rodzaj igły pozwala na bardziej precyzyjne zaaplikowanie kolczyka poprzez rurkę. Po wyjęciu igły zostaje w ciele rurka, która przede wszystkim tamuje krwawienie oraz umożliwia przeciągnięcie kolczyka.

Materiał kolczyka – to ma znaczenie

Wybór materiału, z którego wykonany jest pierwszy kolczyk, bezpośrednio wpływa na proces gojenia. W profesjonalnych studiach standardem jest tytan, jest lekki, nie zawiera alergizującego niklu i najrzadziej wywołuje reakcje skórne. Stal chirurgiczna wysokiej jakości to również bezpieczny materiał, ale sprawdza się przede wszystkim w już wygojonych przekłuciach, nie jako pierwszy kolczyk. Dobrą opcją dla osób z wrażliwą skórą jest bioplast. Złoto jest dopuszczalne, ale musi być próby minimum 14k i przeznaczone specjalnie do piercingu, tańsze stopy mogą zawierać domieszki powodujące podrażnienia. Pierwsze kilka miesięcy to nie czas na eksperymenty z biżuterią dekoracyjną, liczy się materiał, nie wygląd.

Ból w trakcie i jak długo trwa?

Chociaż każdy ma inny próg bólu, jeśli chodzi o modyfikacje ciała, przekłuwanie nosa wiąże się ze stosunkowo niewielkim dyskomfortem. Przez chwilę oczy będą łzawić, ale tylko dlatego, że kość nosowa jest połączona z kością gałki ocznej. Jak mówi sam Andrzej Gagz, klientom zdarza się uronić łezkę.

Cały zabieg trwa dość krótko, samo przekłucie to parę sekund, w przypadku septum może zająć chwilę dłużej. Należy jednak pamiętać, że sama wizyta to nie tylko przekłucie nosa, najpierw w studio należy odpowiednio przygotować stanowisko, zdezynfekować miejsce przekłucia, a następnie je zaznaczyć, dopasować kolczyk do budowy nosa i grubości skóry. Dopiero po tych działaniach można przejść do zabiegu. Bardziej bolesne jest przekłucie chrząstki lub skóry u nasady nosa (bridge) niż klasycznego płatka.

Pielęgnacja po piercingu nosa

Pielęgnacja pozabiegowa to czynność, która zagwarantuje odpowiednie gojenie się rany. Po samym zabiegu zaleca się przemywać miejsce przekłucia solą fizjologiczną, najlepiej 2–3 razy dziennie. Nie jest to roztwór, który sprawi, że rana będzie się szybciej goić, ale będzie ją oczyszczać i rozpuszczać ewentualnie powstające strupki, które w punkcie styku z kolczykiem mogą hamować zrastanie się naskórka. Istotne jest, aby tuż po zabiegu nie dotykać kolczyka, a tym bardziej go nie wyjmować. Dotykając rany, narażamy się na infekcje, a także pobudzamy naczynia krwionośne do krwawienia. Zaleca się również przemywanie nosa wodą morską lub srebrem koloidalnym, unikaj natomiast środków na bazie alkoholu, które wysuszają skórę i mogą przedłużać gojenie.

Kilka szczegółów, o których łatwo zapomnieć: makijaż i kremy w okolicach nosa (podkład, filtry SPF) mogą łatwo trafić do kanału i go drażnić, w pierwszych tygodniach ogranicz je do minimum. Ręcznik łazienkowy to siedlisko bakterii, okolice przekłucia osuszaj jednorazowymi chusteczkami lub osobnym ręcznikiem regularnie pranym. Unikaj też długiego przebywania na słońcu bezpośrednio po zabiegu, promieniowanie UV spowalnia gojenie i podrażnia skórę.

Czego unikać krótko po zabiegu? Z pewnością długiego moczenia ciała, na przykład w basenie. Z pływaniem powinniśmy odczekać co najmniej dwa tygodnie. Choć picie alkoholu, jak powszechnie wiadomo, rozszerza naczynia krwionośne, to w przypadku przekłucia nosa czy uszu nie powinno doprowadzić do krwotoku. Niemniej jednak, nie zaleca się spożywania napojów wysokoprocentowych w pierwszym okresie po zabiegu.

Zobacz też:

Wszystko co chcesz wiedzieć zanim zrobisz sobie tatuaż. Rozmowa z tatuatorką Magdalenną Meissner.

 

Znaczenie i symbolika najpopularniejszych tatuaży

 

TRENDY

FILM

MUZYKA

TECHNOLOGIA

SPOŁECZEŃSTWO

MODA

MIASTO

STREETWEAR