Wszystko co chcesz wiedzieć zanim zrobisz sobie tatuaż. Rozmowa z tatuatorką Magdalenną Meissner.

Tatuaże na dobre wróciły do łask w pierwszej dekadzie lat dwutysięcznych, przestając się już kojarzyć wyłącznie z więziennymi symbolami. Przeciwnicy tej formy ozdabiania ciała wróżyli, że to chwilowa moda i nie potrwa zbyt długo. Czy rzeczywiście tak jest? O pracy tatuatora, funkcjonowaniu studia i tym, czego nikt Ci nie powie, a warto to wiedzieć zanim zrobisz sobie dziarę, opowiemy razem z Magdalenną Meissner – tatuatorką ze studia Salem w Poznaniu.

Czy sztuce tatuażu rzeczywiście mija termin przydatności? Bynajmniej. Magdalenna z pełnym przekonaniem mówi, że nawet pandemia nie zachwiała znacząco tym rynkiem z wyjątkiem momentu, w którym salony przymusowo zamknięto. Gdy tylko ponownie się otworzyły, ona sama (w środku pandemii) otworzyła swoje własne studio Salemowo – jak je pieszczotliwie nazywa. Zarówno stali, jak i nowi klienci szybko zapełnili grafik. I taka tendencja utrzymuje się do dziś.

O ile samo funkcjonowanie studia jest mi znane, z racji niegdysiejszej pracy w tym środowisku, o tyle o najważniejsze aspekty w kontakcie tatuator-klient, zapytałam Magdę.

tattoo

Ludzie są różni, nie każdy ma ochotę silić się na small talk, co tyczy się zarówno tatuatorów jak i klientów, i to jest w porządku. Natomiast ta specyficzna relacja, która tworzy się mimowolnie podczas kilku godzin spędzonych ze sobą w stosunkowo bliskim kontakcie, czasem nawet przeradza się w przyjaźnie. Magdalenna mówi, że tatuatorska leżanka, często mimowolnie pełni też funkcję fotela terapeutycznego, a osoby w obliczu mało komfortowej sytuacji chętnie zajmują głowę czymś innym niż skupieniem uwagi na bólu. Nie zawsze jest o czym rozmawiać, ale najlepiej się po prostu wyczuć. 

Jeśli jednak chcecie wiedzieć jak nieświadomie zajść za skórę tatuatorowi, to spieszę z odpowiedzią. Gdy przyjdziecie to studia od razu postawcie się w roli eksperta, przywołajcie wszelkie: “tatuator kolegi powiedział, że powinniśmy zrobić inaczej…”, ignorujcie wszelkie sugestie tatuatora i bądźcie wszechwiedzący. Mentalna czarna lista gwarantowana.

studio tatuażu

A tak serio, Magdalenna wskazuje na to, że ta profesja nauczyła ją cierpliwości i z pewnością to pożądana cecha w tym zawodzie. Jednocześnie podkreśla, że warto znaleźć taką osobę, której jesteście gotowi naprawdę zaufać. Tatuatorzy nie mają interesu w tym, żeby Wam zrobić na złość. Oni wiedzą najlepiej, jak bardzo skóra potrafi się różnić na poszczególnych częściach ciała, jak tatuaż będzie pracował na skórze i jakie praktyki niosą ze sobą ryzyko, że tatuaż będzie wyglądał niekorzystnie. Nie warto się upierać, ale przyjść z otwartą głową nastawioną na szukanie zadowalającego rozwiązania.

Jak się przygotować? – czego unikać przed sesją?

Wbrew pozorom proces tatuowania to bardzo duży wysiłek dla organizmu. Wszystkie te sposoby, o których zaraz przeczytacie znacząco wpłyną na Wasz komfort i mogą zminimalizować odczucie bólu. Magdalenna dodaje, że z perspektywy tatuatora, to również szalenie istotne, by klient był w dobrej kondycji. O czym zatem warto pamiętać przed sesją?

Wyśpij się – wypoczęty i zregenerowany organizm będzie Twoim sprzymierzeńcem w mierzeniu się z bólem.

Zjedz solidny posiłek przed sesją szczególnie w przypadku, kiedy wiesz, że sesja potrwa kilka godzin. Magdalenna rekomenduje zabrać ze sobą łatwe i szybkie do zjedzenia przekąski, typu batonik czy puszka coli. Organizm ucieszy się z energetycznego boostera, jednocześnie pamiętaj, że im więcej i dłuższe przerwy podczas sesji tym gorzej.

Bardzo ważne! Odstaw używki – alkohol, kawa, energetyki, wszystko to wpływa na krzepliwość krwi, i w tym wypadku działa na Twoją niekorzyść. Alkohol mało tego, że Cię nie znieczuli, to jeszcze osłabi wytrzymałość organizmu, który oprócz wysiłku związanego z tatuowaniem musi dźwignąć jeszcze trawienie alkoholu – to naprawdę kiepska mieszanka, to samo tyczy się kaca. Najgorsze co możesz sobie zrobić, to przyjść na sesję na kacu.


Unikaj słońca i stosuj filtry– szczególnie w okresie letnim – przepalona, zaogniona i zaczerwieniona od słońca skóra, bardzo wpływa na jakość pracy tatuatora, który może nawet odmówić wykonania zabiegu właśnie z tego powodu, że skóra wymaga czasu i regeneracji po opalaniu.

Zadbaj o pielęgnację. Skóra powinna być dobrze nawilżona, w możliwie najlepszej kondycji. Unikaj też bardzo drażniących peelingów, zaraz przed zabiegiem. Podobnie jest z depilacją – tatuowany obszar zostaw do ogolenia tatuatorowi, nawet niewielkie zacięcie, może zdyskwalifikować skórę do takiego zabiegu.

Jak powstaje ostateczny wzór?

Ta kwestia jest dość kontrowersyjna – a mam wrażenie, że nikt o tym nie mówi – ponieważ często ostateczny wzór zobaczysz dopiero… w dniu tatuowania.

Ale od początku. Tu znowu, zależnie od osoby i miejsca jakie wybierzesz – wzory przygotowywane są różnymi technikami. Mimo dostępnych wielu elektronicznych narzędzi takich jak tablety i ipady do rysowania, część tatuatorów wciąż wyznaje zasadę kartki,kalki i ołówka, a niektórzy nawet komponują ostateczny wzór już na ciele – przy czym znowu, żadna z tych technik, nie jest gorsza czy lepsza. Są od siebie różne. 

tattoo wzory

Znakomita większość tatuatorów w mniejszym lub większym stopniu zautomatyzowała sobie pracę elektroniką, jednocześnie nie oznacza to, że ostateczny wzór otrzymasz dużo wcześniej. Czasem wzór wysyłany jest 1-2 dni przed sesją, ale najczęściej ostateczna wersja wzoru powstaje przy Tobie bezpośrednio przed samą sesją. Oznacza to tyle, że nie ma czasu żeby się z nim przysłowiowo “przespać”. Z wzorem, nie tatuatorem ;). 

Dla niektórych nie stanowi to problemu, ponieważ są przekonani, co do stylu w jakim pracuje tatuator, przedstawili referencje wzoru i wszystkie istotne szczegóły. Dla osób bardziej roztropnych, potrzebujących więcej czasu by się zastanowić, takie praktyki mogą być zaskakujące, a są bardzo powszechne. 

Co na ten temat powiedziała mi Magdalenna? 

Pracuję analogowo od zawsze i jestem temu wierna, mam dość specyficzny styl, więc moi klienci zarówno Ci starzy jak i nowi, wiedzą na co się piszą. Mimo wszystko wysyłam wzór wcześniej, żeby mieć pewność i dać klientowi 1-2 dni na ewentualne poprawki. Uwielbiam jak klienci wysyłają mi swoje szkice, których się wstydzą, i które okraszone są monologami o tym, jak bardzo nie mają talentu – ja to bardzo cenię i realnie pomaga mi to w pracy, bo jestem w stanie dokładniej odnieść się do tego, na czym im zależy, jak oni widzą daną kompozycję, więc zawsze jest to u mnie mile widziane.”

Magdalenna, podkreśla jednak, że zdecydowanie WARTO się odezwać, że coś nam nie odpowiada.

„Zdarza się też, że słyszę od klientów, że nie są do końca zadowoleni z jakieś komplementowanej przeze mnie dziary – gdy pytam dlaczego, mówią właśnie o tym, że bali się powiedzieć, że nie do końca o to im chodziło, ale finalny wzór zobaczyli dopiero w dzień sesji.” 


Tatuatorowi też zależy na zadowoleniu klienta, nie wspomnąc już o tym, że rekomendacje pocztą pantoflową w tym środowisku to wciąż ich silny filar.

Pielęgnacja – czyli jak dbać o świeży tatuaż?

Zawinąć? Wietrzyć? Nawilżać? Najlepiej posłuchać swojego tatuatora, chociaż tak naprawdę bardziej odpowiednim byłoby stwierdzenie – Każdemu według potrzeb, lecz z zachowaniem zdrowego rozsądku. Z salonu powinniście wyjść uzbrojeni w wiedzę jak o tatuaż dbać, kiedy zdjąć folię lub zabezpieczenie i jak postępować ze skórą w miejscu tatuażu.

Tatuatorzy rekomendują kilka różnych technik, sposobów i preparatów, które mają za zadanie wspomaganie prawidłowego gojenia tatuażu. Jedni rekomendują popularne maści silnie natłuszczające jak np Bepanten, inni – i w tym gronie jest Magdalenna – polecają bardziej naturalne metody, czyli proste mieszanki oparte o naturalne składniki, zawierające np. olej kokosowy, który oprócz zapewnienia optymalnego poziomu nawilżenia, przyspiesza gojenie ran. Na rynku dostępne są też dedykowane maści.

Nie ma rozwiązań lepszych i gorszych, najważniejsze to wziąć pod uwagę swój własny rodzaj i stan skóry, ewentualne alergie, skłonność do zbliznowaceń i wszystko, o czym wiecie, że może wpłynąć na gojenie. W oparciu o to, wraz z tatuatorem znaleźć najlepszą metodę. Następnie obserwować i reagować, jeśli zauważycie coś niepokojącego.

Ile trwa sesja tatuażu?

To zależy od skomplikowania wzoru, jego wielkości, obszaru na ciele. Im mniejszy i prostszy wzór, tym krótszy czas zabiegu. Zapytana o to Magdalenna mówi, że 5h samego tatuowania to już jest ta górna granica, której stara się nie przekraczać. Są osoby, które tatuują dłużej. Jednak trzeba pamiętać, że skóra staje się uwrażliwiona, nierzadko puchnie, krwawi i praca na takiej zmęczonej skórze jest trudna i niewskazana. Jeśli wzór obejmuje np całą rękę, łydkę czy plecy, należy nastawić się na to, że tatuaż będzie wymagał kilku sesji. Tatuator zazwyczaj szacuje mniej więcej ile może potrwać wykonanie danego wzoru zanim rozpocznie tatuowanie. 

Co ważne, rezerwujcie sobie czas na sesję z nawiązką. Przygotowanie sterylnego dedykowanego stanowiska pracy, dopasowanie wzoru, ewentualne poprawki. Wszystko to zajmuje ok kilkudziesięciu minut, miejcie to na uwadze przy planowaniu reszty dnia. Przy długich wyczerpujących sesjach szczególnie wrażliwych miejsc, warto zaplanować sobie po prostu odpoczynek i regenerację.

Ile kosztuje tatuaż?


Pytanie, które ma jedną słuszną odpowiedź TO ZALEŻY. Oprócz czynników wymienionych już wyżej dotyczących samego wzoru, dochodzą do tego jeszcze kwestie tego jak renomowane jest studio lub tatuator. Im większe miasto tym zwykle drożej.

Samo podejście do wyceniania jest zróżnicowane – najpopularniejsze sposoby, z którymi możecie się spotkać to:
– wycena za 1cm, czasem za obszar np. kwadrat 5cm x 5cm to 100 pln, cena rośnie wprost proporcjonalnie do ilości “ kwadratów” które wzór obejmie
– wycena na podstawie wielkości, poziomu skomplikowania, miejsca tatuowania
– wzory tatuatora, który wystawia on za określoną kwotę

Bardzo duże wzory, które wymagają kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu godzin pracy, zwykle wyceniane są na podstawie tego, ile sesji zajmie dany wzór. Wtedy ceny wahają się w okolicach 1200 – 1500 pln za sesję, po zazwyczaj 5-8h.

Jeśli macie ochotę poznać Magdalennę lub innych tatuatorów Salemowa, znajdziecie ich na ul.Mottego 5 w Poznaniu.

Tekst: Iga Woytynowska

Wkrótce tatuaże nie będą wyłącznie zdobić naszego ciała. Pokażą także, czy jesteśmy zdrowi

Komentarze
Rate this post