Pewien artysta twierdzi, że skradziono mu rzeźbę Banksy’ego, który wkrótce trafi na aukcję

Jednak wspomniany artysta, ukrywający się pod pseudonimem AK47 zapomniał, że w 2004 roku sam ukradł posąg. Karma wraca?

Cofnijmy się do roku 2004, kiedy to na londyńskiej Shaftesbury Avenue nielegalnie stanął pomnik stworzony przez Banksy’ego. Rzeźba zatytułowana The Drinker była bezpośrednim odniesieniem do posągu The Thinker, stworzonego przez Rodina. Wydarzenia te zostały szczegółowo opisane w dokumencie The Banksy Job z 2016 roku.

Posąg został wówczas skradziony przez AK47, czy też Andy’ego Linka, lidera wywrotowej grupy Art Keida, który wysłał Banksy’emu list z oczekiwaniem okupu za pomnik. Banksy naturalnie (jak to w jego stylu) zaproponował za swoją pracę 2 funty. Oferta została odrzucona, a rzeźba została umieszczona w ogrodzie AK47.

Teraz jednak The Drinker pojawi się na aukcji w Sotheby, dla Contemporary Curated, która odbędzie się już 19 listopada. Do rzeźby została dołączona notka historyczna, opisująca dotychczasowe dzieje rzeźby, wraz z faktem, że została ona skradziona przez AK47. Szacunkowo, rzeźba może zostać wylicytowana nawet za milion funtów.

Andy Link nie jest jednak zachwycony obrotem spraw, wydawałoby się, że chyba zapomniał, że sam ów pomnik ukradł. W wywiadzie dla The Guardian powiedział: Prawnicy chcą ode mnie 18 tysięcy funtów za wzięcie tej sprawy, a ja jestem po prostu artystą, który walczy z bezprawiem, facetem z klasy robotniczej.

Rzecznik Sotheby’s powiedział jednak, że nie widzi problemów z legalnością aukcji, a sprawa została skonsultowana z Met Police oraz Art Loss Register. Przedstawiciele Banksy’ego nie wypowiedzieli się w tej sprawie.

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera