Jak to jest być kobietą w świecie techno? Rozmawiamy z An On Bast, producentką i DJ-ką

Blondwłosa dziewczyna stojąca przy Dj-ce

An On Bast, czyli Anna Suda to producentka i DJ-ka. W styczniu światło dzienne ujrzy jej nowy solowy album, którego nie możecie przegapić.

Tymczasem zapraszamy do lektury wywiadu, który udało nam się przeprowadzić z tą niesłychanie zdolną i pracowitą artystką.

Techno jest kobietą? Jeżeli tak, to jaki jest to typ kobiety?

Techno jest muzyką, a muzyka jest ponadpłciowa.

Nie da się jednak nie zauważyć, że kobiet tworzących muzykę techno jest dużo mniej niż mężczyzn. Jak myślisz, z czego to może wynikać?

Ciekawe pytanie, warto by zrobić badania na ten temat. Mogę jedynie powiedzieć, że w szerokim gronie moich muzycznych znajomych mam wrażenie, że jest tyle samo kobiet co mężczyzn.

Czy w związku z tym, że nie jesteś facetem grającym muzykę, a dziewczyną, czy spotkała Cię dyskryminacja ze strony organizatorów, słuchaczy czy uczestników imprez, na których grywasz? Traktowali Cię mniej poważnie?

Nigdy nie spotkała mnie dyskryminacja ze strony publiczności. Na chwilę obecną nie spotykam się z takimi zachowaniami w ogóle. W przeszłości miały miejsce sytuacje, które można by było zakwalifikować jako przejaw dyskryminacji, uszczypliwości i niedowierzania w kobiece techniczne zdolności. Uważam jednak, że jest to problem strony oceniającej, a nie mój i dzięki takiemu podejściu i świadomości własnych umiejętności nie ma to na mnie wpływu.

À propos publiki, występowałaś już nie raz w zagranicznych klubach, najczęściej niemieckich. Czy granie dla publiki spoza Polski różni się w jakiś sposób od grania dla rodzimych fanów techno?

W każdym miejscu, mieście, kraju, kontynencie jest inna publiczność. Związane jest to z totalnie różnymi czynnikami jak na przykład ewolucją muzyki elektronicznej w danym miejscu, rozwojem sceny, pogodą itp. Lubię wyłapywać te emocjonalne właściwie bardziej różnice niż innego rodzaju. Uwielbiam doświadczać tej różnorodności.

Miasto, w którym obecnie mieszkasz, Wrocław, posiada imponującą scenę techno. Jak myślisz, czemu akurat w stolicy Dolnego Śląska ruch techno tak bardzo rozwinął?

We Wrocławiu mieszkam od sześciu lat. Natomiast moim pierwszym miastem z wyboru był Poznań. Tam zaczęłam tworzyć muzykę i tam zostałam wychowana na muzycznym podwórku ówcześnie rozwijającej się scenie poznańskiej. Techno ma się dobrze w wielu miastach Polski. Jestem zdania, że jest to muzyka, która będzie zawsze w różnych formach obecna, jako że jest zbudowana na najbardziej podstawowym rytmie, mniej więcej w tempie podwójnego bicia serca. Dlatego tak organicznie ją pewnie odbieramy, dlatego przez tak wiele godzin odczuwamy przyjemność z synchronizowania się z nią np. podczas festiwalu czy imprezy klubowej.

Idąc dalej, właściwie uważam, że techno było zawsze, tylko instrumentarium było inne. Swobodnie da się odnaleźć techno myślenie we fragmentach kompozycji muzyki z różnych epok i rejonów geograficznych. Natomiast oczywiście w swoich początkach i dziś jako gatunek jest nieodłącznie związane z technologią.

Gdyby nie muzyka, czym dzisiaj byś się najpewniej zajmowała?

W realnym świecie – nie wiem. W wymarzonym równoległym jestem zawodową tenisistką lub naukowcem / fizykiem teoretycznym.

Wielu artystów podkreśla, że niesamowite wsparcie dla swoich działań otrzymali od rodziców. Jak było z Tobą?

Zdecydowanie moi rodzice wspierają mnie od samego początku, za co jestem im wdzięczna i zawsze będę. Choć pragnęli, żebym została prawnikiem, z szacunku dla nich skończyłam te studia, jednak nigdy nie poszłam tą ścieżką. Skończyłam również filozofię ze względu na własne zainteresowania i jednocześnie już wtedy zaczęłam zajmować się tworzeniem muzyki. Rodzice są dla mnie bardzo ważni, są moimi autorytetami.

Naprawdę mam w sobie mnóstwo wdzięczności za to, że zaakceptowali moją – inną niż dla mnie przewidzieli – drogę. Wspierali mnie, nawet kiedy chyba myśleli jeszcze, że to takie hobby i nie do końca rozumieli, co właściwie robię. Nigdy nie zapomnę, kiedy moja mama ucieszyła się szczerze, że w końcu zacznę gotować, gdy usłyszała, że kupuję mikser… 🙂

Jakiego obecnie sprzętu używasz do tworzenia muzyki?

Centrum mojego studia obecnie jest mikser Midas Venice, do którego wpinam większość instrumentów. Zorganizowałam je tak, bo lubię, kiedy wokół mnie jest wiele opcji i mogę emocjonalnie decydować, czego używam w danym momencie, na czym mam ochotę grać. Cieszę się ze zgromadzonych przeze mnie syntezatorów; aktualnie jest wśród nich syntezator modularny (ze wszystkimi rodzajami kreacji brzmień od analogowych po samplery), syntezator Novation Peak, Teenage Engeneering OP-1, Yamaha TG33, Korg Minilogue, Yamaha FB-01. Używam również maszyny perkusyjnej Rolanda TR8S, Octatracka, loopera i wielu efektów i procesorów gitarowych i studyjnych.

Grywasz, nagrywasz codziennie? Czy np. w wybrane dni tygodnia?

Tak, codziennie, chyba że mam koncert, trasę. Zdradliwa wena, raz jest, raz jej nie ma – tak, nie czekam na twórczy impuls, tylko pracuję regularnie, zdyscyplinowanie, cierpliwie. Nie tylko techno, nie tylko utwory na własne EP-ki i albumy, także udźwiękawiam filmy, komponuję i produkuję muzykę do spektakli tańca współczesnego, instalacji artystycznych.

Cieszę się i podążam za swoją kreatywnością, więc nigdy nie narzekam na brak pomysłów czy nowych rozwiązań. Nakręca mnie to na jeszcze głębsze eksperymenty, a gdy pojawia się wena wtedy nagle wszystko dzieje się kosmicznie szybko i od razu wspaniale.

Wydałaś już 7 albumów i mnóstwo EP-ek. Kiedy możemy spodziewać się najnowszego materiału?

24 stycznia ukaże się mój ósmy solowy album. Wychodzi nakładem wytwórni Modularfield z Kolonii. Będzie to biała płyta winylowa ze zdjęciem okładkowym Pawła Brudło. Singiel Cloudscape zapowiadający ten album jest już dostępny na Spotify. Jest to wyjątkowy dla mnie materiał, ponieważ jest to zapis mojego koncertu z ubiegłorocznego Superbooth z Berlina. W przyszłym roku również wyjdzie kilka tanecznych EP-ek.

Rozmawiał: Kamil Downarowicz
Zdjęcie wyróżniające: Angela Kroell

Komentarze
Jak to jest być kobietą w świecie techno? Rozmawiamy z An On Bast, producentką i DJ-ką
Oceń artykuł