Aby ocalić ludzi przed pijaństwem i rozpustą, rosyjscy kapłani zrzucili na jedno z miast 70 litrów wody święconej

Ksiądz trzymający w dłoniach kielich

Rosyjscy kapłani postanowili wznieść się w przestworza z całymi wiadrami wody święconej, by uratować swoje zagubione we współczesnym świecie owieczki.

W środę, 11 września, na rosyjskie miasto Twer spadła fala 70 litrów wody święconej zrzuconej prosto z samolotu. Działanie to było częścią Dnia Trzeźwości Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Kapłan Alexander Goryachev co roku wsiada do samolotu, wylewając na miasta całe litry wody święconej, by promować ideę trzeźwości. Oczywiście na wypadek, gdyby boża ręka nie trzymała go w opiece, kapłan jest przypinany do specjalnej uprzęży, by nie wypadł z samolotu podczas całego rytuału.

Kapłanowi towarzyszyła XIX-wieczna ikona Niewyczerpanego Kielicha, która według osób prawosławnych może leczyć z nałogu alkoholików i narkomanów.

Goryachev podkreślił, że jego loty nad rosyjskimi miastami już nie raz pomogły w wojnie wymierzonej nadmiernemu spożyciu alkoholu.

Każda choroba jest wywołana przez wirusa, a wirus to demon. Dlatego każda choroba jest przede wszystkim chorobą duchową – powiedział kapłan.

Mężczyzna zapewnił też, że bez względu na reakcje społeczeństwa, nie zaprzestanie swojej misji. No cóż, witamy w 2019 roku, gdzie kapłani zrzucają z samolotu wiadra wody święconej, by wyleczyć alkoholizm…

Komentarze
Aby ocalić ludzi przed pijaństwem i rozpustą, rosyjscy kapłani zrzucili na jedno z miast 70 litrów wody święconej
Oceń artykuł