Wszystko, co jest nie tak w mówieniu dziewczynie: „Hej, uśmiechnij się”

Dziewczyna z neutralnym wyrazem twarzy

Chyba każda kobieta przynajmniej raz w życiu usłyszała tę wspaniałą radę, która brzmiała mniej więcej: no weź, uśmiechnij się.

Komentarze tego typu w kierunku kobiet najczęściej padają z ust nieznajomych im mężczyzn. Nieważne, czy idziesz ulicą, czy siedzisz w pracy, kawiarni, gdziekolwiek. Jeśli nie jesteś uśmiechnięta od ucha do ucha, to znaczy, że coś z tobą nie tak. Przynajmniej w opinii innych.

Dlaczego oferowanie tego typu rad jest co najmniej nie w porządku wobec kobiet? Powodów jest kilka, a pytań pojawiających się w głowie na taki komentarz, jeszcze więcej. Kim jesteś? Jakie masz prawo decydować, co powinnam robić ze swoją twarzą? Czy moja twarz ma wpływ na twoje życie?

Po pierwsze, ktoś może mieć po prostu taki wyraz twarzy. Jeśli akurat nie rozmawia z nikim i zajmuje się niczym konkretnym, poza sobą samą, twarz pozostaje niewzruszona w klasycznym resting bitch face, który owszem, może wyglądać jakby dziewczyna była podirytowana, zła, czy smutna, ale — to nie twój interes. Czasami wręcz bywa tak, że nawet mimo odczuwania wewnętrznie szczęścia, twarz tego nie obrazuje i tyle — koniec, kropka.

Po drugie — nawet jeśli ktoś jest faktycznie smutny, powiedzenie: uśmiechnij się, nie sprawi, że ktoś poczuje się lepiej. Wiecie, to tak, jak w przypadku poradzenia komuś, żeby się nie stresował, w momencie, gdy cały drży z jakiegoś powodu.

Wyobraźmy sobie życie w świecie, gdzie każdy chodziłby po ulicy z uśmiechem od ucha do ucha, ciesząc się w sumie nie wiadomo z czego. Brzmi to, jak scena z psychodelicznego filmu. Przy czym, naturalnie mężczyźni są zwolnieni z obowiązku uśmiechu i raczej żaden nie spotkał się z komentarzem, że powinien wyglądać bardziej radośnie.

Problemem nie są jednak wyłącznie komentarze pochodzące od przechodniów, ale wykorzystywanie tego argumentu uśmiechu w innych sytuacjach, które przypominają handel wymienny. Uśmiechnij się to… dostaniesz drinka, dam ci zniżkę, czy cokolwiek innego.

Farah Benis rok temu rozpoczęła kampanię na Instagramie, która ma za zadanie zwrócić uwagę na problem wymuszania uśmiechu na kobietach i najczęściej — zaczepiania kobiet na ulicy. Sama miała dość tego typu komentarzy i zauważyła, że to problem, który dotyczy większości kobiet.

Mężczyźni oczekują, że kobieta cały czas będzie chodziła uśmiechnięta od ucha do ucha, ale co by było, gdyby sytuacja się odwróciła. Jak często o uśmiech proszeni są mężczyźni? Myślę, że rzadko. Jaki jest powód takich komentarzy? Z uśmiechem będę ładniejsza? Bo naprawdę nie sądzę, że faktycznie poprawi to czyjś humor. Bez względu na to, dlaczego mówisz kobiecie, żeby się uśmiechnęła, nie sprawi to, że magicznie dostosuje się do twoich wyidealizowanych oczekiwań wobec niej. Daj sobie spokój.

Możemy założyć, że mężczyźni naprawdę wierzą, że pomagają kobietom, mówiąc by się uśmiechnęły, bo jeśli dziewczyna będzie uśmiechnięta — znaczy, że jest szczęśliwa, racja? Niekoniecznie.

Drodzy Panowie, zanim następnym razem rzucicie tego typu komentarz, dwa razy — albo i trzy, przemyślcie swoją decyzję i nie dziwcie się, jeśli kobieta nie odpowie wam na prośbę promiennym uśmiechem. Nie musi.

Komentarze
Wszystko, co jest nie tak w mówieniu dziewczynie: „Hej, uśmiechnij się”
Oceń artykuł