Prawdziwy facet pachnie alkoholem, tytoniem i potem?

Mężczyzna z brodą trzymający w dłoni szklankę

Zapytałem kilka kobiet o to, czy śmiała teza postawiona w tytule jest przesadą? Może jednak to prawda? Gdzie jest granica, której facet nie powinien kosmetykowo przekraczać, by nie wyjść na lalusia, albo z drugiej strony, na jaskiniowca? Sami zobaczcie, jak do tej sprawy podchodzi płeć piękna…

Nie od dziś wiadomo, że kobiecie się nie dogodzi. Jeśli mężczyzna jest zadbany, ma swój szampon, swój żel pod prysznic, a nie daj Boże swój krem (!), to na pewno jakiś cieplas, albo zwykły kremowany goguś. Niemniej jeśli jego głównym kosmetykiem jest szare mydło, które w zasadzie jest żółte, a nazywa się „Biały Jeleń” to mój panie, najgorzej. Przyglądamy się, jak to jest naprawdę z męskimi kosmetykami.

Niebieska butelka perfum zanurzona w wodzie

Pewnie większość z Was, drogie Panie powie, że postawiona w tytule teza jest zbyt śmiała i popadająca w skrajność. Powiedzcie w takim razie, gdzie jest granica? Jak ją rozpoznać? Żebyśmy my, wszystkie zagubione Marki, Keviny i Brajany wiedzieli, jaka ilość kosmetyków i jakich, jest jeszcze w Waszych oczach dopuszczalna i nie robi z mężczyzny ostatniej ciapy. Albo też w drugą stronę, jak dalece może być posunięty kosmetykowy minimalizm, przy którym jeszcze nie uznacie nas za jakichś jaskiniowców, co to w ogóle pojęcia o świecie nie mają i najchętniej praliby w rzece i golili się kawałkiem szkła.

Mężczyzna w słomkowym kapeluszu, któy się goli

O te właśnie aspekty, tak trudne do rozstrzygnięcia, zapytałem kilka kobiet w różnym wieku i o różnych statusach społecznych. Sami zobaczcie, co mi odpowiedziały.

Wiadomo, że wolę, żeby ich używał, ale nie może mieć ich więcej, niż ja (śmiech). Lubię zadbanych facetów i nie przeraża mnie, jeśli mężczyzna używa żelu do mycia twarzy, czy kremu pod oczy. Wolę tak, niż miałby nie używać niczego. Zadbany facet to męski facet. Przegięciem są dla mnie kosmetyki służące do makijażu! Jeśli chodzi o pielęgnację, jestem jak najbardziej na tak. Poza tym bardzo ważny jest perfum, zapach. To filar męskości.
Agnieszka, lat 27

Można? Można. Jak widać, nie wszystkie kobiety są zwolenniczkami zarośniętych samców w czterodniowej flaneli, albo wypacykowanych gogusiów w rurkach. Albo tych spoconych hydraulików w ogrodniczkach. Samych ogrodniczkach… wiecie, o co chodzi.

Mężczyzna bez koszuli ale w szelkach i jeansach

Musi używać kosmetyków, ale bez przesady. Wolę jak ma to ogarnięte i wie, co dla niego dobre. Tylko błagam, żeby nie szykował się dłużej niż ja, bo tego nie zniosę! Niech wie, że twarz trzeba myć żelem do twarzy, a nie mydłem. Niech ma krem, antyperspirant, szampon, żel pod prysznic, perfum. Tego nie ma tak wiele, to wcale nie trudne. Nie chcę i nie wymagam balsamu do ciała i 15 specyfików, każdy do czegoś innego.
Dagmara, lat 31

Krótko, prosto i z żołnierskim sznytem. Możesz się pacykować, bylebyś nie przegiął. Dwadzieścia dodatkowych minut, które przeznaczyłeś na algową maseczkę na twarz, czekając, aż wchłonie Ci się krem do pięt, będziesz musiał przeznaczyć na coś innego, sorry.

Czarno-białe zdjęcie na któym siedzi młody mężczyzna w jeansach z opuszczoną głową

Nie miałam nigdy faceta, który by spędzał więcej czasu w łazience niż ja, więc nie wiem, czy mnie to denerwuje, czy coś innego mi to robi (śmiech). Myślę, że przede wszystkim ważna jest higiena. Szare mydło jest ok, ale nie mam nic przeciwko temu, że facet używa kremu, pomadki ochronnej do ust lub pilniczka. Ja chyba głębiej na to patrzę, nie rozróżniając płci. Myślę, że jeśli ktoś zbyt wiele czasu poświęca na stanie przed lustrem i paćkanie wszelkimi możliwymi specyfikami, to ma to jakieś głębsze podłoże. Znam takich ludzi, którzy nie wyjdą do sklepu na 10 minut w dresie i bez mejkapu…
Paulina, lat 40

Temat przesiadywania w łazience dłużej od płci przepięknej wraca jak bumerang. Okazuje się, że można używać wszelakich kosmetyków, włącznie z pomadką do ust. Tylko pierwsze co musisz zrobić, to sprawdzić ile czasu ONA spędza w łazience, następnie odjąć od tego minimum pół godziny i masz gotowy wynik. Trochę gorzej, jeśli Twoja połówka jest mundurową. Wtedy najczęściej będziesz musiał się zadowolić… cygańskim prysznicem.

Czarno-białe zdjęcie mężczyzny od ramion w górę

Mój facet używa kosmetyków i podbiera mi pachnące żele pod prysznic. Nie mam nic przeciwko temu, a nawet jest to wskazane, byleby nie skręcał z tym całym dbaniem o siebie w niebezpieczną stronę, if you know what I mean (śmiech). Boże jedyny i żeby przypadkiem nie malował bezbarwnym paznokci! Widziałam takich, fuuuu! Mężczyzna musi być po prostu czysty i pachnący. Nie wyobrażam sobie na przykład pocałunku z taką spoconą ”popielniczką”.
Vanessa, 24 lat

Muszę przyznać, że nieco się uspokoiłem. Widać jak na dłoni, że wśród przedstawicielek płci pięknej w różnym wieku, stereotypowi lumberseksualni drwale w dwudniowych flanelach i ziejący czerwonymi malbakami, przynajmniej oficjalnie, nie zyskują wielu fanek.

Gość w koszuli, palący papierosa i siedzący na fotelu

Jak się okazuje, kobiety lubią zadbanych facetów. Nie ma większego znaczenia, czy to dbanie o siebie sprowadza się do 10 kosmetyków z kremami, żelami, tonikami i olejkami do brody włącznie, czy kończy się na zwykłym mydle, szamponie i kremie w niebieskim okrągłym pudełku. Jakkolwiek do tego podchodzisz, cokolwiek robisz, by to uzyskać, dziewczyny lubią czystych i pachnących mężczyzn. Koniec i kropka.

Jest jednak przyjacielu, jedna naczelna zasada, przy której wszystkie inne przestają mieć znaczenie. To klucz do tego, by nie przekroczyć granicy, za którą jesteś już tylko zwykłym, ciepłym, rozgotowanym kluskiem… Pamiętaj, ZAWSZE musisz spędzać w łazience mniej czasu, niż Twoja kobieta (ewentualnie ta, na której zdaniu Ci zależy)!

Teraz gdy już znasz tę magiczną wskazówkę, nie zepsuj tego. Jesteś królem świata. Jeszcze tylko jeden drobiazg, który wydaje się tutaj wart wspomnienia. Miej na uwadze mój drogi, że przy każdym szykowanku, będziesz się musiał mocno sprężać, bo minuty spędzone bez niej… ona zawsze liczy Ci podwójnie.

Tekst: Paweł Niedzielski

Komentarze
Prawdziwy facet pachnie alkoholem, tytoniem i potem?
Oceń artykuł