Nowy singiel Bovskiej to słodko-ostra mieszanka dźwięków i obrazów: posłuchajcie KIMCHI

KIMCHI to utwór promujący nadchodzący album Kęsy oraz trasę koncertową Bovskiej po całej Polsce. Zanim jednak nadejdzie jesień, kiedy planowana jest premiera albumu – trzymajcie pierwszy singiel!

Co było inspiracją do powstania piosenki? Bovska opowiada: W Warszawie na Krakowskim Przedmieściu był kiedyś stary bar z wysokim kontuarem i lustrami. Można było siedzieć z boku i w lustrzanym odbiciu obserwować wszystko, co dzieje się na sali. Aby zamówić coś przy kontuarze trzeba było właściwie stanąć na palcach, tak był wysoki. Panował tam niepowtarzalny klimat, czas płynął wolniej, świetnie prowadziło się długie rozmowy. Wspomnienie tego miejsca było punktem zaczepienia do napisania piosenki. KIMCHI pachnie latem. Akurat na jego zakończenie – by złapać promień słońca, o ostro-słodkim smaku.

Sam tytuł piosenki dobrze oddaje charakter utworu. Mocne synthowe brzmienia nadają piosence świeżości, a beat w refrenie nie pozwala usiedzieć w miejscu. Brzmi świeżo i pulsuje energią.

Singlowi towarzyszy kolorowy energetyczny klip, który możecie zobaczyć na górze strony. Obraz oscyluje pomiędzy teledyskiem a lyric video, do którego Bovska sama zaprojektowała grafiki, poruszone przez motion designera – Bartka Szadurskiego. Piosenka ma nawet swoje logo, które zaprojektował Dominik Robak.

Komentarze
Nowy singiel Bovskiej to słodko-ostra mieszanka dźwięków i obrazów: posłuchajcie KIMCHI
5 (100%) 1