Dzięki Virtual Reality wystąpisz w porno i zagrasz w teledysku Björk

Brunetka bez bluzki w goglach

Chcielibyście zwiedzić Czarnobyl bez wychodzenia z domu? A może uczestniczyć na żywo w koncercie swojego ulubionego zespołu odbywającym się w Nowym Jorku, nie opuszczając swojej rodzinnej miejscowości? Technologia Virtual Reality coraz śmielej wkracza w nasze życie, umożliwiając atrakcje, o których do tej pory mogliśmy myśleć jedynie w kontekście science-fiction.

Potrzebujemy tylko specjalnych gogli. Zakładamy je na twarz, a urządzenie wyświetla nam przed oczami generowany obraz i dokładnie odwzorowuje ruchy naszej głowy. Dzięki temu jesteśmy w stanie rozglądać się po wirtualnej rzeczywistości i poczuć się jakbyśmy rzeczywiście w niej uczestniczyli. Oczywiście takie urządzenie nie jest tanie (kosztuje od ok. 2 do kilku tysięcy złotych), a do jego obsługi potrzebujemy również wysokiej klasy komputera. Najpopularniejsze gogle obecne na rynku to Oculus Rift, do którego prawa wykupił Facebook oraz HTC Vive. Na ten rok zaplanowana jest również premiera Playstation VR, które ma być bardziej przystępne cenowo (zapowiadana cena to 399$) i działać ma w połączeniu z konsolą Sony.

Jeśli chcecie wypróbować technologię VR i nie wydać kilku tysięcy złotych na sprzęt, jest i taka możliwość. Możecie ściągnąć na swojego smartfona jedną ze specjalnych aplikacji, dzięki której będzie on potrafił obsługiwać obraz wirtualnej rzeczywistości i odwzorowywać ruchy waszej głowy. Telefon zaopatrzony w taką aplikację należy umieścić w specjalnych, tekturowych goglach (które można z łatwością zamówić przez internet). Nie jest to rzecz jasna rozwiązanie, które zapewni taką jakość doznań jak profesjonalne gogle VR. Jeśli jednak nie mieliście wcześniej do czynienia z tą technologią, to nawet takie doświadczenie powinno zrobić duże wrażenie.

Wiele osób pomyśleć może, że to tylko kolejna nowinka, która zapowiada się dobrze, a w praktyce nikt nie będzie z niej korzystał. Taki los spotkał wiele spektakularnie zapowiadanych projektów np. Kinecta, który w konsoli do gier Microsoftu naśladował ruchy naszego ciała i przenosił do gry, lub technologię 3D w telewizorach. Jednak pierwsze recenzje Virtual Reality są bardzo pozytywne i pozwalają wierzyć, że technologia ta na dobre zagości w naszym życiu.

Blondynka w goglach

Interaktywna rzeczywistość, do której przenoszą nas specjalne gogle, kojarzyć może się przede wszystkim z grami wideo. I słusznie. Jest to duże pole do popisu dla twórców gier, z którego powoli zaczynają korzystać. Wyobraźmy sobie, że nie sterujemy już postacią w grze, a sami nią jesteśmy, zanurzając się w fikcyjnym świecie specjalnie do tego skonstruowanym. Brzmi zachęcająco, prawda?

Jednak gry nie są jedynym, a być może nawet nie głównym produktem korzystającym z wirtualnej rzeczywistości. Rewolucja czeka także np. przemysł pornograficzny. Na najpopularniejszych stronach o tej tematyce, poza standardowymi kategoriami filmów, coraz częściej pojawia się nowa – VR. Gogle pozwalają „uczestniczyć” w scenach pornograficznych. W zależności od filmu można wybrać sobie rolę uczestnika lub obserwatora. Pierwszy w Japonii festiwal związany z VR porno, który odbyć się miał w tym roku musiał zostać odwołany ze względów bezpieczeństwa. Wywołał zbyt duże zainteresowanie. Na festiwalu, oprócz samych gogli, planowano pokazać masę innych gadżetów, których używanie symuluje uprawianie seksu równolegle z obrazem wyświetlanym przed oczami.

Również muzycy zaczynają korzystać z wirtualnej rzeczywistości. Nagrywają teledyski, które oglądać można przy użyciu gogli, a ich koncerty są streamowane na żywo z wykorzystaniem tej technologii. Przykłady teledysków VR to np. „Crown” od Run the Jewels, czy „Stonemilker” od Björk. Islandzka piosenkarka poszła nawet o krok dalej i zapowiedziała wydanie całego albumu, którego doświadczyć będzie można w wirtualnej rzeczywistości. Tytuł tego projektu to „Vulnicura VR” i nie chodzi tu o bierne oglądanie teledysku nakręconego w 360 stopniach, a cały fragment rzeczywistości, po którym będzie można się przemieszczać, słuchając jej muzyki.

Technologia VR wkracza do naszego życia i otwiera spektrum nowych możliwości. Ludzie z polskiego studia The Farm 51 stworzyli interaktywny film/grę/aplikację (?), w którym odwzorowali część opuszczonego po katastrofie Czarnobyla i przy użyciu gogli dali nam możliwość spacerowania po nim. YouTube z kolei pozwala nam obejrzeć niektóre filmiki zamieszczone na serwisie, siedząc w sali kinowej razem ze Snoop Doggiem i jego znajomymi (oczywiście przy użyciu gogli).

Niedawno, spędzając czas nad Wisłą, natknąłem się na dziewczyny reklamujące markę popularnych papierosów. Oferowały one wypróbowanie gogli VR, na których wyświetlana była przejażdżka roller coasterem. Również parki rozrywki korzystają z tej technologii, zamieniając z kolei przejażdżkę taką kolejką np. w lot statkiem kosmicznym. Oglądanie imprez sportowych na żywo siedząc w loży vipowskiej? Towarzyszenie astronautom podczas wypraw w kosmos? Pojawia się wiele opcji, których  nie jesteśmy jeszcze nawet świadomi.

Tekst: Stanisław Nowiński

Dzięki Virtual Reality wystąpisz w porno i zagrasz w teledysku Björk
5 (100%) 1