W poszukiwaniu estetyki lat 10.

fot. udiscovermusic.com

Gdy myślimy o latach 90. to w naszych głowach na pewno pojawiają się konkretne obrazy i dźwięki przedstawiające ówczesną modę, kultowe filmy i popularne piosenki. Podobnie jest z innymi dekadami. Lata 00. to kicz w czystej postaci, spodnie biodrówki i brokat. Mija już trzeci miesiąc nowej dekady i nadszedł czas na pochylenie się nad estetyką wczesnych lat 10. Zapraszamy na nostalgiczną podróż w czasie. 

Przenieśmy się na chwilę do lat 2010-2015, kiedy trendy wyznaczał Tumblr i gazety takie jak Bravo czy Twist, które czytał co drugi nastolatek. To czasy z fejmami z Aska i selfie robionymi z lotu ptaka. Czy estetyka lat 10. faktycznie istnieje? Poprzez muzykę, modę i trendy udowodnimy wam, że tak.

Muzyczne hymny

Arctic Monkeys – R U Mine?

Arctic Monkeys to królowie Tumblra. Cytaty z ich piosenek pojawiały się w wielu grafikach, nierzadko w postaci melancholijnych białych napisów na czarnym tle. Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie widział obrazka z napisem I go crazy cause here isn’t where I wanna be. 

PSY – Gangnam Style

Do tego tańczyli wszyscy bez wyjątku. Szkolna dyskoteka nie istniała bez tej piosenki. 

Gotye ft. Kimbra – Somebody That I Used To Know  

Gotye to przykład artysty jednego przeboju. Piosenka Somebody I Used to Know wtargnęła na listy przebojów i była najlepiej sprzedającym się utworem na świecie w 2012 roku. A potem wszyscy o niej zapomnieli. 

One Direction – What Makes You Beautiful

Lata 90. Miały Backstreet Boys, 00. Tokio Hotel, a w 2011 wszystkie dziewczyny szalały za One Direction. Choć zespół wstrzymał działalność, to część jego członków kontynuuje swoje solowe kariery, w tym popularny dziś Harry Styles. 

Lady Gaga ft. Beyoncé – Telephone

Gaga w tamtym czasie szokowała wszystkim – ubiorem, zachowaniem, muzyką. Jej teledyski nigdy nie przechodziły bez echa. Współpraca z Beyonce, której efektem jest 10-minutowy teledysk i chwytliwa piosenka, jest już niemal kultowa.

LMFAO – Party Rock Anthem

Kolejny dyskotekowy przebój. Przez jakiś czas ta piosenka rządziła całym światem. 

Justin Bieber – Baby

Pamiętacie jeszcze czasy, gdy Justin był małym chłopcem z grzywką? My tak. Nastolatki wieszały jego plakaty w pokojach, a chłopcy układali włosy “na Biebera”. 

Moda

Absolutnym hitem były kolorowe włosy. Odważni farbowali je na niebiesko, różowo i fioletowo, a ci mniej śmiali decydowali się na koloryzację samych końcówek, również bardzo popularną. Inspirację czerpano od site models, czyli ówczesnych miss Internetu. Najlepszą fryzurą była grzywka zaczesana z samego boku głowy, koniecznie połączona ze stylową czapką z daszkiem np. z printem Ciasteczkowego Potwora.  

fot. Kevin Winter, Getty Images

Grunge Tumblr 

Tumblr popularyzował o wiele mniej kolorowy styl, który nawiązywał do estetyki grunge. Za duże bluzy, martensy, koszule w kratę i dżinsowe kurtki. Modnym dodatkiem na zdjęciach wrzucanych do Internetu były papierosy, róże i blistry tabletek, które dodawały nieco tajemniczości i mrocznego romantyzmu. 

fot. Violet Ell / Lookbook

Hipsterzy 

W tamtym czasie pojawili się hipsterzy, a raczej ponownie zaistnieli, ponieważ te określenie było już używane w latach 40. w kręgach jazzmanów. Zgodnie z nowoczesną definicją jest to subkultura mieszkańców miast, odrzucająca mainstream, akcentująca swoją oryginalność i indywidualność poprzez ubiór i nietypowe zainteresowania. Brzmi niezwykle awangardowo, ale wtedy styl hipstera opierał się na dużych chustach, kapeluszach i szelkach. W zasadzie wystarczyło założyć na siebie ubrania nieco inne niż te w większości widziane na ulicach, by zyskać miano hipstera. 

fot. flurmagazine.com

Trendy

Choć lata 2010-2015 nie są zbyt odległe, to w Internecie już zaczyna pojawiać się nostalgia do tamtego okresu. Tęsknimy za zdjęciami, do których pozowaliśmy z wąsami narysowanymi czarnym pisakiem na palcu i telefonami z wysuwaną klawiaturą querty. Co jeszcze było popularne dziesięć lat temu? 

Keep calm and read Hiro 

Memy, fanpage, koszulki… Wszędzie widzieliśmy slogan z królewską koroną zachęcający nas do zachowania spokoju. Keep calm and be unicornKeep calm and call Batman. A czy wiedzieliście, że oryginalny plakat Keep calm and carry on jest brytyjskim plakatem propagandowym z okresu II wojny światowej, którego zadaniem było podtrzymanie morale narodu? 

Viral sprzed lat 

Dwa słowa – harlem shake. Akcja polegała na nagraniu krótkiego filmiku, który następnie wrzucano na YouTube. Na początku prawie nic się nie dzieje, tylko jedna osoba tańczy w rytm muzyki Harlem Shake stworzonej przed DJ Baauera. Po kilku sekundach pojawia się cięcie i na zaimprowizowaną taneczną scenę wkraczają kolejni tancerze w przebraniach. Pomysł był tak popularny, że swój własny film nagrała nawet norweska armia. Brzmi jak prapoczątek Tik Toka.

fot. tnp.no

Snapchat i pierwsze filtry 

Snapchat jest już raczej zapomnianą aplikacją. Na podium popularności na pewno jest daleko w tyle za Instagramem czy Tik Tokiem. Ale kilka lat temu wszyscy wysyłaliśmy zdjęcia i krótkie filmy do znajomych, których największą zaletą było to, że odbiorca mógł je zobaczyć tylko raz przez kilka sekund. Ogromnym boom stało się dodanie do aplikacji soczewek zmieniających twarz, dzięki którym mogliśmy urozmaicać swoje sweet focie. W tamtym momencie pojawiło się morze profilówek i zdjęć na socialach z uszami i nosem psa, a także z oczami jak pięć złotych i wymiotowaniem tęczą.  

fot. seoshark.com.au

Podsumowanie 

“Lata dziesiąte” może i nie są najbardziej rozchwytywaną frazą, raczej brzmią dziwnie i niecodziennie, ale przewidujemy, że za kilka lat nostalgia do nich będzie tak samo duża, jak do brokatowych lat dwutysięcznych. Jest to czas dzieciństwa i nastoletniości pokolenia Z, dla którego Internet nigdy nie był czarną magią, a nikt szybciej nie rozprzestrzeni tęsknoty za tym, co było, niż generacja, która z łatwością porusza się po meandrach social mediów. Kto wie, może niedługo doczekamy się nowej nazwy dla lat dziesiątych. 

Zobacz też: https://hiro.pl/harry-styles-i-jego-bezplciowe-podejscie-do-mody/

Harry Styles i jego bezpłciowe podejście do mody

Tekst: Aleksandra Oleksiuk

Komentarze

Zapisz się do Newslettera