Czy nagranie teledysku smartfonem jest możliwe? 📹🤳

nagranie teledysku smartfonem jest możliwe
@sheandshining

Premiera piosenki Nowy rok, nowy ja stworzonej przez Gverillę, Tego Typa Mesa i wyprodukowanej przez Kushę miała niedawno swoją premierę w serwisie YouTube. Singiel zdecydowanie wyróżnia się teledyskiem nagranym w całości smartfonem OPPO Reno4 Pro 5G. Czy właśnie tak będzie wyglądać przyszłość tworzenia profesjonalnych wideo?

Nie udało nam się pożegnać pandemii i kwarantanny wraz z rokiem 2020. Na szczęście nie brak ludzi patrzących na świat przez różowe okulary, którzy nawet w tej sytuacji starają się dostrzec coś pozytywnego. Takimi właśnie optymistami są osoby zaangażowane w kampanię OPPO #LookForTheGood, której celem było pokazanie dobrych stron życia w tych dziwnych czasach. Projekt jednocześnie kończy się i zaczyna coś nowego, gdyż jego zwieńczeniem jest utwór Nowy rok, nowy ja, który jest owocem swobodnych rozmów artystów.

@sheandshining

Teledysk stworzony przy użyciu zaawansowanej technologii

Marka OPPO z chęcią zaangażowała się w produkcję innowacyjnego teledysku, który został stworzony przy użyciu trzech smartfonów Reno4 Pro 5G. Nie zastosowano żadnej korekcji kolorów, a podczas rejestracji obrazu i post produkcji nie korzystano z dodatkowej stabilizacji obrazu, nawet przy ujęciach z użyciem zooma. Aby uzyskać pożądany efekt w zupełności wystarczyła stabilizacja wbudowana w model OPPO Reno4 Pro 5G. Ciemne pomieszczenia nie stanowiły żadnego problemu dla twórców – tryb nocny (ultra night) sprawdził się bardzo dobrze przy efektowym oświetleniu lampami ledowymi.

Jeszcze dziesięć lat temu aparat był tak naprawdę dodatkiem do telefonu. Pamiętamy przecież sprzęty z klawiaturą i klapką, w których aparat o rozdzielczości 2 Mpx wydawał się szczytem osiągnięć technologicznych. Wtedy nakręcenie profesjonalnego teledysku telefonem można było potraktować jako abstrakcję. Jednak branża smartfonów rozwija się w błyskawicznym tempie. Coś co kilka lat wstecz było niemożliwe dzisiaj jest ogólnodostępne. I właśnie to zainspirowało Gverillę i Mesa do napisania tekstu, który mówi o tym, że wśród nieustającego ruchu i rozwoju trzeba znaleźć własną ścieżkę i podążać nią, na przekór sytuacjom, gdy życie niekoniecznie toczy się po naszej myśli.

Jesteście ciekawi jak wygląda przyszłość? Obejrzyjcie teledysk nagrany smartfonem OPPO Reno4 Pro 5G!

Artist: Gverilla ft. Ten Typ Mes
Music production: Kusha
Mix and Master: @mixedbytrzy
Lyrics: Gverilla, Ten Typ Mes
Production: House of Hype/ Kevin Mglej, Rafał Janik
Directed: Igor Ignacy Leśniewski
DOP: Jakub Obuch
Crew: Paradox/ House of Hype
Creative agency: House of Hype
Label: Alkopoligamia.com 

Dzięki OPPO Reno4 Pro 5G  i zaawansowanej technologii, możliwości użycia trybu profesjonalnego i ultra night, a także wbudowanej stabilizacji obrazu realne jest nakręcenie doskonałego wideo, które spokojnie może konkurować z teledyskami stworzonymi przy użyciu profesjonalnych kamer. Najlepszym dowodem jest na to klip Gverilli i Mesa Nowy rok, nowy ja, który w chwili pisania tego artykułu, zbliża się do 250 000 wyświetleń na Youtube.

Jak wyglądało tworzenie klipu przy pomocy smartfona?

Ciekawi jak wygląda praca na planie teledysku nagranego smartfonem, postanowiliśmy zadać kilka pytań raperom i twórcy wideo o ich wspomnienia oraz wrażenia. Czy post produkcja w znaczny sposób zmieniła obraz? Czy Gverilla i Ten Typ Mes zdawali sobie sprawę, że klip okaże się taką petardą? Przeczytajcie, a się dowiecie!

gverilla ten typ mes magazyn hiro wywiad

Wywiad z Gverillą i Tym Typem Mesem

Krzysztof Grabań “Kris”: Jaka była Wasza pierwsza myśl, gdy dostaliście propozycje nakręcenia klipu smartfonem?

Ten Typ Mes: Wyobrażałem sobie masę jakichś filtrów i dorabiania efektów na montażu, tymczasem skończyło się na dobrym świetle i to właściwie tyle. Telefony dały radę.

Gverilla: Innowacyjny pomysł, dobry plan, uważam, że warto ryzykować i w tym przypadku to się opłaciło i jestem zadowolony z efektów.

K: Czy pracując na planie podczas pandemii z wszystkimi obostrzeniami, czuliście się swobodnie?

TTM: Plan klipu to była wielka kamienica, właściwie pusta w środku. Łatwiej było tam zachować dystans, niż w bloku czy sklepie spożywczym.

G: Mieliśmy bardzo profesjonalną ekipę, więc w momencie, kiedy wszedłem na plan to wiedziałem, że wszystko pójdzie tak jak powinno.

K: Zdawaliście sobie sprawę, że klip kręcony OPPO Reno4 Pro 5G okaże się takim sztosem?

TTM: Wierzyłem w to, ale pewności mieć nie mogłem. Nie odpowiadam wszak za jakość klipu, ale można się mnie czepiać o każdy wers, śmiało jak coś!

G: Spodziewałem się, że może być dobrze po tym, jak był przygotowany cały plan, ale finalny obrazek i tak mnie zaskoczył.

K: Czy kręcenie klipu smartfonem coś zmienia dla Was jako aktorów?

TTM: Tak! Wiem, gdzie dokładnie jest obiektyw, kiedy kamera waży tyle, co skuter i ma wielkie czarne oko. A tutaj musiałem się bardziej skupić gdzie jest ta kropka w smartfonie.

G: Mniejszy obiektyw, coś nowego, nie ukrywam, że to było może trochę bardziej naturalne bez tego całego ogromnego sprzętu.

K: Wystarczy dobry smartfon, żeby zrobić pro teledysk! Co myślicie o tak szybkim postępie technologii?

TTM: Postęp technologiczny w tym znaczeniu ma sens i podoba mi się, dobre obiektywy pozwalają czasem zwykłym przechodniom interweniować w jakichś niewesołych sytuacjach. Oczywiście trzeba myśleć co dalej, gość który wynalazł proch, też chciał dobrze.

G: Technologia rozwija się wykładniczo, to co wchodzi na rynek już jest przestarzałe względem pomysłów mądrych głów z doliny krzemowej.

K: Jakie funkcje będzie miał smartfon w 2031?

TTM: Może mógłby razić prądem za pisanie nienawistnych farmazonów? Albo nagradzać za przeczytanie czegoś z klasyki literatury np. dłuższym trzymaniem baterii albo dostępem do lepszych memów i premium porno. Najpierw rzeczy z sensem, a potem bzdury. Żeby mnie motywować.

G: Nie będzie smartfonów, będziemy mieć czipy w głowie odpowiedzialne za dostęp do informacji, internetu i telefonu. Trochę przerażające, ale można się przyzwyczaić (haha), obecna popkultura już nas na to przygotowuje.

K: W tekście są słowa o chęci rozwoju. Wspominacie też o pandemii. Jak będzie wyglądał świat post pandemiczny. Czy będziemy odreagowywać stracony czas i możliwości, czy raczej pozostaną nam przyzwyczajenia z życia w ograniczeniach? A może nic się nie zmieni i wrócimy bez refleksji do poprzedniego życia?

TTM: Bez refleksji to nie wątpię – ludzie, gdy chcą przetrwać kryzys chyba średnio mają czas na refleksje. Ale kilka ważnych społecznie spraw dołożyło się do pandemii i konsumpcyjny styl życia w stylu „guczi belt plus popularność” nieco spadł na drugi plan za poczuciem bezpieczeństwa. To może dać ciekawy ferment.

G: Widzieliście karnawał w Rio? To tak będzie wyglądał cały świat przez cały pierwszy rok po końcu pandemii (hahah). Przynajmniej tak chcę myśleć…

K: Czy pisząc o nowym roku, mieliście nadzieje, że będzie on znacznie lepszy niż poprzedni?

TTM: Po zmianie na stanowisku prezydenta USA dla mnie już jest lepszy. Media nie muszą codziennie reagować na zaczepki szaleńca, to już coś.

G: Zawsze wierzę w to, że kolejny dzień będzie lepszy od poprzedniego, może to przesadny optymizm, a może ta energia również zainspiruje innych do czegoś dobrego.

K: Najgorsze błędy językowe oprócz om na końcu słów, które obecnie zyskują na popularności i jak z tym walczyć?

TTM: Prostować znajomych! Dopóki mi ktoś nie zwrócił uwagi też mówiłem jakieś krzywe słowa. Nowy rok to akcentowanie na pierwszą sylabę. Polski Youtube tym stoi już jakiś czas, uszy krwawiom. Krwawią!

G: Ten temat zostawiam Piotrowi, to on wydał swoją książkę (hahaha) 😀.

K: Utwór „Nowy rok, nowy ja” opowiada o tym, co czuł każdy z nas będąc w zamknięciu. Macie jakieś sposoby, żeby motywować się w tym trudnym czasie?

TTM: Nic poza terapią nie przychodzi mi do głowy, ale jak cztery spotkania zdadzą się bez sensu, to polecam nie zniechęcać się do patentu jako takiego, tylko zmienić speca na przeciwko. I czytać o nich: jakie pokończyli uczelnie, gdzie praktykowali. Mi nawet taka pandemiczna rozmowa przez Skype’a daje pewne poczucie kontroli problemów.

G: Długie spacery po lesie, obcowanie z przyrodą, zmiana miejsca zamieszkania, plus ostatnio kupiłem sobie gitarę i nadrabiam tez zaległości w książkach i filmach.

K: Pierwszy technologiczny gadżet w życiu każdego z Was.

TTM: Walkman! Walkman na mieście, nowoczesny gramofon Technics w domu – te gadżety zdefiniowały moje podejście do muzyki.

G: NOKIA 3310 i godziny lekcji w podstawówce przegrane w snejka, a potem MP4 i teledyski, które zgrywały mi się do góry nogami (hahaha), niesamowite jak teraz na to spojrzeć z dystansu, kiedy telefon i teledyski mamy w jednym urządzeniu za kliknięciem internet. WOW!

Wywiad z reżyserem teledysku, Igorem Ignacym Leśniewskim

Krzysztof Grabań “Kris”: Czy podchodząc do kręcenia klipu smartfonem układałeś sceny inaczej niż pracując z kamerą?

Igor Ignacy Leśniewski: Wręcz przeciwnie. Starałem się potraktować telefon tak samo jak kamerę. Całe wyzwanie polegało na zastąpieniu klasycznych rozwiązań sprzętowych na te bardziej nietypowe. Przyznam szczerze, że sam się zaskoczyłem efektem jaki dał mi smartfon.

K: Używałeś kilku smartfonów jednocześnie. Dlaczego?

IIL: Super, że o to pytasz. Intrygowało mnie wykorzystanie trzech innych kamer kręcących ten sam obiekt. Przyznam szczerze, że nigdy nie korzystałem z tego typu rozwiązań. Co jak co, ale załatwienie trzech smartfonów na plan jest o wiele łatwiejsze niż wynajęcie trzech kamer na przykład od ARRI. Skorzystałem z tych możliwości by trochę poeksperymentować. W każdym nowym projekcie staram się dorzucić coś, czego jeszcze wcześniej nie robiłem. Mój klaser doświadczeń dostał nowy element do kolekcji.

K: Co myślisz o stabilizacji obrazu w smartfonach, których używałeś?

IIL: Myślę, że gdyby nie ta opcja mielibyśmy o wiele ciężej na planie. Ta funkcja naprawdę dobrze wykonała swoją robotę.

K: Czy post produkcja w znaczny sposób zmieniała obraz w klipie? Nie chodzi o efekty tylko o koloryzację.

IIL: Tu trafiłeś w mój czuły punkt. Myślę, że śmiało można opowiedzieć o tej sytuacji jak o ciekawostce od zaplecza. Prowadziliśmy dłuższą dyskusję na temat kolor korekcji obrazu. Wychodzę z założenia, że skoro każdy z nas, korzystając z telefonu może sobie później ten obraz zmodyfikować za pomocą potężnej bazy filtrów, które oferują nam programy, to my również możemy sobie pozwolić na to by obraz pokolorować tak jak czujemy. Niestety stanowczy, a zarazem uczciwy wobec swoich klientów producent, jasno zabronił nam tego typu zabiegów. Obraz jest tak zwaną „surówką”. Nie ma tu żadnej kolor korekcji. Jedynie dorzucone są glitche, które akurat pasowały do estetyki technologii i cyfryzacji. Dla mnie jako filmowca jest to lekki niedosyt, ale wiem, że tak musi być. Klient postąpił bardzo fair w wobec ludzi i to się chwali.

K: Ile klatek na sekundę kręciliście?

IIL: Klasycznie 25.

K: Jaki jest Twój ulubiony program do montażu video? Czy używasz Davinci Resolve?

IIL: Sam nie montuje. Moimi zadaniami jest tworzenie koncepcji, reżyseria, czyli kierowanie projektem tak, by doprowadzić je z dobraną ekipą do samego końca. Za montaż odpowiadają chłopaki z domu produkcyjnego Paradox. Z tego co wiem, wszyscy jednogłośnie zachwalają Davinci Resolve, które od jakiegoś czasu pod wieloma względami bije na łeb Adobe Premiere.

K: Jakie rady, patenty na klip stworzony smarftonem masz dla osób, które chciałyby tego spróbować?

IIL: Szukajcie w telefonach nowych zastosowań, których nie otrzymasz za pomocą kamery. Potraktujcie to jak nowy, nieokiełznany środek do opowiadania obrazem. Eksperymentujcie, bawcie się, bez względu na budżet i możliwości. No i uważajcie na nocne zdjęcia (obiektywy gorzej radzą sobie przy małej ilości światła). Just do it.

K: Jaki gatunek filmowy lubisz najbardziej?

IIL: Moim ulubionym gatunkiem filmowym jest film, ulubionym daniem jedzenie, a muzyką muzyka. Nie wymienię niczego konkretnego, bo to by było nie fair wobec innych gatunków. Kocham wszystkie gatunkiu, kategorie, rodzaje. Myślę, że najistotniejsze jest nie to, jak coś jest kategoryzowane, a kto jest twórcą. A twórcy filmowi, do których jest mi najbliżej i otwarcie mogę powiedzieć, że kocham klatkę ich filmów, to na pewno Gaspar Noe, Alejandro Jodorovsky, Paul Thomas Anderson, Quentin Tarantino, Wes Anderson czy Stanisław Bareja.

K: Jaką fabułę chciałbyś zrobić i z kim w rolach głównych?

IIL: Myślę, że temat jest zbyt długi na te kilka zdań, które powinna zawierać odpowiedź.

K: Z kim chciałbyś współpracować ze świata filmowego w Polsce i za granicą?

IIL: Rozumiem, że to taki coming out odnośnie moich słabości do kilku artystów? No dobra, może komuś z nich spodobają się te zaloty. Z tych jeszcze nie do końca docenionych aktorów to na pewno Jacek Beler jest dla mnie niesamowicie ciekawy. Zawsze z większą uwagą przyglądam się jego kreacjom. Z Polskich reżyserów/operatorów na pewno Andrzej Dragan jest kimś z innej planety. Podoba mi się to jakie światy kreuje. Benoit Debie to chyba obecnie moje największe marzenie jeśli chodzi o współprace z zagranicznym operatorem.

K: Igor, co jeszcze zapadło Ci w pamięć podczas kręcenia? Jakieś śmieszne sytuacje?

IIL: Hmm… dach, na którym kręcimy ostatnią scenę jest chyba jedynym dachem w Warszawie na którym jeszcze nic nie nakręcono. Śmialiśmy się, że już niebawem będziemy widzieć go w co drugim teledysku. Niestety jest to ogromny problem Warszawy. Kręci się tu tyle materiałów, że dla filmowca wszystko wydaje się być nudne. Przestrzeń, w której kręciliśmy była bardzo dziewicza dla branży filmowej, ponieważ jej właściciel nigdy nie pomyślałby, że może wynajmować tą przestrzeń po godzinach (zwłaszcza w trakcie obecnej pandemii). Po udanym planie widziałem, że wzięli się za promocje tego miejsca na grupach filmowych, także tak jak przypuszczaliśmy, pewnie niebawem pojawi się więcej produkcji z tej przestrzeni. I dobrze, niech się dzieje, niech się kręci!

TECHNOLOGY FOR MANKIND, KINDNESS FOR THE WORLD

To motto marki OPPO, która działa w Polsce od 2019 roku. Zajmuje się produkcją inteligentnych urządzeń, które wyróżniają się zastosowaniem innowacyjnej technologii i unikalnego wzornictwa, dzięki czemu usatysfakcjonuje zarówno fana nowinek jak i miłośnika designu. Czasy stereotypu “chińskiej tandety” już dawno minęły i najwyższa pora pożegnać się z nim raz na zawsze. OPPO = wysoka jakość, o czym świadczy sześć instytutów badawczych, cztery centra B&R (czyli badawczo-rozwojowe) i międzynarodowe centrum wzornictwa znajdujące się w Londynie. Jeśli ktoś ma nadal wątpliwości co do produktów oferowanych przez tę markę, to informacja o zdobyciu nagrody “Marka roku” w plebiscycie Tech Awards 2020 powinna je rozwiać.  

 

Tekst: Aleksandra Oleksiuk

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera