Naukowcy ostrzegają: przez zmiany klimatu na świecie już wkrótce może zabraknąć bananów

Żółte banany

Banany, które znamy i lubimy już wkrótce mogą zniknąć z powierzchni Ziemi. Wszystko przez zmiany klimatu, owady, słabą jakość gleby i patogeny roślin.

Najpopularniejszy gatunek banaów – Cavendish banan jest w ogromnym niebezpieczeństwie, podobnie jak nasza dieta, która bez bananów, nie ukrywajmy – nie będzie już taka sama.

Oczywiście w rzeczywistości istnieje tysiące innych odmian bananów, ale mogą się one znacznie różnić od odmiany Cavendish, która jest najczęściej dostarczana do krajów zachodnich i jako jedna z niewielu została wyhodowana w celach czysto komercyjnych.

Poprzednim gatunkiem, który królował w większości krajów na sklepowych półkach były banany Gros Michelduże, kremowe i słodkie. Niestety, gatunek ten został spustoszony przez grzyby w latach 50. XX wieku. Wtedy właśnie pojawiła się odmiana Cavendish.

Każdego roku eksportowanych jest około 17 milionów ton bananów (co daje 144 miliardy sztuk) – z czego zdecydowana większość to Cavendish.

Bananom zagraża kilka czynników. Jednym z nich jest grzyb glebowy, którego nie da się zabić środkami grzybobójczymi. Dostaje się on do łodygi banana, odcina dopływ wody i ostatecznie go zabija. Dodatkowo pojawił się nowy grzyb zwany czarną sigatoką, przenoszony drogą powietrzną i rosnący w siłę przez zmiany klimatu. Dlaczego? Ponieważ coraz cieplejsze warunki sprawiają, że grzyb bez problemu może się rozwijać. Można go co prawda unieszkodliwić fungicydami, ale oznaczałoby to, że rolnicy musieliby pryskać uprawy około 60 razy rocznie.

Naukowcy obawiają się, że grzyb ten może się rozprzestrzenić na największe plantacje eksportujące banany, jak na przykład te w Ameryce Południowej. Jeśli banany, które znamy zostaną jednak uratowane, na pewno zmieni się sposób w jaki będą uprawiane – może to oznaczać przejście na mniejsze gospodarstwa i zwiększenie różnorodności upraw, przez co cena bananów może wzrosnąć, a ich smak ulec zmianie.

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera