Dude z aparatem

Aktor kojarzony jest ostatnio przede wszystkim z takimi dziełami jak: “K-Pax”, “Prawdziwe Męstwo”, “Człowiek, który gapił się na kozy” oraz innym dzieckiem braci Coen “The Big Lebowski”, z którego właśnie legendarna rola Dude’a stała się kultową, wielokrotnie przywoływaną i cytowaną. 

Swój pierwszy epizod zagrał mając zaledwie trzy miesiące, choć stricte o grze nie może być za bardzo mowy. Wychowany na planie filmowym, zafascynował się nie tylko obrazem ruchomym, ale również statycznym.

Życie swoje, jak i innych gwiazd dokumentował na fotograficznej kliszy począwszy od roku 1984. Wtedy to żona podarowała mu jego późniejszy skarb, aparat Widelux F8. Japoński analog, o formacie 35mm charakteryzujący się pewną niedokładnością, technicznym niedociągnięciem, utrudniającym złapanie odpowiedniej ostrości. Aktor sam przyznaje, że rzadko korzysta z wizjera, którego trzecia część wymyka się ludzkiej percepcji. O ile nie wykonuje zdjęć dokładnych, w przypadku których liczy się konkretny kadr i moment, a szczegół jest najistotniejszy, sugeruje się wyłącznie krawędziami aparatu i kierunkiem w jaki został skierowany.

http://www.jeffbridges.com/
http://www.jeffbridges.com/

Taka właściwość, jak mówi sam Bridges, dodaje zdjęciom charakteru i niezwykłego uroku. Nie są one sztuczne i nazbyt idealne, posiadają skazę czyniącą je bardziej rzeczywistymi, bliższymi i naturalniejszymi. Czarno-białe fotografie Jeffa nie stanowią typowych fotosów z planu, przedstawiają raczej przyjaciół podczas pracy, roześmianych, wesołych, czy skupionych właśnie na niej. Są to zdjęcia making of, z backstage’u, ukazujące chwile przygotowań do roli, charakteryzacji, a także prób, poprawek, czy rozmów.

http://www.jeffbridges.com/
http://www.jeffbridges.com/

Pierwsze pochodzą z planu “Gwiezdnego Przybysza”, w reżyserii Johna Carpentera. Wtedy właśnie Karen Allen, grająca wraz z Bridgesem, zasugerowała mu stworzenie albumu składającego się ze zrobionych fotografii, który to pomysł wykorzystał, a także wznawiał i kontynuował podczas kolejnych produkcji. Po zakończeniu oficjalnych zdjęć, mógł więc rozdawać przygotowane odbitki osobom zaangażowanym i na nich obecnym.

Jego fotograficzne wyczyny zostały uhonorowane w maju 2013 roku przez International Center of Photography, specjalną prezentacją podczas rozdania nagród Infinity Award.

Swoje zdjęcia Bridges zamieszcza na stronie internetowej, http://www.jeffbridges.com/ , której estetyka przypomina pospiesznie zapisywany notatnik, wypełniony bazgrołami. Dude interesuje się bowiem również twórczością rysunkową, ukazaną w “K-paksie”, czy “Drzwiach w podłodze”.

Oprócz tego, wydany został cały zbiór, “Picturesprezentujący prace Bridgesa, opatrzony wstępem Petera Bogdanovicha, a także jak w przypadku strony, osobistymi i odręcznie zapisanymi komentarzami twórcy.

http://www.jeffbridges.com/
http://www.jeffbridges.com/

Dude pomyślał także o innych fanach tradycyjnej fotografii i użytkownikach aparatu Widelux. Na swojej stronie umieścił niewielki poradnik, jak z nich korzystać, mówiąc o rzeczach niezawartych w oficjalnej instrukcji. Można tam przeczytać o konsekwencjach wykorzystania konkretnych czasów naświetlania, łatwych do osiągnięcia warunkach grożących unicestwieniem urządzenia, używaniu flasha, niedostępnego już niestety na rynku, czy też “masażu migawki”.

http://www.jeffbridges.com/
http://www.jeffbridges.com/

http://www.jeffbridges.com/
http://www.jeffbridges.com/

http://www.jeffbridges.com/
http://www.jeffbridges.com/

http://www.jeffbridges.com/
http://www.jeffbridges.com/

http://www.jeffbridges.com/
http://www.jeffbridges.com/

Tekst | Dorota Iskrzyńska

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera