Dozwolone od lat…

Postacie z kreskówki Adventure Time

Abstrakcja, czarny humor i świetna kreska. Sztandarowy serial animowany Cartoon Network „Pora na przygodę” ściąga przed ekrany miliony widzów. I nic dziwnego. Wizja postapokaliptycznej Ziemi, którą zamieszkują wampiry, mutanty, magiczne psy, gobliny i w sumie jeden człowiek, jest dość „ciekawa”. Zwłaszcza jeżeli dodamy do tego miks filozoficznych wywodów, pochwały uniwersalnych wartości oraz krytyki ogólnie funkcjonujących w społeczeństwie stereotypów.

Chociaż jest jednym z najbardziej popularnych seriali animowanych ostatnich lat, to jego początki nie były łatwe. Pomysłodawca Pory na przygodę musiał nieźle się namęczyć, aby doszło do realizacji tej produkcji.

Talentu Pendletona Warda nie sposób kwestionować. Zamiłowanie do estetycznej animacji wyssał wręcz z mlekiem matki, która była aktywnie działającą artystką. Już w szkole podstawowej chłopiec ujawnił swoje umiejętności, rysując genialne komiksy. Tuż po zakończeniu studiów, dotyczących tworzenia animacji, Ward stworzył odcinek pilotażowy. Pora na przygodę dla kanału Nickelodeon.

Stacja nie była jednak zainteresowana tworzeniem serialu. Nieemitowany nigdzie pilot, choć nominowany w konkursie Annie Award, nie zdobył żadnego wyróżnienia. Pomocny okazał się dopiero internet. Umieszczenie odcinka na YouTube poskutkowało wirusowym zainteresowaniem internautów. Jak stwierdził pomysłodawca serialu w jednym z wywiadów – warto było zaryzykować.

Postać z kreskówki Adventure Time

Ward nie miał przecież nic do stracenia, a jak się okazało, zyskał więcej niż mógł sobie wyobrazić. Animacją zainteresował się Cartoon Network. Stacja zaryzykowała i zdobyła jedną z najbardziej popularnych produkcji w historii. Obecnie serial ogląda 132 miliony widzów na całym świecie, w tym 38,5 milionów dzieci.

Jego premiera w Stanach Zjednoczonych miała miejsce w kwietniu 2010 roku. Szósty sezon zostanie wyemitowany w Polsce w 2015. 30 lipca 2014 roku, Cartoon Network dał zielone światło na produkcję siódmej serii animacji. Obecnie nad produkcją pracuje około 120 osób na całym świecie.

Jednak Pora na przygodę to nie tylko serial. Wizerunki postaci trafiają na ubrania, bieliznę, zabawki, gadżety, a nawet artykuły spożywcze. Fani piszą o nim piosenki, tworzą filmiki. Serial zaczął żyć własnym życiem i to za sprawą nie tylko niezwykłej popularności wśród dzieci, ale głównie dorosłych.

Wyraźną inspiracją do stworzenia Pory na przygodę były gry fabularne i wideo, anime oraz japońskie kino grozy. Te specyficzne inspiracje przyprawione niesamowitą dawką czarnego humoru, absurdalnymi wydarzeniami, surrealistycznym światem oraz motywami zaczerpniętymi z horroru sprawiły, że produkcja została świetnie przyjęta przez dorosłych, stanowiących obecnie większą część fanów serialu.

Akcja Pory na przygodę rozgrywa się około 1000 lat po Wielkiej Wojnie Grzybów w Krainie Ooo, która znajduje się na postapokaliptycznej Ziemi, zniszczonej w wyniku prowadzonych walk nuklearnych. Jeden z twórców – Pendleton Ward – określa ów krainę mianem kontynentu, z kolei inni – Adam Muto i Rebecca Sugar – stwierdzają, że to duża wyspa, położona w okolicach dawnego bieguna północnego. Składa się kilku potężnych królestw: Lodowego, Słodkiego, Malinowego, Ogniowego, Chmur oraz Grudkowego Kosmosu.

Postać z kreskówki Adventure Time

Kraina Ooo jest domem głównych bohaterów animacji, czyli Finna i Jake’a. Pierwszy z nich jest prawdopodobnie jedynym ocalałym człowiekiem po Wielkiej Wojnie Grzybów. W pierwszym sezonie ma 13 lat i strasznie pragnie zostać bohaterem. U boku swojego przybranego brata oraz wielkiego przyjaciela Jake’a walczy z wszelkim złem, nękającym Krainę Ooo.

Z kolei Jake jest magicznym, żółtym psem, który potrafi dowolnie zmieniać kształt swojego ciała, na przykład powiększać i rozciągać kończyny czy też zmieniać je w różnego rodzaju broń. Uwielbia grać na altówce. W jednym odcinku był królową goblinów, a Finn pełnił wtedy funkcję króla. Razem stanowią prawdziwie zabójczy tandem.

Pora na przygodę jest animacją, której głównym elementem napędzającym fabułę jest paradoks. Oglądając poszczególne odcinki, widz ma wrażenie, że wszystko jest jednym niekończącym się żartem. Twórcom nie można odmówić osobliwego poczucia humoru.

Krytyka wielu stereotypowych zachowań przejawia się w postaci genialnego dowcipu sytuacyjnego czy słownego. Sarkazm sączy się niemal z każdego dialogu. Jest on jednak na tyle delikatny, że większość dzieci, w odróżnieniu od dorosłych, nie zdaje sobie sprawy z prawdziwego przesłania płynącego z poszczególnych scen czy rozmów bohaterów. Bajka nie operuje tandetnym, wulgarnym dowcipem. Jest idealnym nośnikiem treści dla bardziej wymagającego odbiorcy, nawet tego młodszego.

Postać z kreskówki Adventure Time
Tekst: Anna Wawszkiewicz

Komentarze
Dozwolone od lat…
Oceń artykuł