Czy rap ma otwarty umysł?

Czarno-białe zdjęcie przedstawiające chłoapaka w białej koszulce i kurtce
Fot. Mirek Kaźmierczak

Rap na przestrzeni lat intensywnie ewoluował – wielu raperów budowało przez lata fundament tego gatunku na polskiej scenie muzycznej. Udowadniali społeczeństwu, słuchaczom, jaka jest różnica pomiędzy hip-hopem a rapem. Można uznać, że edukowali. Czy nadal tak jest?

W pierwszej kolejności na myśl przychodzi kawałek zespołu Fenomen, SensacjaNie rób sensacji z hip-hopowej kultury, nie jesteś pierwszym, który patrzy z góry i widzi chmury. Różnorodność od zawsze towarzyszyła polskiemu rapowi. Mamy kawałki z przyspieszeniem, gdy metafora goni metaforę, mamy też kawałki z leniwym flow.

Obecnie, aby określić dany numer mianem „sztosowego”, raper musi nadać mu elementy świeżości. Czasami wystarczy prosty zabieg – powtórzenie jednego słowa w różnym tempie, obniżanie vocalu, czyli pitch down i wiele innych tricków. Spektakularne przejścia flow w beat, powtarzanie słów – to jest to. Takie kawałki rozkręcają imprezy w elektroniczno-rapowym stylu. Rap połączył się z electro-beatem, dzięki temu ewoluował w wiele stylów. Wystarczy spojrzeć na scenę za oceanem. A$AP Rocky ze Skrillexem, Migos z kawałkiem Versace. Wystarczy posłuchać Juicy J-a, Young Thuga, Kevina Gatesa, czy Travisa Scoota.

Rap w Polsce łączył i nadal łączy siły z innymi gatunkami muzycznymi – od różnorakich odmian rapu, po R&B, pop, rock czy reggae. Obecnie twórcy tego gatunku dużo eksperymentują i robią to bardzo dobrze. Wilku z Hemp Gru idzie w trap, podobnie jak Foster. Warto sprawdzić utwór EldoZostań, w którym Eldoka daje nam poznać się w zupełnie nowej odsłonie, inspirowanej trapowym brzmieniem.

Pięciu chłopaków ubranych w dresy w ciemnym pokoju
Palewave

Różne style, które stanowią zupełnie nowy nurt. Nurt, który być może nie jest całkowicie jednolity, ale z pewnością wpisuje się w swoisty „fresh style”. Na początku był boombap, czyli klasyczne brzmienia, które już wtedy bardzo się od siebie różniły. W tych kawałkach zawsze jest obecna „ulica”, czyli teksty o problemach, którym trzeba sprostać. Mieliśmy też okazję zaznać psychodelicznego rapu, słuchając płyt Kalibra 44.

W tym momencie należy wspomnieć też o Tede, który pomimo wielu kontrowersji otaczających jego osobę (fala hejtu po nagraniu z Natalią Kukulską, krytyka wizerunku) zachował pewność siebie i dalej tworzył, dzięki czemu dziś plasuje się w czołówce polskich raperów. Artysta sam zaznacza, że już na wczesnych etapach kariery wyznaczał trendy, na których fali pozostaje do dziś. Przykładem tego są brzmienia, których możemy posłuchać na jego ostatnio wydanych krążkach — trapowy Vanillahajs oraz najnowszy, bangerowy KEPTN. A pamiętacie przepełniony tak zwanym swagiem kawałek Koldiego? Mój pasek Gucci jest za duży dla twojej suki, który po początkowej krytyce okazał się sztosem.

Podobnie było z crunkiem. Momentem przełomowym była współpraca PTP z Peją, która zaowocowała kawałkiem Ulice Tego Słuchają. Paluch tworząc Syntetyczną Mafię, ugruntował swoją pozycję na arenie polskiego hip-hopu, pomagając w ukształtowaniu go w stronę zupełnie nowego brzmienia. W Polsce również od wielu lat obecny jest styl braggadacio – trudno wskazać pioniera, lecz z pewnością jednym z jego założycieli był donGURALesko.

Mówiąc o nowej fali, nie sposób pominąć ReTo, 102Boyz (którzy tworzą skład polsko-niemiecki) czy Palewave. Pierwszą indywidualną, ale też silnie kontrowersyjną postacią jest 22-letni raper pochodzący z Piastowa, który obecnie trzęsie sceną hip-hopową, czyli ReTo. Jego bezczelność, mocna aparycja i wręcz agresywne flow, powodują ciągle rosnącą popularność oraz stale zwiększającą się rzeszę fanów. Na przestrzeni drugiej połowy roku 2016, ReTo dał nam się poznać nie tylko jako indywidualista. Nawiązał współpracę z wieloma znanymi postaciami w rapowej grze – Sitek, WSRH, Quebonafide, Solar, Białas. Poprzez zachowanie spójności pomiędzy flow a wizerunkiem, jego górnolotne metafory z powodzeniem zapisały się w pamięci fanów, a także na kartach historii polskiego rapu. Jest on reprezentantem newschoolowego hardcoru. Obecnie jest jednym z najbardziej wpływowych raperów młodego pokolenia. Kształtuje nowe brzmienie oraz jakość.

Czterech chłopaków ubranych w dresy
102Boyz

Poza indywidualnymi postaciami polski rap wypełniony jest również kolektywami zrzeszającymi artystów wielu dziedzin. Skład 102Boyz liczy podstawowe sześć osób (Kkuba, Duke, Skoob, Chapo, Stacks, Addikt), które nawiązują współpracę z ziomkami rozrzuconymi zarówno po Polsce (Sharky), jak i Niemczech (Bobby San). Wzajemny szacunek, swobodna atmosfera, niemal rodzinne więzi — to właśnie jest fundamentem dla całej ekipy. Oni sami nie określają swojej twórczości mianem konkretnego stylu, odchodzą od szufladkowania. Ekipa przyznaje jednak, że największą inspirację czerpią z francuskiego rapu, kawałków z Wielkiej Brytanii oraz kilku ulubionych artystów zza oceanu.

Ostatnim z kolektywów jest Palewave. Cały skład liczy 12 nietuzinkowych postaci — od raperów, muzyków, dźwiękowców po osoby promujące działalność online. Za wokal odpowiadają: Dan, Profeat i Dead Type Baron. Mierzą w klimaty typu Internet Ghetto, jednak ich twórczość ciężko przypisać do określonego stylu. Grupa gwarantuje świeżość, umożliwia słuchaczowi odnalezienie całej gamy brzmień wśród elektronicznego klimatu vaporave. Członkowie zachęcają, żeby odbiorca „płynął” wraz z nimi i podążał za delfinem, który znajduje się w ich logo. Ekipa cechuje się zaskakująco dużą, nieustannie powiększającą się frekwencją na koncertach, a ich fani zrzeszają się pod hasłem KEEP IT PALE. Domeną Palewave jest mieszanie stylów, ale również trzymanie się pierwotnie obranej ścieżki i podążanie za wspólną wizją.

Czy polski rap ma otwarty umysł? Niezaprzeczalnie tak. Cały czas się zmienia, a muzyczna ewolucja dotyka wszystkich – zarówno przedstawicieli starej, jak i młodej gwardii. Raperzy nie spoczywają na laurach, podkreślają swoją świeżość. Zmieniają style, nie tworząc jednocześnie miliona kserokopii tematów. Mają swoją logikę, która stanowi spójną całość i niech tak pozostanie.

Tekst: Borys Kaltermann


Lubisz nas? Obserwuj HIRO na Google News