Szybki poradnik: Jak NIE ubierać się nad Wisłę?

Zachód słońca nad Wisłą w Warszawie

Wybrzeże wiślane to obecnie chyba najpopularniejsze miejsce na spędzanie wieczorów w Warszawie. Obie strony rzeki przyciągają tłumy zarówno w tygodniu, jak i w weekend, szczególnie odkąd zalegalizowano tam spożywanie alkoholu. Podpowiadamy jak uniknąć outfitowych faux pas, wybierając się nad Wisłę.

Oczywiście nikt nikomu nie zabrania ubierać się wedle swoich upodobań, jednak każde miejsce choćby w najmniejszym stopniu dyktuje swój dress code i rządzi się swoimi prawami. Wybrzeże Wisły to miejsce sprzyjające imprezom, dobrej zabawie i alkoholizacji, ma jednak swój wyjątkowo luźny charakter. Atmosferą przypomina poniekąd festiwale: na każdym kroku znajdują się przeróżne bary piwne, food trucki, muzyka na żywo, potańcówki.

Tłum ludzi rozmawiających w grupkach, siedzących na schodach i pijących napoje przy barze na otwartym powietrzu po zmroku.
facebook.com/CudownieNadWisla/

Ogólnie rzecz biorąc, pod hasłem IDZIEMY NAD WISŁĘ może kryć się wiele, bo zarówno nowa część bulwarów, rozciągająca się od mostu Świętokrzyskiego w stronę północy, starsza część bulwarów, w której najbardziej tętni nocne życie oraz najbardziej dzika, czyli prawa strona Wisły ze ścieżkami spacerowymi i plażami. O ile, wyremontowana część nie stawia żadnych przeszkód, żeby wystroić się tam jak na pokaz mody, o tyle stary fragment bulwarów i plaże robią się pod tym względem już bardziej problematyczne. Warto mieć to na uwadze! Może się zdarzyć, że nie dogadacie się ze znajomymi, umawiając się pod względnym terminem NAD WISŁĄ i Ty wystroisz się na parkiet, a okaże się, że im chodziło o piknik i ognisko na plaży Poniatówce.

Z tego względu zdecydowanie odradzamy zakładanie obuwia na obcasie. Na nowej, eleganckiej odsłonie bulwarów, nie ma do tego żadnych przeciwwskazań, jednak we wszystkich pozostałych miejscach tych przeszkód robi się już wiele: nierówna powierzchnia, piasek, nierzadko również błoto, nie mówiąc już o toi toiach, które swoimi warunkami często pozostawiają wiele do życzenia. Poza tym, w kilku barach, parkiet do tańczenia, to po prostu sczepione ze sobą deski. Połączenie stromych schodków i alkoholu uderzającego do głowy różnie może się skończyć, dlatego nawet ze względów bezpieczeństwa lepiej postawić na płaskie, wygodne buty.

Kobieta nieudolnie idąca w butach na obcasie.

Równie ryzykowne, chociaż na pewno nie tak karkołomne, może się okazać założenie dolnej części garderoby w kolorze białym. Niestety zarówno betonowe schody, jak i warszawskie plaże nie należą do najczystszych, dlatego białe spodnie czy spódnica to dość zły pomysł, szczególnie jeśli nie macie niczego, żeby podłożyć sobie pod pupę. Brudne ubranie gwarantowane.

Panie i Panowie, również kreacje rodem z wesela zostawcie sobie na inną okazję. Takie eleganckie perełki zdarzają się całe szczęście niezwykle rzadko. Sami przyznacie, że mężczyźni w garniturach, czy kobiety w sukienkach koktajlowych niezbyt wpisują się w nadwiślański klimat.

Ludzie siedzący na leżakach, pijący napoje, tańczący w barze na otwartym powietrzu po zmroku.
facebook.com/rejsklub/

Zatem jak najlepiej się ubrać? Przede wszystkim wygodnie i na luzie. Gdyby impreza miała trwać do rana, warto zaopatrzyć się w coś cieplejszego. No i bardzo przydatny może się okazać preparat przeciwko owadom!

Tekst: Maja Lipiec
Zdjęcie wyróżniające: @marcinn.ch

Komentarze
Szybki poradnik: Jak NIE ubierać się nad Wisłę?
Oceń artykuł