Bezdomni chodzą w butach światowych marek

Ollie Gang Shop, rumuński skateshop z modą streetwearową, wprowadził ostatnio sporo zamieszania na portalach społecznościowych. Wszystko za sprawą swojej skandalicznej kampanii reklamowej. Ich najnowszą kolekcję butów reklamowali… bezdomni. Sprytny chwyt marketingowy czy akcja charytatywna?

Zdjęcia do sesji promującej najnowszą kolekcję butów wykonał Andrei Nemrschi. Studiem były ulice Bukaresztu, a modelami ich najbiedniejsi mieszkańcy. Ujęty na fotografiach kontrast szokuje. Widzimy na nich bezdomnych ubranych w drogie, czyste i lśniące sneakersy, tak bardzo różniące się od ich zniszczonych ubrań i zmęczonych twarzy.

O2

Sklep całe przedsięwzięcie upozorował w sposób sugerujący, że jest to kolejna kampania marketingowa. Wystarczyło kilka dni, by ich fanpage został zasypany negatywnymi komentarzami, dotyczącymi tak nieetycznej strategii reklamowej.

Gdy Ollie Gang Shop zabrał w końcu głos, by przerwać długie spekulacje, prawda okazała się zaskakująca. Wyszło na jaw, że jedynym celem kampanii było podniesienie świadomości rumuńskiej społeczności na temat liczby bezdomnych, która sięga 15 000 tysięcy, z czego aż 1/3 mieszka w samym Bukareszcie. Sklep nie tylko przekazał darowiznę w postaci ubrań i butów, ale również głośno zachęcał do wspierania międzynarodowego projektu charytatywnego – The Street Store. Jego nadrzędnym celem jest zatarcie różnic między bogatymi i biednymi oraz niesienie materialnej pomocy najuboższym. Na kartonowych wieszakach, rozwieszonych w różnych europejskich miastach, każdy, kto ma w sobie choć trochę empatii, może powiesić swoje stare nieużywane ubrania i w ten sposób pomóc drugiej osobie.

Celem całego przedsięwzięcia było więc pobudzenie ludzi do działania. Ollie Gang Shop zasługuje na oklaski za włożenie takich wysiłków w pomoc bezdomnej społeczności.

O3

O4

O5

O6

tekst | Agata Wojciechowska

Oceń artykuł