Wszyscy odrzuciliśmy komercję na rzecz awangardy

syl

Pokażesz swoją twórczość obok prac Maldorora, oluhi i Pauliny Plizgi na wspólnej wystawie pt. “Gotyk Polski”. Pojemność tego pojęcia kusi, ale i nie ułatwia zadania, odwołuje bowiem do szeregu skojarzeń: od gotyku jako stylu w sztuce i architekturze, przez powieść gotycka, czarny romantyzm do symbolizmu, kina grozy czy w końcu do mrocznej stylistyki science-fiction. Jak w tym kontekście mogłabyś umiejscowić swoje działania?

„Gotyckie” to jedno z tych określeń-etykiet towarzyszących marce Sylwia Rochala właściwie od samego początku jej istnienia. Dla mnie udział w tej wystawie ma charakter lekko ironiczny, ponieważ w odniesieniu do poszczególnych kolekcji zawsze próbowałam odciąć się od tego pojęcia, uznając je za niewymierne czy ograniczające. Nie mniej jednak gotyk jako stylistyka jest mi bliska i, biorąc pod uwagę całokształt marki, można wykazać w niej poszczególne elementy „gotyckie” zarówno w odniesieniu do naukowej, historycznej, jak i potocznej definicji tego pojęcia.

 

Gdzie zatem widzisz gotyk w swoich projektach?

Gotyk u Rochali to przede wszystkim czerń, ażurowe tkaniny i upodobanie do detalu – powtarzające się cyklicznie w każdej kolekcji. Początkowo były to czarne, plecione lub przeszywane sylwetki z kolekcji Szaman oraz obrabiane ręcznie dzianiny z kolekcji Snag – kojarzące się przede wszystkim z ażurową konstrukcją gotyckich budowli. Przezroczyste, koronkowe sukienki i wykończenia z kolekcji Boro, mimo azjatyckich inspiracji, odsyłają do estetyki neogotyku i tym samym mody XIX-wiecznej Anglii. Zaprojektowane przez markę, dla kolekcji X-RAY, monochromatyczne bawełny z przedrukiem szkieletów z rentgenowskich zdjęć to zwrot w stronę grafiki późnogotyckiej czy tendencji horror vacui. Ostatnie kolekcje Android, Robot to gotyk w popkulturze. Ubrania o futurystycznym kroju, wykonane z technicznych tkanin o jaskrawej lub ciemnej kolorystyce, nawiązują do tematyki sci-fi, kultury techno oraz japońskiej stylistyki cyberpunkowej.

 

Wybór projektantów do wystawy to mocno autorska decyzja kuratora Michała Niechaja. Jak ty się czujesz w takim towarzystwie?

Prawie rodzinnie. Wystawa Gotyk Polski ma charakter wybiórczy, i słusznie. Projektantów zafascynowanych kulturą gotycką, muzyką new wave, techno, dekonstrukcją à la Comme des Garçons czy wreszcie gotykiem w ujęciu historycznym jest mnóstwo, również w Polsce. Jednak nasza czwórka tworzy pewną zamkniętą całość i tym samym – jako grupa – zjawisko godne uwagi. Po części dlatego, że znamy się osobiście, a po części dlatego, że nasze kolekcje zyskały popularność w podobnym czasie i były prezentowane wielokrotnie podczas tych samych wydarzeń. Pracownia przy ulicy Poznańskiej w Warszawie była miejscem prezentacji kolekcji zarówno moich, jak i Grzegorza Matląga (Maldoror) oraz Pauliny Plizgi. Wszyscy czworo mieliśmy swoje dłuższe czy krótsze epizody związane z polskim Fashion Week. Wszyscy poszukujemy nietypowych tkanin i wykorzystujemy nietypowe techniki szycia. Wszyscy odrzuciliśmy komercję na rzecz awangardy. Wzajemnych korelacji jest mnóstwo. Gotyk Polski to właściwie pierwsza wystawa, która podsumowuje nasze dokonania w kontekście grupy i jest to dla mnie duży powód do zadowolenia.

 

Wspominasz o inspiracji literaturą fantastyczną. Jakie tendencje w dizajnie, nie tylko ubrań, pojawią się w przyszłości?

Równolegle do innowacyjnych projektów rozwija się upodobanie do tradycji i zachowania ciągłości kulturowej. Coraz szybszy postęp techniczny odbija się coraz większym upodobaniem do rzeczy klasycznych, zacofanych czy po prostu „starych”. Zjawiska, takie jak powrót do rękodzieła, styl vintage czy kolekcjonowanie staroci, to tylko niektóre przykłady. Te dwie przeciwstawne tendencje wydają się rozwijać równomiernie. Jako fan literatury science-fiction mogę powiedzieć, że w Trzecim Tysiącleciu tendencje te dojdą do skrajności. W przyszłości bez wątpienia, najnowsze technologie zastąpią klasyczne materiały, a kroje ubrań czy ich styl będą zmierzać w kierunku jednostajności i użyteczności. Elektronika zintegrowana z użytkownikiem i jego ubraniem, udoskonali i poszerzy jego umiejętności, ułatwi mu funkcjonowanie. Natomiast klasyczne, naturalne tkaniny – towar deficytowy, biorąc pod uwagę obecną gospodarkę świata – staną się produktem niepowtarzalnym, poza głównym nurtem i dla nielicznych.

 

Sylwia Rochala oraz Maldoror, oluhi i Paulina Plizga biorą udział w wspólnej wystawie Gotyk Polski w galerii Dizajn – BWA Wrocław od 14 marca do 30 kwietnia 2014. Kuratorem tej wystawy jest Michał Niechaj, współpracujący z Michałem Grzegorzkiem i scenografkami Witalis.

Więcej na www.bwa.wroc.pl

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera