Sonos. Nowy system myślenia o dźwięku

Ściana obrazy głośnik

Planujesz zakup stacjonarnych głośników do odtwarzania muzyki i kina domowego? Warto się przyjrzeć nowym technologiom związanym z dźwiękiem. Okazuje się, że internet rzeczy wkracza również w tę dziedzinę życia, a my możemy użyć swojego smartfona jako narzędzia do adaptacji akustycznej pomieszczeń, w których będziemy słuchać muzyki. A to nie koniec możliwości inteligentnych systemów audio.

Głośniki, które dostosują się do Twojego pokoju

Jeżeli czytasz ten artykuł to zapewne interesujesz się dźwiękiem na tyle, żeby znać wysoko cenione marki sprzętu hi-fi czy na przykład wiedzieć, czym jest adaptacja akustyczna pomieszczenia. Chodzi o to, że w zazwyczaj nasze mieszkania czy biura nie są zaprojektowane jak studio nagraniowe. Dźwięk odbija się od ścian i rezonuje co sprawia, że nasza ulubiona muzyka nie brzmi tak, jak byśmy sobie wymarzyli.

Oczywiście są specjalistyczne firmy robiące adaptacje akustyczną wnętrza, pomiary pod względem akustyki, a także planujące najlepsze rozmieszczenie głośników oraz ich kalibrację. Koszty takiego projektu są zazwyczaj dość wysokie, a po montażu głośników nie
można już nic zmienić. Tymczasem Sonos proponuje podobną możliwość w ramach zakupu głośnika.

Dzięki funkcji Trueplay system dokonuje pomiaru akustycznego twojego pomieszczenia i kalibruje głośniki z uwzględnieniem jego charakterystyki oraz umiejscowienia samych głośników. Dokładniej mówiąc, robisz to sam posługując się aplikacją Sonos. Gdy chcesz zmienić położenie głośników, możesz wykonać adaptację ponownie. Sama idea współpracy głośników ze smartfonem jako urządzeniem pomiarowym daje nowe możliwości i sprawia, że głośniki zaczynają swoje życie nie wtedy gdy opuszczają fabrykę, ale wtedy gdy trafią do klienta. Test trwa poniżej minuty. Głośniki emitują sygnał testowy, a my przemieszczamy się po pomieszczeniu ze smartfonem, który rejestruje dźwięk i przekazuje  go do analizy.

Funkcji Trueplay możemy użyć tylko na urządzeniu z iOS lub iPadOS. Jeżeli takowego nie mamy, to bez problemu możemy to zrobić dzięki uprzejmości kogoś znajomego, kto używa iPhone’a.

Usłyszysz muzykę tak, jak chciał artysta

Dokładnie takie jest założenie inżynierów z Sonos wypowiedziane ustami Ricka Rubina, jednego z najważniejszych ludzi branży muzycznej, który maczał palce w produkcji co najmniej wielu ponadczasowych albumów nie jednej generacji fanów muzyki. Jeżeli znasz wytwórnię Def Jam lub artystów takich jak Bastie Boys, Metallica, Red Hot Chilli Peppers, Jay-Z, Run-DMC, Slayer, Public Enemy, Tom Petty and the Heartbreakers, Red Hot Chili Peppers, AC/DC, Shakira, Limp Bizkit, System of a Down, Adele, Wu-Tang Clan, Kanye West, Rage Against the Machine to jesteś w tej grupie.

Energia muzyki we wszystkich pasmach jest ściśle uzależniona nie tylko od samych głośników, ale także od środowiska akustycznego w którym są umieszczone. System Sonos dostosowuje się do tych warunków wprowadzając odpowiednią korektę.

Sonos chętnie czerpie z doświadczenia artystów ze świata muzyki. Niedawno ruszyła usługa Sonos Radio, w ramach której można m.in. posłuchać selekcji utworów dobieranych przez znanych muzyków, np. Thoma Yorke’a z grupy Radiohead.

Dlaczego nie zwykłe głośniki Bluetooth?

Przede wszystkim nie jest to kolejny przenośny głośnik Bluetooth. Sonos to przemyślany system stacjonarnych głośników połączonych domową siecią Wi-Fi i sterowanych przez zaprojektowaną do jego obsługi aplikację.

Wyobraźmy sobie taki scenariusz. Jestem w domu, mam ochotę posłuchać swojej ulubionej muzyki. Czasami mam ochotę podkręcić głośność naprawdę mocno! Przy zwykłych głośnikach wystarczy, że nie wyciszę smartfona i boom, w połowie kawałka słyszysz dzwonek telefonu wyrywa mnie nie tylko z nastroju, ale również z butów. Nie mówię już o dźwiękach komunikatora, które na chwilę wyciszają muzykę. Jak bardzo jest to denerwujące!? Sonos jest pod tym względem bezpieczny, ponieważ puszczasz muzykę niezależnie od smartfona dzięki aplikacji, która steruje głośnikami i nie przekazuje do nich dźwięków z telefonu. Wyjątek stanowią funkcje, które tak zaprogramujemy. Na przykład budzik umożliwiający rozpoczęcie dnia od ulubionego radia lub utworu.

Istotna jest też możliwość rozbudowy systemu. Możemy kupić na początek jeden głośnik, a później rozbudować system dokupując drugi i skonfigurować je do działania stereo. Możemy też zbudować zestaw kina domowego, lub dowolne inne nagłośnienie, na przykład składające się z takich samych mniejszych głośników w większym pomieszczeniu, biurze lub restauracji.

W każdym z pokojów lub grupach pomieszczeń można słuchać innych treści lub włączyć jedną piosenkę w całym domu.

Jeżeli ktoś chce zabrać głośnik Sonos w plener to znajdzie również przystosowany do
tego model Move z akumulatorem.

Aplikacja Sonos

Aplikacja sama w sobie jest prosta. Polega na kierowaniu mediami z ponad 100
platform streamingowych, audiobookowych, podcastowych i rozgłośni radiowych przy użyciu smartfona. Po uruchomieniu głośnika lub kilku głośników Sonos należy przeprowadzić ich aktywację z aplikacją. Jest to bardzo proste i ogranicza się do wciskania przycisku dalej. Możemy też od razu przeprowadzić pomiar akustyczny pomieszczenia. Oprócz platform streamingowych i radia internetowego możemy też użyć Sonosa oglądając YouTube na smartfonie dzięki funkcji AirPlay.

Aplikacja może być zainstalowana na smartfonach kilku osób, którzy mogą kontrolować system łącząc się z domową siecią Wi-Fi.

zestaw głośników na białym tlepokój krzesło okno obraz głośnik Sonos

Czarny głośnik na półce

Czarny głośnik Sonos na stoliku

Dwaj mężczyźni na tarasie głośnik na stoliku

Biały głośnik Sonos na kolorowej półce

Biały głośnik Sonos na kolorowej półce

Wady?

Sonos nie jest tani. Trudno, żeby był, ponieważ dalece wykracza poza funkcjonalności zwykłych głośników. W momencie powstania tego artykułu najmniejszy głośnik Sonos One kosztuje 999 PLN. Zestaw kina domowego składający się z 4 elementów: Sub, Beam, 2 x One SL kosztuje 6619 PLN. Za tę cenę dostajemy jednak naprawdę porządnie wykonany, dobrze wyglądający a ponad wszystko świetnie brzmiący sprzęt.

Autor: Krzysztof Grabań

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera