Pokoje po godzinach

W latach 60-70. XX wieku w Japonii narodził się nowy trend wychodzący naprzeciw namiętnym kochankom pozbawionym własnego lokum. Choć hotele z pokojami wynajmowanymi na godziny (rabuho) stworzone zostały raczej z myślą o prostytutkach i ich klientach, współcześnie jest to idealne rozwiązanie dla par, które w kraju o zbyt małej powierzchni mieszkaniowej, nie mają miejsca na intymność, a także dla turystów, którzy pijani nie tylko wrażeniami poszukują chwilowej mety.

Rabuho są również doskonałym miejscem potajemnych spotkań tych mniej “legalnych” związków. Fenomen hoteli polega nie tylko na możliwości wynajęcia pokoju na godziny, ale także na charakterystycznym wystroju pomieszczeń. Tematyczne pokoje, np. pociąg, więzienna cela, czy motywy z Batmanem najwyraźniej świetnie się sprawdzają i dodają pikanterii, gdyż w Kraju Kwitnącej Wiśni “love hotels” cieszą się ogromnym zainteresowaniem – postawiono tam już blisko 37 tys. tego typu budynków.

Tak ekonomiczne podejście do sprawy jest w tej miłosnej kategorii zaskakujące. Wynajęcie pokoju na całą dobę jest znacznie droższe niż to godzinne, czy (optymistycznie na sprawę patrząc) kilkugodzinne.

Można zatem powiedzieć, że rabuho stworzyły nową kategorię intymności – ekonomiczny, oszczędny seks, który zaspokoi niejednego dusigrosza.  Brzmi okrutnie? Podobnie jak spowiedź recepcjonistce hotelu z przewidywanej długości nadchodzącego stosunku. Być może dlatego w wielu hotelach tego typu recepcja w ogóle nie funkcjonuje, a pokoje rezerwuje się za pomocą automatu, z którego zamiast puszki coli wypada kluczyk. Obecnie rabuho nie są tylko japońską atrakcją, miłosne hotele można spotkać na całym świecie.

 hotel morze pokoj hotel18 komnata pokoj

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera