Wegańskie miejscówki w Warszawie, które powinniście odwiedzić

Sześć zdjęć przedstawiających jedzenie

Kuchnia roślinna podbija serca i żołądki coraz większej rzeszy osób. Żywym przykładem jest Warszawa, która coraz częściej określana jest, obok Berlina, stolicą europejskiego weganizmu. Gdzie warto iść, by spróbować tego typu kuchni i nie wyjść zawiedzionym, a co gorsza, głodnym?

Lokal Vegan Bistro – ziemniak, cebula, punk rock

Nie odwiedzić tej miejscówki i nie zjeść bezmięsnego schabowego, to jakby nie przeżyć życia w pełni. Zmieniające się co dwa tygodnie menu, uderza w nasze kubki smakowe całą mocą (głównie) polskiej, ukraińskiej i białoruskiej kuchni. Jeśli ktoś mówi, że nic nie smakuje lepiej niż u mamy, radzę spróbować zjeść w Lokalu, by zweryfikować swoje dotychczasowe przekonania.

Dużym, a właściwie olbrzymim plusem jest przemiła ekipa z obsługi. Sterylne, przestronne wnętrze o lekko stołówkowym klimacie (bez negatywnych konotacji), umila spożywanie posiłku. Na pochwałę zasługuje również muzyka sącząca się z głośników. Nie uświadczymy tu mało ambitnych, radiowych hitów. Zamiast tego usłyszmy trochę elektroniki, czy zimnofalowego punk rocka.

Punk rock właśnie ten gatunek muzyki potraktuję jako słowo klucz, bowiem popularne w tym kręgu muzycznym sformułowanie no gods, no masters wydaje się mottem ludzi prowadzących knajpę.  Całość działalności prowadzona jest w ramach spółdzielni socjalnej, co znaczy, że każda z zatrudnionych tam osób ma taki sam wpływ na decyzje dotyczące prowadzenia biznesu.

Niechaj zatem Lokal Vegan Bistro, Krucza 23/31 będzie celem Waszej najbliższej gastroturystycznej wycieczki.

Wnętrze wegańskiego bistra

Falafel Bejrut – królestwo kotleta z cieciory

Właściwie imperium. Nie znam żadnego innego miejsca, w którym falafel zostałby podany na tyle sposobów. Można zjeść go w zestawie z frytkami, ziemniakami, a także zawiniętego w picie.

Dodatki zaś, z którymi jest serwowany, stanowią o jego charakterze i smaku. Możecie zjeść opcję egzotyczną, standardową lub stworzoną pod smakowe dyktando wegańskiego sera i bakłażana. Do wyboru macie ogromną liczbę sosów, dodatków i napojów. Tym, czym wyróżnia się Bejrut na tle innych tego typu lokali, jest przede wszystkim fakt, że falafele są lepione i smażone na miejscu (dosłownie na naszych oczach). Unikniemy, więc typowego smaku, do którego przyzwyczaiły nas budki z kebabem.

Obecnie w Warszawie znajdują się dwie knajpy, nad którymi widnieje szyld Bejrutu. Jedna znajduje się przy ulicy Nowolipki 15, druga przy Moliera 8.

Zdjęcie pokazujące lokal z zewnątrz nocą

Loving Hut

Restauracja Loving Hut posiada dwa lokale. Jeden znajduje się dosłownie kilka metrów od stacji metra Politechnika, drugi umiejscowiony jest przy ulicy Nowolipie 23 (wcześniej w pawilonach przy Alei Jana Pawła II). Pomimo sygnowania się szyldem Oriental & vegan food w menu znajdziemy również wiele dań niezwiązanych z kuchnią dalekowschodnią.

Wybór dań jest tu kolosalny! Do zamówienia mamy powyżej 50 pozycji, z których każda wnosi do naszych smakowych doświadczeń coś oryginalnego. Na pochwałę bezsprzecznie zasługuje również obsługa. Szybko, sprawnie i kulturalnie. Tak jak w przypadku Lokal Vegan Bistro, również i tu warto zwrócić uwagę na muzykę.  Pozwoli ona swoimi spokojnymi tonami ukoić nam nerwy nad parującą porcją aromatycznego miso.

Zdjęcie wnętrza lokalu - biało-żółte ściany i stoliki w krzesłami

Tekst: Krzysztof Jędrzejczyk

Komentarze

Zapisz się do Newslettera