To dziś (tj. 3 września) po raz drugi w tym roku wracamy do Akademii Nevermore, ponieważ na platformie streamingowej Netflix właśnie pojawiły się kolejne odcinki drugiego sezonu „Wednesday”, czyli „Wednesday 2 – Część 2”. Czy wrześniowa połowa sezonu jest lepsza od tej sierpniowej? Szczegóły w poniższej recenzji!
Krótkie wprowadzenie do „Wednesday 2 – Część 2”
W „Wednesday 2 – Część 1” tytułowa bohaterka powraca do Akademii Nevermore na rozpoczęcie roku szkolnego. Wednesday od razu rusza za tropami tajemnic – ponownie otrzymuje wiadomości od stalkera i trafia na dwa miejsca zbrodni przypominające kadry wyjęte z „Ptaków” Hitchococka. Do tego przez przypadek dowiaduje się, że jej współlokatorce, Enid Sinclair, grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Postanawia wykorzystać swoje moce psychiczne w celu odnalezienia odpowiedzi, ale okazuje się, że przez nadużycie moce te wyczerpały się. Poirytowana tym faktem Wednesday musi obyć się bez parapsychicznej pomocy i zdać się na żmudne metody detektywistyczne charakterystyczne dla Viper De la Muerte, bohaterki swojej powieści.
Z łatwością dochodzi do tego, że jej stalkerką jest nowa, niewidzialna uczennica Akademii Nevermore – Agnes DeMille, która ku niezadowoleniu Wednesday i Enid jest największą fanką nastoletniej Addamsówny. Jednak Wednesday dalej próbuje rozwikłać zagadkę śmierci Donovana Gaplina i Carla Bradbury’ego oraz, oczywiście, zagadkę niebezpieczeństwa grożącego Enid. Wszystkie tropy doprowadzają Wednesday do tajemniczych zaginięć dziwologów, które z kolei prowadzą ją do Szpitala Psychiatrycznego Willow Hill.
Z pomocą Rączki, wujka Festera, Enid i Agnes, Wednesday udaje się odkryć spisek dotyczący zniknięć dziwolągów oraz wyroków śmierci wydanych przez kruki uknuty przez pracującą w Willow Hill Jodi. Szpital pogrąża się w istnym chaosie, pacjęci i dziwolągi uciekają, a Wednesday trafia na swojego wroga z pierwszego sezonu – Hyde’a, czyli Tylera Gaplina. Potwór wyrzuca dziewczynę przez okno i na tym kończy się akcja „Wednesday 2 – Część 1”.
Dodatkowo, poza wątkiem tytułowej bohaterki, mamy:
- wątek Enid i jej miłosnych rozterek,
- wątek Pugsley’a ożywiającego Siorba – ucznia ze szkolnej legendy o Drzewie Czaszki, który z każdym zjedzonym człowiekiem lub dziwolągiem przybiera coraz bardziej ludzką postać,
- wątek Bianki i jej matki,
- wątek poróżnień między kobietami w rodzinie Addamsów.
Z krótkiej zapowiedzi po czwartym odcinku dowiadujemy się, że Wednesday budzi się ze śpiączki, aby domknąć wszystkie otwarte wątki, a więc co wydarzyło się w „Wednesday 2 – Część 2”?
Przeczytaj: Powrót do Akademii Nevermore – „Wednesday 2 – Część 1” [recenzja]
„Wednesday 2 – Część 2” – recenzja
Przed rozpoczęciem minimaratonu „Wednesday 2 – Część 2” miałam nadzieję, że będzie to lepsza połowa sezonu, która zainteresuje mnie na tyle mocno, abym dokończyła jej oglądanie z przyjemnością. Już po pierwszych minutach odcinka rozpoczynającego część drugą okazało się, że były to tylko płonne nadzieje. Oglądanie wciąż był bardziej męczące niż sprawiające radość. Dopiero w trakcie ostatniego odcinka można było poczuć dobrą zabawę, ponieważ skupiono się na Rączce oraz przyjaźni Wednesday i Enid.
Podstawą tej połowy sezonu były nawiązania do „Frankensteina” oraz „Zakręconego piątku”. Co ciekawe rok 2025 jest rokiem premiery nowego „Frankensteina” oraz „Zakręconego piątku 2”. Z jednej strony pomysł na wątek inspirowany „Frankensteinem” był dobry, ale 7 listopada katalog Netflixa wzbogaci się o nową ekranizację powieści Mary Shelley, więc miejmy nadzieję, że nie wywoła to przesytu „Frankensteinem”. Z kolei ukłon w stronę „Zakręconego piątku” był zupełnie niespodziewany i bardzo pomysłowy, ale myślę, że dałoby się uczynić go jeszcze zabawniejszym.
Na pewno ta część sezonu wypadła lepiej niż poprzednia, ale wciąż zabrakło w niej elementów, które trzymałyby widza przed ekranem, aby z zaangażowaniem śledził dalsze przygody Wednesday.
„Wednesday 2” – podsumowanie całości
Przyznam szczerze, że obejrzenie tego sezonu było nie lada wyzwaniem. Nawet fakt, że sezon został podzielony na pół nie pomógł, bo obejrzenie czterech odcinków trwających mniej niż cztery godziny okazało się trudnym zadaniem, chociaż wydawać by się mogło, że mini maraton szybko zleci.
Niestety, odcinki okazały się nużące. Fabuła nie była zbyt wciągająca, wątki nie kleiły się ze sobą, postaciom brakowało głębi, charakteru oraz inteligencji, zabrakło spójności w rozwiązywaniu zagadek metodą po nitce do kłębka, a zwroty akcji wcale nie wbijały w fotel.
Dopiero ostatni odcinek wzbudził emocji inne niż znużenie – tu pojawił się solidny zwrot akcji i dał pole do popisu Rączce. Właśnie wtedy przez chwilę można było poczuć powiew starego, dobrego pierwszego sezonu, na który czekaliśmy aż tyle czasu!
Jako całość „Wednesday 2” wypada przeciętnie. Według mnie potencjał drzemiący w postaciach został dość głęboko zakopany w lasach obok Akademii Nevermore. Wednesday w kółko tylko wydaje polecenia, Rączka przez znaczną część sezonu został sprowadzony do roli wykonującego polecenia, a Enid została wrzucona pomiędzy dwie sympatie. Do tego większość postaci postępuje strasznie irracjonalnie, co było irytujące w czasie seansu biorąc pod uwagę, że w pierwszym sezonie inteligentne dialogi oraz pomysły były rdzeniem serialu. Wątki też nie były poprowadzone szczególnie dobrze, niektóre po prostu pojawiały się znikąd i odnajdywały niezbyt zadawalające zakończenie. Zabrakło dokładności oraz ciągu przyczynowo skutkowego z pierwszego sezonu, w którym wszystko miało swój logiczny początek oraz satysfakcjonujący koniec.
Oczekiwania wobec „Wednesday 3”
Furtka do „Wednesday 3” faktycznie została otwarta, ponieważ jeden z wątków, który został zasiany w „Wednesday 2” nie znalazł swojego rozwinięcia. Jednak ze względu na to, że drugi sezon serialu nie spełnił oczekiwań, które zostały zbudowane po pierwszym sezonie są dwie opcje: można mieć nadzieję, że serial wróci na właściwe tory lub liczyć na to, że nie będzie gorzej. Osobiście na nic się nie nastawiam… chociaż plakat z kryształową kulą wygląda obiecująco!
Tekst: Matylda Motyl

![Powrót do Akademii Nevermore po raz drugi w „Wednesday 2 – Część 2” [recenzja] Powrót do Akademii Nevermore po raz drugi w „Wednesday 2 – Część 2” [recenzja]](https://hiro.pl/wp-content/uploads/2025/09/Powrot-do-Akademii-Nevermore-po-raz-drugi-w-„Wednesday-2-–-Czesc-2-recenzja.jpg)



![Marta Bijan opisuje koniec świata w „Jutro już było” [recenzja] Marta Bijan opisuje koniec świata w „Jutro już było” [recenzja]](https://hiro.pl/wp-content/uploads/2025/11/Marta-Bijan-opisuje-koniec-swiata-w-„Jutro-juz-bylo-recenzja-218x150.jpg)

