Categories: trendyviral

Tymczasowe tatuaże z soku owocowego

Myśl, że dziara zostanie z tobą do końca życia dręczy cię przy podjęciu decyzji o wymarzonym wzorze? Twórcy Inkboxa znaleźli alternatywę dla tradycyjnych tatuaży, poznając zwyczaje plemion ze Środkowej Ameryki. Tymczasowe tatuaże z soku owocowego to nowy hit.

Na patent ten wpadli bracia Tyler i Braden Handley z Toronto. Jak sami twórcy przyznają, pomysł przyszedł im do głowy, ponieważ sami od długiego czasu rozważali prawdziwe tatuaże, jednak nie byli zdecydowani na wzór, który chcieliby nosić na sobie całe życie. Swoją inicjatywę Inkbox promują na Kickstarterze, gdzie zebrali już planowany budżet 20 000 dolarów, ale wciąż znajdują się chętni, aby wesprzeć ich koncept. Projekt trwa do 28 sierpnia, a autorzy kuszą ludzi, którzy zechcą ich wesprzeć. Oprócz rozsyłania tatuaży, proponują bardziej ekstremalne opcje – przy datku 3 100 deklarują się ozdobić swoją twarz wybranym tatuażem i nagrywać reakcje ludzi w swoim rodzinnym mieście, natomiast za 8 000 pragną zorganizować wycieczkę do panamskiej dżungli.

Wybór Panamy nie jest jednak fanaberią twórców – pomysł na tymczasowe tatuaże urodził się właśnie tam, gdzie od wieków używano soków owocowych do barwienia skóry. Czarny barwnik pochodzi z owocu Jagua, który rośnie na drzewach z gatunku Genipa America, występujących jedynie w Ameryce Centralnej i Południowej. Tamtejsze plemiona tradycyjnie wykorzystywały czarny pigment owocu przy uroczystościach takich jak ślub, obrzędy religijne czy wyprawy na polowanie.

Tatuaże, które proponuje Inkbox są jednak dużo bardziej „cywilizowane”. Zasada działania barwnika jest identyczna jak przy tatuażach z henny – sok z owocu Jagua farbuje pierwszą warstwę skóry, dzięki czemu może utrzymywać się od 12 do 15 dni. Bracia udoskonalili jednak aplikację poprzez zastosowanie triku niczym z kalkomanii. Tatuaż znajduje się na kartoniku, który przyklejamy na skórę i zwilżamy wodą. Po 10 minutach możemy go zdjąć i pozostaje nam tylko czekać, gdyż wzór pojawia się stopniowo (aż do 24 godzin) i ma ciemnofioletowy lub czarny kolor.

Projekt, który wchodzi w życie już niedługo, pozwoli nam cieszyć się ozdobą ciała bez żadnych skutków ubocznych – możemy uniknąć drażniącego działania czarnej henny i cieszyć się tatuażem bez zobowiązań na całe życie. Na razie można wybierać z 300 wzorów, ale istnieje również możliwość zaprojektowania własnego. Bracia Handley nie zapominają też o źródle swojego pomysłu – przeznaczają procent z każdego zakupu, aby wspierać funcję Darien Initiative, zajmującą  się plemionami Embera-Wounaan i Kuna z Panamy.

Można znaleźć ich na stronie Inkbox i na Kickstarterze.

tekst | Iwona Norberczuk

Komentarze
Rate this post
kris

Recent Posts

Nostalgiczna kolaboracja Palace Skateboards x Calvin Klein

W świecie, w którym amerykański minimalizm zderza się z nowoczesną kulturą skate, współpraca Calvina Kleina…

1 dzień ago

Festiwal Wschód Kultury – Inne Brzmienia już w lipcu w Lublinie

„Inne brzmienia” to kultowy festiwal muzyki, którą trudno skategoryzować. Wszystko to, co nowatorskie i niepowtarzalne,…

3 dni ago

Egonlab – stylowe pokolenie dziadków i babć

Prawdziwa i zupełnie niespodziewana IT couple w wykonaniu osiemdziesięciolatków. Brzmi niewiarygodnie, prawda? Otóż od 2018,…

3 dni ago

Wiosną świat wygląda lepiej – w obiektywie smartfona

Wiosną, kiedy wszystko budzi się do życia – ludzie wyglądają jakoś lepiej, a przyroda wręcz…

3 dni ago

Chodź ze mną do przymierzalni – czyli kim jest brafitterka?

Brafitterka to osoba, która profesjonalnie zajmuje się doborem odpowiedniego do potrzeb biustonosza. To wykwalifikowana w…

5 dni ago

Nietypowy prezent na Dzień Ojca – jaki wybrać?

Jednym z najważniejszych dni w roku jest Dzień Ojca. Specjalnie na tę okazję przygotowywane są…

5 dni ago