Trendy przybywajcie!

http://bit.ly/1wkca5s
http://bit.ly/1wkca5s

Trudno jest określić czym tak naprawdę są trendy. To rodzaj schematu powtarzanego przez wiele osób, aż temat zostanie najpierw podchwycony, a potem wyczerpany.

Co jakiś czas pojawia się coś nowego, co chcą naśladować i mieć wszyscy. Może to być telefon, okulary, konkretny model samochodu albo przekonanie, że na śniadanie najfajniej jeść świeże figi. Od jakiegoś czasu możemy zaobserwować nie tylko modę na produkty, ale też na sposób życia, tzw. ‘lifestyle’. Trudno jest powiedzieć od czego się zaczęło. Pierwsze co przychodzi mi do głowy (ale na pewno nie było pierwsze) to moda na blogi. Przyszedł taki moment, że naglę wszyscy postanowili zostać bloggerami. Najlepiej oczywiście zostać bloggerem modowym i trzepać kasę z reklam, a dodatkowo jeszcze ubierać się w darmowe ciuchy. Wszystko fajnie i pięknie, część się przebiła, część nie. Rynek się nasycił i naglę blogi zaczęły być nudne. W takim przypadku trzeba wymyślić sobie jakieś nowe ‘ważne’ zajęcie.

Skoro blogi przestały być już na topie, to wypadałoby wykombinować coś innego. W naszym pięknym kraju całkiem niedawno, acz nagle okazało się, że wszyscy potrafią projektować ciuchy. W końcu graficzny nadruk na bluzę czy koszulkę to nie jest jakiś wielki problem, a kasę może robić prawda? Tym oto sposobem mamy mnóstwo marek i fanpage’y na facebooku. Nowy label może stworzyć niemal każdy modelka z maxmodels, dziennikarz, muzyk licealnej kapeli, a także pani sklepowa z osiedlowego nocnego (nie uwłaczając sklepowym!). Na co przyszła pora teraz?

Chyba większość z nas po ciężkim tygodniu pracy ma czasami ochotę odreagować stresy w rytmie nuty z miejskich clubów i świateł stroboskopu. Oczywiście żeby muzyka była dobra nie wystarczą najlepsze hity. Musi je też puszczać powszechnie znana osoba. Ot i kolejny trend: bycie DJ-em. I znów: dziennikarze, modelki, aktorzy, styliści i tak dalej i tak dalej. Każdy dziś może puszczać muzykę na imprezach i przyciągać wiele osób.

To tylko kilka przykładów tego, do czego aspirują wszelkie typy wielkomiejskich wanna-be’s. Zastanawia mnie tylko co będzie następne? Jaki następny zawód na tym ucierpi? Masowe rzucanie się na trendy zawody niszczy nade wszystko branżę. Każdą kolejną. Drżyjcie…barmani? You tube’rzy?

 

tekst | Paweł Taranowski

 

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera