Taylor Swift – businesswoman z twarzą piosenkarki

Ostatnimi czasy głośno zrobiło się o Taylor Swift. Nie chodzi tym razem o jej nowy album czy też singiel. Piosenkarka właśnie zmusiła wielkiego giganta, jakim jest Apple, do zmiany swojej polityki wobec artystów na nowej platformie streamingowej Apple Music.

Okazuje się, że Taylor Swift nie jest taka, jaką się nam pokazuje. Przepiękna piosenkarka, która mogłaby spokojnie konkurować z aniołkami Victoria’s Secret, nie jest tylko utalentowaną artystką. Nie jest także samolubną, uzależnioną od social media ulubienicą nastolatek. To przede wszystkim twarda business woman. Swoją smykałkę do biznesu przejęła wraz z genami, gdyż jej rodzice należą do wysoko postawionych amerykańskich finansistów. Taylor udowadnia, że sporo od nich się nauczyła.

tay3

Właśnie zmieniła politykę płacową Apple Music, która zapowiadała brak opłat dla artystów za odtwarzanie ich piosenek w trakcie wersji próbnej usługi. Taylor strasznie to oburzyło, pomimo tego, ze nie musi się martwić o swoje dochody. W zeszłym roku zarobiła 64 miliony dolarów. Jak twierdzi artystka, martwi się ona o początkujących piosenkarzy, dla których każdy pieniądz się liczy. Jej protest został głośno rozpromowany w mediach i Apple nie pozostało nic innego, jak zmienić swoją politykę.

To, że Taylor potrafi liczyć swoje pieniądze i walczyć o swoje prawa, pokazała już sytuacja ze Spotify. Artystka wycofała wszystkie swoje piosenki z usługi w wyrazie protestu wobec minimalnych stawek, które otrzymywali artyści za odtworzenia ich utworów. Od tamtej pory dużo większą uwagę przywiązuje do tego, gdzie oddaje prawa do swoich dzieł. Dlatego jej ostatnia płyta „1989” nie była dostępna w usługach streamingowych. Może dlatego właśnie okryła się platyną.

tay2

Taylor Swift nie jest jedynym przykładem udanego powiązania muzyki i biznesu. Najbardziej znanym muzykiem, który dorobił się ogromnych pieniędzy na swoim przedsięwzięciu, jest bez wątpienia Dr. Dre. Stworzył on markę Beats, produkującą jedne z najpopularniejszych słuchawek oraz Beats Music, serwis streamingowy. Został on miliarderem, kiedy Apple kupiło jego firmę. Justin Timberlake także stara się zarobić poza muzyką. Kupił portal MySpace i stworzył platformę networkingową, przygotowaną specjalnie dla muzyków. Teraz do biznesu chce wkroczyć Jay Z ze swoją platformą Tidal. Jest to aplikacja do streamingu muzyki, oferująca utwory w bezstratnej jakości. Tidal powoli startuje i zobaczymy jak rozwinie się na coraz bardziej konkurencyjnym rynku. Spotify ma już ugruntowaną pozycję i jako jedyna platforma pozwala na darmowe odsłuchy utworów. Apple, po przejęciu Beats, także ma chrapkę na zdobycie rynku. Kto wygra tą bitwę, dowiemy się jak wszystkie platformy w pełni wystartują i pokażą swoje prawdziwe oblicze.

tay3

Kolejnym artystą, który także zamienił muzykę na inny biznes, jest Mr. Oizo. Jednakże nie odszedł on daleko od sztuki i został reżyserem. Jest twórcą jednego z najbardziej absurdalnych i surrealistycznych filmów ostatnich czasów – „Mordercza opona”. Opowiada on historię zabójczej opony, która morduje ludzi dzięki swoim parapsychologicznym zdolnościom. Film już podczas pokazu w Cannes zyskał miano kultowego.

tekst | Karol Sobczak

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera