Sztuka oszukiwania siebie. Psychologia najszybszych imprez techno

czarno-białe zdjęcie przestawiające tłum ludzi stojących tyłem, bawiących się na imprezie

Rozprzestrzeniająca się kultura techno dowodzi swojej elastyczności. Hardcore przestaje być tylko rozrywką. Dla wielu to już styl życia.

Skoncentrowanie na bit. Mocna stopa, trzeszczący high hat. Muzyka traktująca skórę jak tablicę, wbijając w nią przydługie paznokcie. Rytmy wytworzone przez maszyny, do których wszyscy poruszają się niczym zaprogramowane roboty. Twarze są różne. Na wielu widać szeroki uśmiech. Niektóre trochę nieobecne, przygryzają smoczkowe lizaki lub Mambę. Tańczący zachęcają siebie nawzajem do lepszej zabawy. W powietrzu unosi się zapach przepoconego ortalionu i echo powtarzanego bez przerwy Kocham was!

Zdjęcie jest zrobione przez osobę stojącą w tłumie. Jest trochę rozmazane. Widać na nim młodych ludzi, bawiących się na imprezie.
Znajome twarze stałych bywalców w takich okolicznościach już nie pytają, jak się bawisz. Dla nich teraz najważniejsze są interesy. Niby niesłyszalne skumulowane szmery o tym, że czterdzieści w standardzie, ale dla znajomych da radę za trójkę. Przy barze jest trochę ciszej. Większość rozmawia o tym, czy dobrze im wchodzi. Jeden narzeka, że nic nie czuje, a minęły już trzy godziny. Od drugiego słychać tylko zasapane Stary… nie wiem, gdzie jestem. Ochroniarze obok nieco ciszej obgadują, co zdążyli zobaczyć w lokalu. Ich rozmowa kończy się krótkim i beznamiętnym Nic wielkiego, piątek jak piątek.

W toaletach trudno jest dopchać się do kabiny. Przed nimi właśnie ktoś zaczął rozdzielać. Tak się nie robi. Dziwne, że o tym nie wiedzą. Rozweselony chłopiec w różowych okularach uśmiechając się szeroko, przytula każdego stojącego w kolejce, wykrzykując Jest mi tak błogo, to mój pierwszy raz. Kocham was! Jesteście wspaniali, pamiętajcie!

zdjęcie przestawia ludzi stojących w kolejce (prawdopodobnie do toalety), przed nimi znajduje się ściana z białych kafelków, a kolorowe lasery nadają czerwono filetowy urok tej fotografii

Kolejne podejście. Parkiet pełen ludzi, maszynowa muzyka, robotyczne ruchy, klaskanie, uśmiechy, okrzyki radości, gwizdanie. Gryzący lizaki, zaczynają wykonywać dziwne odruchy. Drapią się mocno po głowach, szczęki odmawiają im posłuszeństwa, wykrzywiając twarze w dziwnym grymasie. Wydają się wychodzić poza ludzkie odruchy. Powoli pląsające osobniki migrują na dwór, a przestrzeń przed sceną zaczyna robić się pusta.

W palarni o piątej rano ludzie wyglądają jak zszarzałe skarpetki. Połowa z nich zaraz pójdzie odespać długą noc, pozostali idą na after. Poimprezowa poprawka przyda się tym, którzy teraz toną w goryczy złych wspomnień i swoich problemów. Na dokładkę dobrej zabawy na pewno szykuje się dziewczyna w krótkich włosach, o której problemach rodzinnych wie już chyba każdy palący i niepalący.

Tak myśli ona. Tak myśli każdy, kto uda się w tym ponuractwie do mieszkania jednego z imprezowych typów.

fotografia przedstawia sylwetki tańczących dziewczyn w kolorowych strojach

Narkotyki nadmiernie uaktywniają układ nerwowy, wyostrzają zmysły, budują maksymalne odprężenie i maksimum stanów lękowych. Ludzie sięgający po środki zaburzające stadium zdrowego rozsądku, najczęściej nie zażywają ich odpowiedzialnie, bagatelizując swój obecny stan psychiczny.

At first you’ve got fun but later you wake up.

Tekst: Kamila Chyziak

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera