Światło na pokaz

Zachód słońca, w tle skała, na pierwszym planie lampki ledowe

Światło jest tematem fascynującym i niezwykle pięknym. Oświetlone miasta czy widok z wieżowca nocą zazwyczaj zapierają dech w piersi. Jednak co się stanie, jeśli w szczerym polu ustawimy 50 tysięcy ledowych lampek? Dzięki Bruce’owi Munro możemy się o tym dowiedzieć.

Bruce Munro jest artystą brytyjskiego pochodzenia. Tworzy rzeźby i dzieła na zlecenia właśnie oraz instalacje, takie jak Field of light. Tutaj najważniejsze jest wykorzystanie niezwykłych okoliczności przyrody oraz magii światła. Nie są to jednak pierwsze instalacje, w których Munro wykorzystuję światło. Wcześniej pojawiło się ono w jego wykonaniu w Muzeum Victorii&Alberta w Londynie czy w instalacji Deszcz Światła we Franklin Park Conservatory w Columbus, stolicy stanu Ohio.

Lampki znajdujące się w zamkniętym pomieszczeniu ułożone w taki sposób, że wyglądają jak deszcz

Najnowszy Polem Światła jest powstała instalacja w Uluru w Australii. Zdjęcia robią niesamowite wrażenie. Samo Uluru jest miejscem niezwykłym, jednak w otoczeniu 50 tysięcy ledowych świateł robi jeszcze większe wrażenie.

– Chciałem stworzyć oświetlone pole łodyg, które na suchej pustyni, podobnie jak uśpione nasiona, będą rozkwitać o zmierzchu w delikatnym rytmie światła, okryte płonącym kocem gwiazd – mówi w poetycki sposób Munro.

Fields of light w Uluru nie jest pierwszym tego typu projektem, wcześniej były to instalacje znajdujące się na przykład w Holburne Museum w Wielkiej Brytanii, Discover Green w Houston w Texasie czy w Lincoln Park w Mexico City.

Przestrzeń o zmierzchu, na zdjęciu jest stosunkowo ciemno, widać też na nim mnóstwo kolorowych świateł

Park, wieczorem oświetlony lampkami ledowymi

Instalację w Uluru można podziwiać od 1 kwietnia do 31 marca 2017.

tekst | Olga Najdek

zdjęcia | brucemunro.co.uk

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera