Swatting – wymyślone zbrodnie, prawdziwe tragedie

Swatting-wymyslone-zbrodnie-prawdziwe-tragedie

Telefoniczne pranki to żarty stare jak świat. Dzwonienie do przypadkowych numerów, udawanie kuriera lub dawnego znajomego, głośne oddychanie jak z horroru – wszyscy to znamy. Takie psikusy mogą być co najwyżej irytujące, ale nie stwarzają realnego zagrożenia. Jednak jakiś czas temu na popularności zyskał swatting, rodzaj “żartu” z telefonem w roli głównej, którego skutki mogą być tragiczne.  

Czym jest swatting? 

Swatting pochodzi od nazwy SWAT (Special Weapons and Tactics), czyli wyspecjalizowanej jednostki policji amerykańskiej, stworzonej do przeprowadzania działań o wysokim poziomie niebezpieczeństwa. Jest to rodzaj telefonicznego pranku, polegającego na wzywaniu policji do wymyślonej zbrodni.  

Sprawa Andrew Fincha i meczu w Call of Duty

Najbardziej rozpoznawalnym przypadkiem swattingu jest historia z Wichita, Kansas w Stanach Zjednoczonych, gdzie policjant zastrzelił niewinną osobę. Podczas meczu online w “Call of Duty: WWII”, Casey Viner i Shan Gaskill, dwóch graczy z jednego zespołu, pokłóciło się ze sobą. Doszło do tego, że Viner zagroził drugiemu graczowi nasłaniem na jego dom oddziału SWAT. Viner poprosił o pomoc Tylera Barrisa, a ten, podszywając się pod Gaskilla, wezwał policję i poinformował, że pokłócił się z matką, w wyniku czego zastrzelił ojca, a pozostałych członków rodziny wziął jako zakładników. Groził też podpaleniem domu. W zgłoszeniu podał adres gracza, z którym się pokłócił, jednak okazało się, że był on nieaktualny – Gaskill nie mieszkał w podanym miejscu od ponad roku. 

Uzbrojony oddział SWAT pojawił się pod drzwiami domu nieświadomego i nieuzbrojonego Andrew Fincha. Jeden z policjantów strzelił do niego na oczach jego siostrzenicy. Pozostałych domowników skuto w kajdanki i przewieziono na przesłuchanie w osobnych radiowozach.  

Okoliczności oddania strzału nie są do końca jasne – przedstawiciel policji z Wichita twierdzi, że Finch został kilkukrotnie poproszony o podniesienie rąk w górę. Gdy nie wykonał polecenia, policjant wystrzelił, obawiając się, że mężczyzna stojący przed nim może sięgnąć po broń. Matka ofiary nie usłyszała żadnych komend przed oddaniem strzału. Barris za fałszywe zeznania został skazany na 20 lat więzienia (o 10 więcej niż przewiduje prawo), a Viner na 15 miesięcy pozbawienia wolności. Policjant, który strzelił, został wysłany na przymusowy urlop. Sąd go uniewinnił. 

Ile przypadków swattingu odnotowuje się rocznie? 

Niestety wymyślanie zbrodni nie jest czymś niespotykanym i co roku pojawiają się kolejne fałszywe zgłoszenia przestępstw. Amerykańska policja notuje ok. 400 przypadków swattingu rocznie. Poza Stanami Zjednoczonymi zdarzają się pojedyncze przypadki tego typu pranków. 

Kto najczęściej pada ofiarą swattingu?  

To “żart” popularny głównie wśród streamerów, którzy nasyłają uzbrojony oddział SWAT na domy graczy transmitujących na żywo swoje rozgrywki, nierzadko dla szerokiej publiczności. Oglądanie w czasie rzeczywistym, jak policjanci wpadają do domu niczego nieświadomej osoby, jest żartem wybitnie kiepskim, mającym poważne konsekwencje prawne. W dodatku wiek potencjalnej ofiary nie gra roli. Żartownisie wezwali policję do domu 16-letniego mistrza świata w Fortnite, Kyle’a “Bugha” Giersdorfa. Na szczęście w tym przypadku sprawa została wyjaśniona bardzo szybko i nikt fizycznie nie ucierpiał. Warto zauważyć, że w mediach społecznościowych znani gamingowi influencerzy publicznie potępiają i odcinają się od takich wybryków. 

Kyle "Bugha" Giersdorf
fot. Dennis Schneidler, Reuters; thedailybeast.com

Gwiazdy dotknięte swattingiem

Ten problem nie dotyka tylko i wyłącznie środowiska streamerów. Wśród ofiar swattingu można znaleźć wiele popularnych nazwisk, takich jak Miley Cyrus, której dom SWAT “odwiedził” dwukrotnie. Ashton KutcherJustin BieberTom CruiseKris Jenner – oni również padli ofiarą “żartu”, choć nie byli w swoich domach w momencie przyjazdu policji. W przeciwieństwie do nich, angielski łowca talentów Simon Cowell nie miał tyle szczęścia i na własne oczy zobaczył akcję funkcjonariuszy. Okazuje się, że zdobycie adresu gwiazd nie jest zbyt trudne. 

Zobacz też: https://hiro.pl/hypebeast-nastolenie-snoby-czy-najlepiej-ubrane-subkultura/

Hypebeasts – nastoletnie snoby czy najlepiej ubrana subkultura?

Tekst: Aleksandra Oleksiuk

Komentarze

Zapisz się do Newslettera