Style w modzie, które wróciły do łask

Style w modzie dwoje młodych ludzi idzie ulicą, oryginalnie ubrani

Style w modzie nigdy nie przemijają. Pewne tendencje możemy odnaleźć zawsze, w detalach stroju lub dodatkach. Inne powracają na fali gorącego trendu i krzyczą do nas przez witryny sklepów odzieżowych. Wtedy mimowolnie – choć jeszcze w zeszłym sezonie bliżej nam było do elegancji glamour – stajemy się królami punka. 

Spójrzmy na te trendy, które z rozmachem wróciły ostatnio na ulice oraz idee, które odnajdziemy w początkach ich istnienia. Może oprócz zewnętrznej stylówy podzielasz także światopogląd, który je ukształtował?

Moda uliczna Deski windsurfingowe

1. Surfstyle – moda zachodniego wybrzeża

Surfstyle to komfort. Masz wyglądać jakbyś w każdym momencie mógł zrzucić z siebie ciuchy i wskoczyć na deskę (nic nie szkodzi jeżeli żyjesz w miejscu bez dostępu do morza). Egzotyczne motywy mają przywodzić na myśl miejsca, gdzie słońce świeci przez większą część roku.  A to wszystko po to, żeby stworzyć wokół siebie aurę relaksu i wolności. Nawet jeżeli narzucamy na siebie ciepłą koszulę to przypomina ona raczej latynoskie ponczo, niż robotniczą flanelę.
Mówiąc o stylu suferów nie sposób pominąć pewnego mężczyznę. Stussy Shawn, zainspirowany wczesną kulturą surferów, postanowił umieścić swoje logo, dotychczas używane na deskach surfingowych, na t-shirty i czapki. Ten mały zabieg przyczynił się do wzrostu popularności ubrań marki Stussy, a co więcej, był zalążkiem streetwearu. Jak przyznał ich twórca: Everybody calls it surf wear, or urban street wear. Proste koszulki czy czapki z logiem szybko wykroczyły poza krąg surferów, do kultury hip hopu, skaterów, a nawet punków. 

2. Sneakersy – ważny dodatek 

Moda uliczna chłopak w jeansach i sneakersach

Bill Bowerman, jeden z założycieli marki Nike, miał spalić gofrownicę swojej żony podczas prób stworzenia idealnej gumowej podeszwy obuwia. Jeszcze w pierwszej połowie XX wieku, sneakersy kojarzone były wyłącznie z uprawianiem sportu.  Z czasem jednak stały się częścią popkultury, a to za sprawą współpracy firm sportowych ze znanymi osobami. Tak było w przypadku Michaela Jordana czy Run DMC. Tworzenie edycji limitowanych wpłynęło także na popyt, a producenci odznaczali się coraz bujniejszą wyobraźnią. Pomyślmy chociażby o Nike Mag, które są odwzorowaniem butów noszonych przez bohatera filmu Powrót do przyszłości.
Dziś niemałym wzięciem cieszą się Dad shoes/Ugly shoes. Swoją popularnością udowadniają, że style w modzie potrafią zatoczyć koło. Masywna podeszwa i symulowana brzydota mają przywodzić na myśl sportowe buty, jakie nosili nasi ojcowie. Kiedy eksponowana guma Roshe Runów nie robi już na nikim wrażenia, czas przejść na inny level.

3. Hipis psychodeliczny kalejdoskop

Nie każdy potrafi wymienić wszystkie style w modzie, ale na pewno każdy słyszał o hipisach i potrafi wyobrazić sobie ich outfit. Sprzeciwiali się działaniom wojennym i kulturze masowej. Choć ruch ten może wydawać się odległą przeszłością, to jednak najnowsze trendy w stylu życia wywołują nostalgię u niejednego byłego hipisa. Tak jak my dzisiaj, rozczarowani światem zachodu, szukali ukojenia w duchowości wschodu. Na topie doświadczeń była joga, wolna miłość, medycyna alternatywna, czy weganizm. Wszystko to w duchu wspólnoty i kolektywizmu. Strój hipisa miał wyrażać jego wewnętrzny koloryt i swobodę. Nie bez przyczyny przywarł do nich przydomek dzieci kwiaty. Obfitowały one we wzory związane z naturą, ale także w nieoczywiste kształty, odwzorowujące wizualne przeżycia po zażyciu LSD. Typowe były luźne spódnice oraz dzwony, po które coraz chętniej sięgamy tworząc własne kreacje.

4. Uliczno – salonowa Bohema 

Moda uliczna, dziewczyna na tle zielonych liści

Chcąc dobrze zrozumieć styl jakim jest bohemian musimy cofnąć się do XIX wieku. Na pewno obiło się Wam kiedyś o uszy określenie bohema artystyczna. Określani nią (notabene przez samych siebie) artyści spędzali wspólnie czas oddając się intelektualnym zabawom oraz szukając wolności twórczej. Innym określeniem bohemy jest cyganeria (od Bohemia, czyli Czechy – tamtędy jeździli Romowie na zachód Europy) i to właśnie wyobrażenie Roma, nieprzynależnego do żadnego miejsca wędrowca, uiszczało najgłębsze tęsknoty artystów. Idea nomadzkiego życia uwidoczniła się również w stroju, pozornie niedbałym, eksperymentalnym, orientalnym. Dopiero w drugiej połowie XX wieku boho stał się stylem modowym jawnie dbającym o estetykę. Inspiracji należało szukać w innych kulturach, ich etnicznych wzorach, haftach, elementach futrzastych, frędzlach, chwastach, czy tradycyjnej biżuterii i dodatkach. Wszystko to możemy znaleźć dzisiaj w przodujących sklepach sieciówkowych. Ten styl spotkamy zarówno na wybiegu mody, jak i na letnim festiwalu. 

5. Bikiniarze, czyli „gołe gerlsy ala holiłód”

Co powstanie jeśli młodzież lat 50, żyjąca pod reżimem ZSRRu, spróbuje naśladować trendy jakie wyznacza moda zachodu? Subkultura bikiniarzy. Czyli osoby szukające wolności w wyrażaniu siebie i unikające podporządkowywania się przyjętym normom. Byli wrzodem w pozornie idealnej konstrukcji świata tworzonego przez władzę radziecką, której nie darzyli zaufaniem. Zarzucała im kosmopolityzm i bratanie się ze zniszczonym moralnie zachodem. Próbowano walczyć z nimi śmiechem- wyszydzając ich ekscentryczny look i nonszalancką postawę. Zresztą zobaczcie sami: WFDiF Operator was podpatrzył.Naszym dziedzictwem po bikiniarzach są grube podeszwy butów, nazywane wtedy „słoniną” oraz kolorowe skarpetki wystające spod krótkiej nogawki. Na tamten czas były one szczególnie prowokujące, stały się symbolem walki o wolność ubioru. Do często jaskrawych koszul dobierano krawaty z obrazkami – szczególnym upodobaniem cieszyły się panie leżące pod palmą. No i oczywiście marynarki z mocno wypchanymi ramionami. Dziewczyny natomiast ubierały obcisłe sweterki i spódnice za kolano. 

6. Grunge: z rockowego koncertu na ulicę

dziewczyna z zielonymi włosami pali papierosa

Moda na ubieranie się w lumpeksach przyszła dużo wcześniej niż moglibyśmy przypuszczać. Nazwa Grunge wywodzi się od rodzaju rocka alternatywnego, granego przez zespoły takie jak Nirvana lub Pearl Jam. Swoim ubiorem scenicznym inspirowali fanów, a pod lekką niedbałością stylu, kryła się pewna filozofia. Rozwijający się w latach ‘80-’90 styl grunge, był pewnego rodzaju protestem przeciwko konsumpcjonizmowi, temu że ubranie stało się produktem i dobrem określającym status człowieka. Wyrastając z postawy nihilistycznej, pragnęli widzieć w nim jego podstawową funkcje, czyli wygodne okrycie ciała. Jednak niskobudżetowe zakupy w second handach, okazały się gwarancją oryginalnego ubioru. Boom na styl grungowy, sprawił, że rzesze nastolatków ubierały nieodzowne kraciaste koszule, wyciągnięte, zbyt duże swetry, poprzedzierane spodnie, t-shirty z logiem zespołu, trampki, czy ciężkie buty. Coś co miało być zaprzeczeniem mody, stało się jej częścią i króluje także dziś. Ciekawe co powiedziałby na to Kurt. 

7. Wszyscy jesteśmy hipsterami

style w modzie Dziewczyna w czapce i okularach wykonuje analogowe zdjęcie

Podobnie jak w przypadku grungu, antymoda niespodziewanie uzupełniła czołujące style w modzie ostatnich sezonów. Hipstera charakteryzuje cyniczna postawa wobec ogólnie przyjętych kanonów – również myślowych! Nietrudno o znalezienie wśród członków tej grupy wegan, aktywistów, czy liberałów. Hipstera przyciąga to, co już nieco oldschoolowe lub nieznane – ciuchy vintage, niezależne marki modowe. Nie pogardzi także mało znaną muzyką, a sztuka współczesna nie jest mu obojętna. Utożsamianie hipstera z kubkiem ze Starbuksa to lekka przesada, ponieważ wybierze on raczej mniej popularną kawiarnie, a rodzaj pitego ziarna nie pozostanie mu obojętny. Gdzie jednak upatrywać początków tak pojętego nonkonformizmu? Zdecydowanie w latach 40, wokół towarzystwa wywodzącego się głównie z klasy średniej, związanego z bebopem. Czy jesteśmy w stanie uchwycić, kiedy bycie zdystansowanym do tego co modne hipsterem, przeszło do mainstreamu?

 

Tekst: Marta Pełszyk

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera