Filmy i seriale często pokazują samotników jako tych zmagających się z głębokimi emocjami – bólem, stratą, gniewem, czy pragnieniem odkupienia. Dlaczego tak bardzo fascynują nas bohaterowie, których tworzy Steven Knight?
- Samotnicy Stevena Knighta
- Tommy Shelby | „Peaky Blinders”
- Osobista relacja z postacią
- Ivan Locke | „Locke”
- Kilka godzin dziennie w samochodzie
- Nikolai Luzhin | „Eastern Promises”
- Motyw samotnika w stylu Knighta
- Postać antybohatera
- Odkrywanie głębszych emocji
- Źródło cytatu: Cillian Murphy. Jazz, BBC 6 i tajemnice
Samotnicy Stevena Knighta
Postaci działające poza społeczeństwem, często wyróżniające się niezależnością, moralnym dylematem i wewnętrzną walką. Z jednej strony, mamy niemoralnych, z drugiej silnie fascynujących. Knight, trochę daję do zrozumienia, że bohaterowie-samotnicy, mimo swoich wad i brutalności, mają głębokie pragnienie dobra lub odkupienia, co czyni ich bardziej realistycznymi i wielowymiarowymi. Ich wyobcowanie, oddaje w pewien sposób konflikt pomiędzy ich zewnętrzną siłą a wewnętrzną kruchością. Poza tym, Knight sprawia, że jego bohaterzy to jednostki balansujące między mrokiem a chęcią poprawy, których droga i przeżycia czyni jeszcze bardziej autentycznymi i porywającymi dla widzów. Czas przypomnieć zatem najbardziej charakterystycznych samotników, których wykreował Knight (a, o których nie potrafimy zapomnieć).
Tommy Shelby | „Peaky Blinders”
Tommy, czyli archetypiczny samotnik, który, mimo bycia liderem gangu, często działa w izolacji od innych. Stawia na decyzje oparte na własnym kodeksie moralnym, a nie na konwencjonalnych normach społecznych. Ma wewnętrzny konflikt, walcząc z demonami przeszłości, co czyni go skomplikowaną i odizolowaną postacią. Tommy, jest z jednej strony niezwykle inteligentnym i strategicznie myślącym przywódcą. Z drugiej strony, mrok i trauma nieustannie ściągają go ku katastrofie. Ta estetyka i aura, ukazały niezapomniany magnetyzm na ekranie. Cillian Murphy, który wciela się w postać Tommy’ego Shelby’ego, wielokrotnie wypowiadał się na temat swojego doświadczenia z tą rolą. Wejście w mroczny, złożony umysł bohatera było dla niego równie ważne, co zrozumienie jego złożonej osobowości. W jednym z wywiadów podkreślił:
„To trudna postać, bo Tommy ma w sobie wiele bólu. Jest wewnętrznie złamany, ale na zewnątrz zawsze wygląda na kontrolującego sytuację. Tommy to ktoś, kto jest głęboko uszkodzony psychicznie. Miał traumatyczne przeżycia wojenne, które go kształtują, a jego ambicje, choć potężne, zawsze ściągają go na dno. Grać kogoś takiego, kto zmaga się z własnymi demonami, to przywilej
Źródło cytatu:upi.com
Natomiast o samej współpracy z Knightem powiedział w wywiadzie dla BBC:
Jestem fanem twórczości Stevena Knighta od dłuższego czasu i jakość po prostu wyskoczyła ze strony. Jest po prostu bardzo niezwykła i bardzo wciągająca, a postać Toma Shelby’ego jest swego rodzaju zagadką.
Źródło cytatu: bbc.co.uk
Osobista relacja z postacią
Murphy przyznał, że po zakończeniu każdego sezonu, potrzeba mu było czasu, aby „wyjść” z roli Tommy’ego Shelby’ego. Mówił, że charakter i ciemna natura tej postaci czasami odbijały się na jego samopoczuciu i trudno było mu oddzielić aktorskie wcielenie od codziennego życia. Mimo trudności związanych z graniem tak skomplikowanej postaci, zawsze podkreśla, że jest niezwykle dumny z roli Tommy’ego Shelby’ego. A samą rolę określał, jako jeden z najważniejszych punktów swojej kariery.
Ivan Locke | „Locke”
Cały film to jedno wielkie studium samotności i wielkiego bólu. Grany przez Toma Hardy’ego Ivan wzbudza litość, denerwuje, rozczarowuję. Chcę się go potrząsnąć, przytulić, zrozumieć. A sam Hardy, miał nie lada wyzwanie pracując przy tym projekcie. Cała akcja filmu rozgrywa się w samochodzie, co symbolicznie odzwierciedla izolację Locke’a od świata, który się rozpada. Jego rozmowy telefoniczne z żoną, synami, kochanką i współpracownikami ujawniają, że choć jest fizycznie oddzielony, emocjonalnie przeżywa burzę. To samotne, nocne zmaganie z konsekwencjami swoich decyzji przypomina klasycznych tragicznych bohaterów, którzy muszą sami stawić czoła swojemu przeznaczeniu. To ktoś, komu nie można pomóc. Jednak nie sposób go też do końca znienawidzić, prawda?
https://www.youtube.com/watch?v=0fERLaTGTgc
Kilka godzin dziennie w samochodzie
Ciekawostką, o której mówił Hardy, był sam proces powstawania filmu. „Locke” został nakręcony w ciągu kilku dni, a Hardy pracował po kilka godzin dziennie w samochodzie, podczas rzeczywistej jazdy po autostradach. Każda scena, była nagrywana w czasie rzeczywistym, co sprawiało, że aktor musiał zachować pełną koncentrację przez długi czas.
„To było bardzo intensywne, ale reżyser (Steven Knight) stworzył warunki, które umożliwiły mi pełne zanurzenie się w tej postaci.”
Źródło cytatu: variety.com
Nikolai Luzhin | „Eastern Promises”
W filmie o rosyjskiej mafii w reżyserii David’a Cronenberg’a (Knight natomiast odpowiadał za scenariusz). Głowna postać, czyli Nikolai (grany przez Viggo Mortensena) jest postacią, która porusza się w świecie pełnym przemocy i zdrad, jednocześnie starając się utrzymać własny moralny kompas. Jest tajemniczy, działający samotnie, z wieloma sekretami, które czynią go jeszcze bardziej odizolowanym. A sekrety i tajemnice, to jest zdecydowanie to, co pociąga każdego podczas seansu. Dużo tutaj brutalności. Jeszcze więcej walki o własne morale, które nie zawsze można zachować, a sama ich chwiejność, zawsze zależy od sytuacji w jakiej stawia życie. Nie można być pewnym wszystkiego. Nigdy nie można mówić nigdy.
Motyw samotnika w stylu Knighta
Knight często stawia swoich bohaterów na przysłowiowej krawędzi dwóch światów – osobistego i społecznego. Tak, jakby testował ile w stanie są wytrzymać. Jego postaci to zazwyczaj ludzie, którzy nie mogą odnaleźć pełnej akceptacji w społeczeństwie lub odrzucają normy, aby pozostać wierni sobie. Czuć ich rozterki i wewnętrzną walkę pomiędzy lojalnością wobec bliskich, a własnymi celami czy przekonaniami. Dzięki temu samotnicy w jego produkcjach, są wyjątkowo złożonymi charakterami, nieustająco balansującymi na granicy dobra i zła. I, równie nieustająco magnetycznymi i fascynującymi.
Postać antybohatera
Dlaczego tak kochamy samotników? Przecież biorą na swoje barki rolę antybohaterów – postaci niekoniecznie moralnie idealnych, które jednak budzą sympatię dzięki swojej złożoności. Jednak to antybohaterowie są bardziej realistyczni, ponieważ ich wady i słabości są bardziej zgodne z rzeczywistością. Ich, pewnego rodzaju ludzki pierwiastek powoduje, że czujemy bliższą relację z takim oto niespecjalnie wyidealizowanym, niż z kimś kto prowadzi perfekcyjne (absolutnie nierealne przy tym) życie. W dobie filtrów i sztuczności oraz cudownego świata sociali, nasze umysły pragną rozterek Ivana Locka czy trudnych decyzji Tommy’ego.
Odkrywanie głębszych emocji
Świat filmu i seriali, od zawsze ukazuję nam najróżniejsze stadia samotników. Bohaterowie zmagający się z głębokimi emocjami – bólem, stratą, gniewem, czy pragnieniem odkupienia wciąż są nam bliscy. Może przez to, że są bardziej realni wydają się o wiele bardziej angażujący i bliscy rzeczywistości? Przecież fascynacja wielowymiarowymi postaciami, które walczą z własnymi demonami i systemem społecznym, jest dokładnie tym czego potrzebujemy. Oraz przeciwnością lukrowanego świat, który jest wszędzie. Dlatego w opozycji do tego, mamy Steven’a Knight’a. On zdecydowanie nie daje ulgi swoim bohaterom. Udowodnił, że najlepsze jest to, co początkowo wydaję się szare, fascynujące i dziwne. Najbardziej pragniemy tego, co przypomina zwykłe decyzje i trudny życia. Chcemy więcej Steven!
Tekst: Marta Duszyńska