Słabość do perkusji

ag

Trzeba przyznać, że nie był to zespół z którego płynęły pozytywne wibracje. Kiedy w 2007 roku pojawili się na scenie muzycznej, fani muzyki elektronicznej mieli mieszane uczucia. Wychudzona laska krzycząca do mikrofonu w niezrozumiały dla wielu osób sposób przyciągnęła jednak z czasem uwagę publiczności i machina ruszyła. Zespół koncertował na całym świecie i prawie wszędzie, gdzie się pojawiał robił jakieś skandale. Alice Glass poza słabością do alkoholu i używek uwielbia robić demolki. Mówiąc wprost, ten zespół umierał od samego początku i szczerze powiedziawszy dziwię się, że przetrwał aż tak długo…

Celowe zniszczenie instrumentu na koncercie przez muzyka od lat 50. ubiegłego wieku jest już właściwie standardem i nie robi na nikim większego wrażenia. Jednak Alice, nasza mała buntowniczka (z wyboru i bez powodu, dodajmy) upodobała sobie szczególnie niszczenie perkusji. W sieci aż roi się od nagrań na których artystka w furii rzuca perkusją po scenie, nie zapominając jednak o sporadycznym celowaniu w obsługę. Nie raz zdarzyło się też oberwać samym fanom, których z czasem robiło się coraz mniej.

Zespół praktycznie w ogóle nie miał hamulców co kończyło zazwyczaj napadami szału Alice i awanturami na scenie. Może i show tego typu przyciągał publiczność spragnioną mocnych wrażeń, ale tylko przez pewien czas. Idąc na koncert wolimy słuchać muzyki niż patrzeć na pijaną i rzucającą w publiczność instrumentami artystkę. Występy duetu z czasen coraz mniej przypominały koncerty.

Jedno jest pewne, drugiego takiego zespołu już nie będzie, ale nie do końca jestem przekonany czy warto rozpaczać. Panna Glass zaraz po oficjalnym komunikacie o zakończeniu współpracy zapowiedziała solową karierę. Mam nadzieję, że trochę jednak zmieni swój stosunek do kariery muzycznej i nabierze szacunku do wszak utrzymujących ją fanów…

zdjęcia | https://www.facebook.com/ccrystalccastles

tekst | Paweł Taranowski

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera