Seriale, które oglądaliśmy na kineskopowych telewizorach

Grupa przyjaciół

Pamiętacie czasy, kiedy żeby obejrzeć serial, trzeba było sprawdzić w programie telewizyjnym albo w telegazecie, o której godzinie i na jakim kanale będzie emitowany? Bez streamingu, bez powtórek, bez spoilerów w socialach. Dziś dziękujemy losowi za Netflixa, ale zróbmy mały skok w przeszłość – do kultowych seriali, które oglądaliśmy na kineskopowych telewizorach, z herbatą w kubku i dźwiękiem modemu w tle.

Beverly Hills 90210

Bogate dzieciaki ze słonecznej Kalifornii, błyszczące auta, willowe imprezy i wieczne wakacje. W tym wszystkim Brenda i Brandon – bliźniaki, które bez kabrioletu i markowych ciuchów od Chanel muszą odnaleźć się w świecie uprzywilejowanych rówieśników. A pośród nich on – Dylan, niepokorny romantyk w skórze, na motocyklu, z sercem buntownika. Jego widok łamał serca połowie nastolatek lat 90., a saksofon z czołówki Johna Davisa do dziś wywołuje gęsią skórkę.

Dawson’s Creek (Jezioro marzeń)

Dawson i Joey mieszkali po przeciwnych stronach jeziora, a dzieliła ich tylko jedna łódka i dużo emocji. W tej małej miejscowości rodziły się wielkie dramaty – pierwsze miłości, złamane serca i skomplikowane przyjaźnie. A gdzieś w tle Pacey, niepoprawny podrywacz, który wdał się w romans z nauczycielką i skradł serce Joey. Trójkąty, łzy, westchnienia i Paula Cole z „I Don’t Want to Wait”, której kasetę maglowało pół liceów w Polsce.

Roswell: W kręgu tajemnic

Liz Parker zakochuje się w chłopaku dosłownie „nie z tej ziemi”. Max Evans okazuje się kosmitą, a miłość międzygatunkowa to dopiero początek problemów. Nastolatki z Roswell muszą ukrywać się przed światem, walczyć z nieufnością i odkrywać, czym naprawdę jest lojalność. Z kolei piosenka Dido „Here With Me” stała się hymnem wszystkich marzycielek z walkmanem i zeszytem pełnym cytatów.

Buffy: Postrach wampirów

Zanim nastał „Zmierzch”, była Buffy – licealistka, która zamiast być cheerleaderką, musiała ratować świat przed demonami i wampirami. Łączyła naukę z walką o przetrwanie, a przy okazji zakochała się w przystojnym wampirze Angelu. Sarah Michelle Gellar stworzyła ikonę lat 90. – dziewczynę, która potrafiła rozwalić potwora, uratować kumpla i nadal wyglądać świetnie z krwią na bluzce.

Przyjaciele

Sześć postaci, jedno mieszkanie, tysiąc żartów i milion wspomnień. Rachel, Monica, Phoebe, Ross, Chandler i Joey – ekipa, z którą dorastały pokolenia. Wszyscy chcieli mieć fryzurę „na Rachel”, a nawet jeśli nie przyznawali się do oglądania, to i tak znali czołówkę „I’ll Be There for You”. Przyjaciele to nie tylko sitcom – to wspólny mianownik kilku pokoleń, dowód, że śmiech łączy bardziej niż cokolwiek innego.

Tekst: Nela Sobieszczańska

Oceń artykuł. Autor się ucieszy

Lubisz nas? Obserwuj HIRO na Google News