Rysy

Droga do lasu jest zupełnie pusta. Po obu jej stronach rosną drzewa, krzaki. Pomiędzy zielonymi liśćmi mienią się ostatnie promienie sierpniowego słońca. Krzysztof Maniak szykuje się kilka chwil na wyprawę do lasu. Wkłada nierzucający się w oczy strój, zabiera z półki aparat i po prostu wychodzi. 

Za każdym razem, kiedy przedziera się przez tarninę, spogląda w ciemny las, lekko porusza gałęziami drzew, pozwala kołysać się leniwie pajęczynie babiego lata, próbuje wniknąć we wciąż zaskakujący go świat. Jego działania można określić tymczasowymi interwencjami, przywołującymi te performatywne z lat 60 i 70 XX wieku. Tym samym prace Maniaka rozwijają się bez publiczności, opierając się na prostych gestach. Gładzi porowatą powierzchnię mchu, zanurza palce w zimnej wodzie, smakuje brązową korę rosnących wokół drzew. Buduje w lesie ledwo widoczne konstrukcje z żyłek wędkarskich, stapiające się z otaczającym krajobrazem. Śledzenie jego działań jest możliwe tylko dzięki wykonywanym w ich trakcie zdjęciom. Sztuka Maniaka mówi o zachwycie i ulotności, ale sama zachwyca swą ulotnością.

Powstała w trakcie wyprawy w znajdujące się w okolicach Tuchowa lasy fotografia, jest jedynym dowodem jego działania. I paradoksalnie – jest dowodem na jego nieistnienie. Fotografia nie tyle przywołuje to, co miało miejsce, ale jest jedynym dostępnym śladem, jaki pozostał. Efekty tych wypraw są dawkowane widzowi niezwykle oszczędnie, podawane w formie pojedynczych kadrów, krótkich zapętlonych filmów. Trochę jakby Maniak zastanawiał się na ile może odsłonić swoje prywatne ścieżki.

Soczyście zielone liście, ostre kamienie, puchate pączki kwiatów, drapiące rumianą skórę kolce krzaków, odsłaniają tylko część fascynacji artysty. Zupełnie jakby zostawiał oczarowanemu widzowi możliwość wykorzystania tych obrazów na własny sposób. Gęstwinę lasu najlepiej odkrywać samemu.

Krzysztof Maniak – Rysy

26 IX – 25 X 2014

kuratorka: Marta Kudelska

Galeria Dwie Lewe Ręce – Katowice

 

Tekst | Materiały prasowe

Komentarze
Rysy
Oceń artykuł