Ryją banie

#1 ,,Głowa do wycierania”, reż. David Lynch, 1977

Głowa do wycierania

Jeden z mniej znanych filmów w dorobku Lyncha. Lista wrażeń towarzysząca jego oglądaniu jest nie do opisania… Niby klasyk, ale jednak nie choćby dlatego, że tak mało osób go widziało. Nie będziemy jednak spoilerować, estetykę Davida Lyncha każdy zna, jeśli ją kupujesz gugluj tytuł i jak znajdź sposób żeby go obejrzeć! Naprawdę wbija w fotel.

#2 ,,Skrawki”, reż. Harmony Korine, 1997

skrawki

Niemłody już dziś reżyser, kiedy zaczynał w wieku 19 lat niszczył kreatywne umysły Hollywood i Nowego Yorku swoimi szalonymi pomysłami. Na próżno szukać u niego dogmatycznych źródeł narracji. Wiemy, że wszystko zaczyna się kiedy prawie nagi chłopiec z nałożonymi na głowę różowymi uszami królika postanawia oddać mocz się na autostradę…

#3 ,,Delicatessen”, reż. Jean-Pierre Jeunet, Marco Caro, 1991

delikatessen

Polecamy, jeśli lubisz śmiać się z brutalnych żartów i od czasu do czasu budzić zgorszenie w towarzystwie. Królują tu fikcje i fikcyjność; postaci, przestrzeni i sytuacji. Jednym słowem: absurd. I creme de la creme czarnych komedii!

#4 ,,Mechaniczna Pomarańcza”, reż. Stanley Kubrick, 1971

mechaniczna pomarańcza

Stanley Kubrick był człowiekiem, który postanowił stworzyć arcydzieło i zryć Ci banię jednocześnie. Gdyby nie to, że już widzieliśmy ten film, pewnie nawet dwa albo trzy razy nie uwierzyłbym, że taka kombinacja jest możliwa. Psychodeliczny portret maniaka-psychopaty i jednocześnie opowieść o dzisiejszym społeczeństwie. Zapraszamy.

#5 ,,Enter the void”, reż. Gaspar Noe, 2009

enter the void

To alternatywna wersja (jednak nieco poważniejsza), kultowego w pewnych kręgach, ,,Trainspotting”. Dzieło pełne retrospekcji, dziwacznych osobowości i wizualizacji narkotykowych doświadczeń. Reszta w filmie!

tekst | Łukasz Romaniuk

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera