Psycholodzy sugerują, by mówić „ludzie żyjący z otyłością” zamiast „ludzie otyli”

Otyła osoba w zielonej koszuli

Nie można zaprzeczyć, że otyłość jest dużym problemem współczesnego społeczeństwa, zarówno na poziomie fizycznym, jak i psychologicznym.

Gdy widzimy kogoś o nieco szerszych kształtach niż te, które uznajemy za normę, zwykle mówimy o takiej osobie per gruby lub, zachowując teoretyczną poprawność polityczną – otyły. Psycholodzy sugerują jednak, żebyśmy poważnie rozważyli sposób, w jaki mówimy o ludziach z tą przypadłością, ponieważ nie jest to tak proste, jak mogłoby się wydawać.

Według raportu Brytyjskiego Towarzystwa Psychologicznego powinniśmy używać sformułowań – ludzie z otyłością lub ludzie żyjący z otyłością, zamiast ludzie otyli. Dlaczego?

Uważa się bowiem, że otyłość nie wynika tylko z braku siły woli, by schudnąć – jest wynikiem genetyki, reakcji na stres, siedzącego trybu życia, czy braku dostępu do dobrej żywności. Chociaż otyłość jest spowodowana zachowaniem, zachowania te nie zawsze wiążą się z wyborem lub osobistą odpowiedzialnością.

Według WHO, liczba osób żyjących z otyłością potroiła się o 1975 roku, co daje łączną liczbę około 650 milionów osób.

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera