Psychodeliczny teledysk Brodki do utworu “Up In The Hill”

Kobieta z krótkimi włosami w jasnym kombinezonie kuca na scenie

Naszej polskiej wokalistce reżyseria chyba bardzo przypadła do gustu. Monika Brodka ponownie wcieliła się w rolę reżyserki i zaprezentowała swoim fanom klip do utworu „Up In The Hill” w którym z każdej strony obserwuje wszystkich widzów.

Obraz do trzeciego singla pochodzącego z albumu “Clashes” utrzymany jest w stylu retro i przywodzi na myśl wideoklipy z przeszłości. To również drugi teledysk zaraz po „Santa Muerte”, który Monika Brodka postanowiła samodzielnie wyreżyserować. Czy ma do tego talent? Sprawdźcie sami. Klip do piosenki “Up In The Hill” jest oldschoolowy, panuje w nim stylistyka lat siedemdziesiątych, a między kadrami ciągle przeplata się motyw wszechwiedzącego oka.

Wokalistka w swoim najnowszym teledysku ma do twarzy przyklejone dziesiątki plastikowych oczu za pomocą których patrzy na nas ze sceny, gdzie razem ze swoim zespołem gra na żywo. Zmieniające się kadry pokazują Brodkę tańczącą z mikrofonem w dłoni, a pastelowe światła sprawiają wrażenie, że klip wydaje się nieco psychodeliczny. Taka również jest końcówka teledysku gdzie zniekształcony obraz zaczyna pływać, a prosty klip zmierza w zupełnie nieoczekiwanym dla odbiorcy kierunku, figlując tym samym z jego wzrokiem. Czyżbyśmy w końcu doczekali się obrazu którym możemy spokojnie pochwalić się zagranicą? My jesteśmy zachwyceni pomysłem Brodki i mamy nadzieję, że nasi sąsiedzi również go docenią.

Tekst: Olga Retko

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera