Przegląd najdziwniejszych restauracji świata

Zdjęcie przedstawiające grupę ludzi siedząca przy stole zawieszonym w powietrzu

Wszyscy wiemy, że jedzenie w restauracjach staje się coraz bardziej popularne i zaczyna wpisywać się w naszą codzienność, a nie tylko okazję „od święta”. Gdyby jednak Wasze ulubione miejsca Wam się znudziły, wybraliśmy dla Was najdziwniejsze restauracje jakie istnieją na świecie.

Dinner in the sky
Dinner in the sky to sieć restauracja (o ile można tak powiedzieć o miejscu bez stałej lokalizacji), której team tworzą kulinarni mistrzowie z różnych krajów. Koncept jest banalnie prosty – stoliki mieszczące ponad 20 osób są podnoszone na wysokość 50 metrów, aby ucztujący mogli podziwiać panoramę miasta w którym odbywa się kolacja. Dania są przygotowywane i serwowane gościom przez znajdujących się pośrodku platformy kucharzy i kelnerów. Inicjatywa obecna jest od maja również w Polsce. Jeśli traficie na posiłek serwowany przez team Dinner in the sky pamiętajcie o przestrogach mamy i nie wstawajcie od stołu nieproszeni!

fot. interestingengineering.com

Modern Toilet
Zaczęło się niewinnie – grupa przyjaciół z Taipei zainspirowana jednym z gagów w mandze Dr Slump postanowiła założyć lodziarnie i serwować w niej lody w kształcie kup podawane w opakowaniach wyglądających jak miniaturowe muszle klozetowe… Miejsce zyskało ogromną popularność i w 2004 roku zostało przekształcone w restaurację. Jak nietrudno się domyślić głównym motywem wystroju pozostała muszla klozetowa – goście sieci restauracji Modern Toilet zasiadają na toaletach, a także jedzą z miniaturowych muszli. Może i nawet pokusilibyśmy się o uogólniające stwierdzenie, że kultury dalekiego wschodu nie sposób zrozumieć, ale knajpy oparte  na analogicznym pomyśle znajdziemy także w Niemczech, czy Portugalii.

fot. de.wikipedia.org

Heart Attack Grill
Heart Attack Grill w Las Vegas to miejsce rodem z filmów Tarantino – kiczowaty wystrój przydrożnej knajpy miesza się z krzykliwą estetyką sieciówkowego fastfoodu, a dziewczyny mają krótkie spódniczki i głębokie dekolty. W Heart Attack zjecie kanapki giganty (Double Whooper jest dla cieniasów, czas na Quadruple Bypass!) w zestawach z nieodłącznymi frytkami. Te bomby kaloryczne podadzą wam kelnerki w strojach pielęgniarek z niskobudżetowych filmów porno. W razie gdybyście mieli dostać zawału, bądź przynajmniej zachlapać się tłuszczem obsługa obdaruje was przy wejściu szpitalnym fartuchem. Na deser obowiązkowo shake, ponoć najtłustszy na świecie…

fot. goldenhourblog.com

Fortezza Medicea
Aby móc raczyć się włoskimi specjałami w tej pięćsetletniej fortecy nieopodal Pizy musicie uzyskać zgodę włoskiego Ministerstwa Sprawiedliwości. Dlaczego? Otóż większość obsługi Fortezza Medicea to więźniowie odsiadujący wyroki od 7 lat pozbawienia wolności wzwyż. Mimo niedogodności takich jak kilkustopniowe kontrole, a także niezbyt wyszukanego wystroju, restauracja od momentu założenia w 2006 roku cieszy się niezmienną popularnością, a stoliki trzeba bookować z dużym wyprzedzeniem.

fot. it.wikipedia.org

De Kas, Amsterdam
De Kas, restauracja założona w przeznaczonej do rozbiórki szklarni z lat dwudziestych XX wieku przez zdobywcę gwiazdki Michellina Gerta Jana Hagemana to prawdziwa gratka dla fanów slow food i dobrego designu. Wszystkie potrawy przyrządzane są z warzyw i owoców hodowanych specjalnie na potrzeby restauracji. W szklarniach i ogrodach otaczających De Kas po których mogą spacerować goście uprawiane są zioła i warzywa śródziemnomorskie. Prócz lekkiego i ekologicznego (choć nie pozbawionego mięs i ryb) menu do restauracji przyciąga jej wystrój- przeszklone ściany i dach odrestaurowanej szklarni współgrają z prostymi stołami, plecionymi krzesłami i zielenią na zewnątrz.

fot. 4.bp.blogspot.com

Tekst: Helena Łygas

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera