Praca 2.0

Powstała właśnie apka wykorzystująca prosty pomysł, na jakim opierało się działanie Tindera, o którym pisaliśmy tu (link). Nie potrzeba już ogłoszeń, przedłużających się procesów rekrutacyjnych i męczących rozmów. Pracodawcy i potencjalni pracownicy od tej pory mają możliwość szukać się na własną rękę i to absolutnie błyskawicznie. Wystarczy, że zalogują się do aplikacji nspHire, która podstawowe informacje pobiera z portalu LinkedIn.

Na samym początku trzeba określić, czy jest się szukającym pracy czy szukającym pracownika, potem ustalamy, co o nas ma być widoczne na profilu (jeżeli wolimy nie chwalić się poprzednim pracodawcą, możemy go ukryć) i voila – rozpoczyna się przerzucanie zdjęć w lewo lub w prawo. Po stworzeniu pary rozpoczynają się rozmowy, w trakcie których kandydaci mogą udzielić szczegółowych informacji o swoich umiejętnościach, doświadczeniu, osobowości, etc. Pracodawcy nakreślają z kolei oczekiwania, warunki i zakres obowiązków. Istnieje także opcja zawężania poszukiwań: w opcjach aplikacji należy zaznaczyć, jakiego rodzaju zatrudnienia się poszukuje/jakie się oferuje: umowa o dzieło, zlecenie, o pracę itp. Całość jest przemyślana w najdrobniejszym szczególe.

Zalety nspHire to na pewno oszczędność czasu, i to z obu stron, a także fakt, że apka jest darmowa dla szukających pracy (pracodawcy muszą zapłacić $.99 za jedną rozmowę na czacie). Twórcy zapewniają także, że jej mocną stroną są profesjonalne zabezpieczenia prywatności, które mają minimalizować zagrożenie wycieku danych. Do tej pory korzystać z niej mogli tylko posiadacze smartfonów z system Android, ale od 2 listopada oferta rozszerzyła się również o użytkowników iOS.

2 (5)

3 (4)

zdjęcia | http://tech.co/job-matching-app-nsphire-2014-11

tekst | Dominika Charytoniuk

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera