Poznajcie Slime.bun, czyli nietypowy raj dla zmysłów

Wielokolorowy

Ludzie doprawdy mają różne fetysze. Niektórzy lubią wsadzać palce w miękki wosk, inni kochają równo ułożone płytki podłogowe, a jeszcze inni są fanami… glutów. I to nie byle jakich, bo kanadyjska studentka Nat robi prawdziwe cuda.

Angielskie slime przy tłumaczeniu przysparza trochę problemów. Choć śluz i szlam przybliżają nas do zrozumienia, o co chodzi, przecież nikt nie chciałby oglądać zdjęć mułu. Najlepiej więc będzie, jeśli przypomnicie sobie małe baloniki wypełnione mąką ziemniaczaną, jakie wszyscy uwielbialiśmy ugniatać w dzieciństwie. W nich też można było zatopić palce i poczuć dziwaczną konsystencję.

Fakt, że mnóstwo osób lubi dla odprężenia ugniatać coś między palcami wykorzystała Nat z Kanady. Założyła stronę internetową, za pośrednictwem której sprzedaje swoje gluty na kilka kontynentów. Niektóre jednokolorowe, inne tęczowe, jeszcze inne z drobinkami brokatu. Oglądanie gotowych produktów potrafi być hipnotyzujące. Do tej pory sprzedała ponad tysiąc glutów. Każdy z nich zrobiony jest z kleju, pianki do golenia, olejków zapachowych, gliny, brokatu i mąki ziemniaczanej.

Zobaczcie sami.

https://www.instagram.com/p/BXv_wR7h638/?taken-by=slime.bun

Tekst: Katarzyna Irmina Stępniak

Komentarze
Podaj dalej

Zapisz się do Newslettera